100 – znaczy idealitas, czyli setny numer Tętna Regionu! | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

100 – znaczy idealitas, czyli setny numer Tętna Regionu!

pod_lupa

Od wieków ludzie – choć wielu się do tego nie przyznaje – odczuwali szacunek i respekt do liczb. Magia liczb otaczała swym nimbem byt wielu istot żyjących na ziemskim padole. Spójrzmy chociażby na dwie z nich: 7 i 13. Pierwszej mało kto się wystrzegał, ba, większość wiązała z nią wyłącznie pozytywne doznania. Druga, z kolei była unikana i uważana za symbol pecha, lub czarne fatum. A co z liczbą 100? Jakaż niezwykłość kryje się w jedynce i dwóch zerach? Ważna jest chyba tylko przy składaniu życzeń czy wznoszeniu toastów. Ale czy tylko? Dante Alighieri widział w niej dużo więcej, gdy tworzył swoją Boską Komedię, składającą się ze 100 pieśni (wliczając pieśń wstępną). Bowiem 100 (10²) symbolizuje DOSKONAŁOŚĆ – łac. IDEALITAS!

Może daleko nam jeszcze do doskonałości (cały czas do niej dążymy!), niemniej jednak kwietniowe wydanie Tętna Regionu nosi numer 100! Może to nic wielkiego, ale jednak! Od ponad 8 lat wydajemy dla Was, Drodzy Czytelnicy – Waszą Gazetę. Niektórzy, pewnie zbagatelizują te ponad 8 lat, mówiąc: cóż to jest wobec wieku Matuzalemowego, który wg Księgi Rodzaju żył 969 lat.

Choć Tętno Regionu nie dożyje wieku sędziwego Matuzalema, to jednak będzie chciało, dla Was Drodzy Przyjaciele, „żyć” jak najdłużej! Póki co, już od ponad ośmiu lat, a dokładnie 100 miesięcy wydajemy Wasze czasopismo. Chcąc ułatwić dostęp do Gazety jak największej rzeszy Braci Czytelniczej, od początku wydajemy ją pro bono. Z miesiąca na miesiąc przybywa naszych zwolenników, którzy nie mogą doczekać się kolejnych wydań. Na każdym kroku odczuwamy Waszą, Czytelniczą Sympatię, ba, Przyjaźń.

Doceniamy to i serdecznie dziękujemy! Możemy obiecać, że ze swej strony, wszyscy razem i każdy z osobna, będziemy czynili wszystko, aby jeszcze bardziej Was zadowalać! Choć może nieraz i przez ciernie, ale nie bacząc na to, zawsze będziemy zmierzali do Waszych Czytelniczych Serc.

Marek Mostowski