Czy w Pile nie ma dobrych trenerów? | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Czy w Pile nie ma dobrych trenerów?

Oczywiście pytanie jest wyraźnie przewrotne. Odpowiedź nasuwa się sama: w Grodzie Staszica dobrych trenerów jest ci dostatek. Pytanie należałoby uszczegółowić i zadać je tak: Czy w grodzie nad Gwdą nie ma wystarczająco dobrych szkoleniowców judo? Widocznie takich, którzy spełniliby oczekiwania dobrych młodych i niezwykle przyszłościowych zawodników nie ma. Właśnie od niedawna szeregi UKS-u Chodzież zasiliło dwóch młodych judoków z Piły i jeden z Białośliwia. Jako pierwszy postanowił oddać się pod opiekę trenerów Łukasza i Bernarda Ziembikiewiczów wielce obiecujący i obdarzony niezwykłym talentem (co potwierdza sam Mistrz Zieniawa – 9 dan) Dominik Skowyra. Za sobą pociągnął kolejnych.  

Co spowodowało, że nie w Pile, a właśnie w Chodzieży chce podnosić umiejętności i rozwijać swój talent Dominik Skowyra, który z dnia na dzień z diamentu sukcesywnie przeobraża się… w brylant.

- Bez wątpienia przede wszystkim bardzo dobry trener, z którym się wspaniale rozumiemy, który potrafi poprowadzić trening pode mnie. Oczywiście także bardzo dobrzy sparingpartnerzy. Istotne jest, że trener (Łukasz Ziembikiewicz) jest młody i ma na swoim koncie wiele nie tylko krajowych sukcesów, a więc mogę także sparować z moim szkoleniowcem. I to przynosi wymowne efekty, bo jak wiadomo „praktyka czyni mistrza”. W UKS-ie Chodzież jest również bardzo dobry zarząd, który będzie inwestował w rozwój mojej kariery. Słowem tu mogę prawidłowo i skutecznie się rozwijać – wyjaśnia Dominik Skowyra.

Drugi z pilskich judoków jest podobnego zdania. – W każdym sporcie walki trener musi mieć osiągnięcia, ponieważ trener musi uczyć tego, co sam umie. Trener, który jest dobry wyłącznie w teorii, a nie posiada sukcesów zawodniczych, jest po prostu słabym trenerem, który niewiele nauczy. Nasz trener, Łukasz Ziembikiewicz, ma wiele spektakularnych osiągnięć, więc ten fakt był mocnym magnesem, który przyciągnął mnie do Chodzieży. I maiłem rację, że dołączyłem do UKS-u Chodzież, ponieważ już podczas pierwszego treningu zauważyłem, że wiele się tutaj nauczę. Poznałem wiele rzutów, szybko się rozwijam. Nawet nie spodziewałem się, że będzie to tak szybko. Liczę, że z zawodów, które przede mną będę wracał z medalami – mówi Dawid Wiśniewski.

Oddajmy głos trenerowi Łukaszowi Ziembikiewiczowi.

- Zawodnicy znają mój warsztat, wiedza jakim jestem trenerem, jaki jest zarząd klubu. Współpracujemy na zasadzie partnerskiej z zawodnikami. Nam nie zależy na wynikach natychmiast, a pracujemy przyszłościowo. Zawodnicy mają najlepsze wyniki osiągać dopiero w wieku seniorskim, a jeżeli zdarzą się sukcesy, przy okazji w wieku juniorskim, to też dobrze. Jednak kluczowym jest sukcesywny rozwój zawodnika, żeby apogeum jego umiejętności i talentu przypadło na okres startów wśród seniorów – mówi młody trener z Chodzieży.

- Wiedząc o naszych metodach, przychodzą do naszego klubu młodzi, perspektywiczni zawodnicy. Najpierw przyszedł Dominik, następnie Dawid, a niedawno Emil z Białośliwia. Młodzi ludzie wiedzą, że u nas jest przede wszystkim racjonalna praca, i że zarząd – na czele z prezesem Wiesławem Bidzińskim – inwestuje w zawodników. Już widać, nasza praca przynosi efekty, bo co prawda nasi zawodnicy nie startują tak często jak judocy z innych klubów (w których liczy się tylko to co teraz), ale tam gdzie startują odnoszą duże sukcesy. Obecnie przygotowujemy się do Mistrzostw Polski, skąd – liczę na to – powrócimy z medalami – konkluduje Łukasz Ziembikiewicz.

Z dołączenia do klubu nowych zawodników niezwykle zadowolony jest prezes UKS Chodzież.

- Jestem dumny z tego, że nowi nasi zawodnicy, rokujący spore nadzieje, zgodzili się zasilić szeregi naszego klubu. Zawsze byliśmy otwarci na współpracę z zawodnikami, którzy mają przed sobą, można powiedzieć świetlaną przyszłość. Zarząd bez żadnego problemu wyraził zgodę na przyjęcie dwóch nowych zawodników, a potem kolejnego. Myślę, że w naszych barwach i pod przywództwem zarządu, będzie im się dobrze wiodło, będą osiągali dobre wyniki. A myślę, że co najmniej w połowie roku, a na pewno w końcówce, będziemy mieli ewidentne tego efekty – mówi prezes Wiesław Bidziński.

Jak się okazało, nie trzeba było czekać do połowy, czy końca roku. Trzej muszkieterowie z Piły i Białośliwia już podczas Mistrzostw Wielkopolski, zdobyli dwa złote i jeden brązowy medal. Dominik Skowyra i Dawid Wiśniewski zostali Mistrzami Wielkopolski. Oby tak dalej! Życzymy kolejnych sukcesów.

Marek Mostowski

czy_w_pile_nie_ma_dobrych_trenerow01

czy_w_pile_nie_ma_dobrych_trenerow02 czy_w_pile_nie_ma_dobrych_trenerow03 czy_w_pile_nie_ma_dobrych_trenerow04 czy_w_pile_nie_ma_dobrych_trenerow05