Dziembowo – wieś, której pozazdrościłby niejeden Bürgermeister | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Dziembowo – wieś, której pozazdrościłby niejeden Bürgermeister

W naszej wędrówce po gminie Kaczory dotarliśmy do Dziembowa, wsi której pozazdrościłby niejeden włodarz zza zachodniej granicy. Iście niemiecki ordnung połączony z estetyką i interesującą architekturą. A przy tym ciekawy, wypełniony czystym powietrzem krajobraz, który aż krzyczy do turystów: przyjedź w nasze strony!

Ta istniejąca już od XVI wieku wieś, której nazwa wzięła się od pierwszych właścicieli wsi Dziembowskich, przechodziła z rąk do rąk, a jej ostatnimi właścicielami – do 1945 roku – byli Klitzingowie. Do dzisiejszych czasów po Klitzingach pozostał fragment parku, w którym dominują dęby (jest to jedno z cenniejszych założeń parkowych w powiecie pilskim), oficyna dworska, w której mieści się przedszkole oraz piękna aleja kasztanowców, która ciągnie się na 2-kilometrowym odcinku wzdłuż drogi do Kaliny. Obecnie Dziembowo liczy ponad 660 mieszkańców.

Współczesne Dziembowo z dnia na dzień się rozwija, a przyczyniają się do tego mieszkańcy, na czele z sołtysem i jednocześnie radnym gminy Kaczory – Janem Kierujem, i aktywnie współpracującą z nim radną – Romą Gapińską.

SOŁTYS… prawie od lat dwudziestu

Jan Kieruj jest sołtysem od 1998 roku, natomiast w radzie Gminy Kaczory jest czwartą kadencję i sprawuję w niej funkcję przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Ochrony Środowiska. Jak mówi, to że jest sołtysem to chyba tradycja rodzinna. - Mój ojciec w latach 70-tych był krótko sołtysem. W rodzinie też jeden z członków jest sołtysem, a drugi był.

Zanim podjął się kandydowania na sołtysa, był członkiem rady sołeckiej. Choć początkowo miał mieszane uczucia, dał się jednak namówić i stanął w wyborcze szranki. - Jak się okazało ludzie chcieli zmiany, wybrali mnie i do dziś mnie wybierają. Nie wiem, co będzie dalej. Przed nami wybory i to mieszkańcy zdecydują. Ludzie dziś są wymagający i mimo że wiele się robi dla nich, to wszystkim się nie dogodzi. Mam swoich zwolenników i przeciwników – mówi Jan Kieruj. – Kiedyś sołtys nie miał tak wielu obowiązków jak dzisiaj. Dziś jest to trudna rola – na naszych barkach spoczywa opieka nad salą wiejską i mieszkańcy wsi jak mają problem uderzają najpierw do sołtysa. Czasami człowiek ma dosyć, ale trzeba to lubić.

Sołtys chwali sobie współpracę z Brunonem Wolskim, wójtem Gminy Kaczory, i od tego czy będzie ona dalej na tym poziomie, uzależnia start w kolejnych wyborach. - Jeśli współpraca z wójtem Brunonem Wolskim będzie dalej nam się układać bardzo dobrze jak do tej pory i jak zdrowie dopisze to być może będę startował na kolejną kadencję – obiecuje Jan Kieruj. Jak zapewnia, nie gorzej układa się współpraca z Kołem Gospodyń Wiejskich, z OSP Dziembowo, której jest członkiem czy LZS Dziembowo.

Sołtys Kieruj nie kryje dumy i satysfakcji z prężnego rozwoju wsi oraz stałej poprawy życia mieszkańców. - W ciągu tych 20 lat mego sołtysowania powstała cała infrastruktura, począwszy od telekomunikacji, przez gazownictwo, wodociągi aż po drogi i to przy współpracy z wójtem. Są już kolejne plany inwestycyjne drogowe, chodnikowe. Ostatnio dowiedziałem się, że przyznano nam dotację 2, 5 miliona złotych na drogę gminną Kaczory – Dziembowo. Resztę musimy sami znaleźć w budżecie. Ponadto chcemy zrobić tam gdzie potrzeba wjazdy do posesji – puentuje sołtys Dziembowa.

Prywatnie Jan Kieruj jest emerytem rolnikiem. Ma dwóch synów, córkę oraz wnuczkę. Gospodarstwo przekazał w darowiźnie synowi, ale pomaga mu w jego prowadzeniu. Interesuje się pracą społeczną i piłką nożną, która ma dobre warunki do rozwoju, bowiem w Dziembowie jest piękny stadion z boiskiem do gry i zapleczem.

RADNA… wiedząca co kogo boli

Roma Gapińska radną Rady Gminy Kaczory jest drugą kadencję. Jest również w składzie rady sołeckiej w Dziembowie, gdzie współpracuje z sołtysem Dziembowa. Z racji wykonywanego zawodu, a jest pielęgniarką środowiskowo-rodzinną w Przychodni Lekarskiej w Kaczorach, ma bieżący kontakt z ludźmi. - Często podczas obowiązków zawodowych rozmawiamy na temat życia codziennego naszej wsi. Mam najświeższe informacje, co kogo boli, co jest potrzebne, jak ludzie widzą przyszłość naszej wioski czy gminy. Oczywiście chcielibyśmy więcej dać naszym mieszkańcom, ale nie zawsze to się udaje. Dlatego są osoby zadowolone, ale też takie, które narzekają – mówi radna Gapińska.

Jak mówi, największe dyskusje prowadzone są na komisjach przed sesjami, gdzie wyjaśniane i rozwiązywane są różne sprawy, o których informacje później są przekazywane mieszkańcom. – Ponadto pilnujemy tego, co dzieje się w naszej wsi, i staramy się aby był porządek, a wieś piękniała z dnia na dzień. Jak jest potrzeba, to interweniujemy - dodaje pani Roma.

Radna w samych superlatywach wyraża się o włodarzu gminy Kaczory. - Z panem wójtem Wolskim współpraca układa się bardzo dobrze. Nie neguje naszych pomysłów, nie lekceważy spraw mieszkańców. Prędzej czy później są one zrealizowane. Oczywiście, jeśli zrobić sondę wśród mieszkańców zawsze głosy będę podzielone. Myślę jednak, że mieszkańcy w większości są zadowoleni i żyje im się tutaj dobrze, a ludzie są przyjaźni dla siebie – mówi Roma Gapińska.

Roma Gapińska, która kiedyś mieszkała w Pile, jest również opiekunem medycznym w klubie piłkarskim Zjednoczeni Kaczory. - Przed wieloma laty uciekłam z Piły do Dziembowa, aby mieć więcej przestrzeni i ciszy. Jestem osobą otwartą i lubię pomagać ludziom z racji charakteru. Jeśli moi wyborcy będą chcieli nadal obdarzyć mnie swoim zaufaniem i przedłużyć mi na kolejne lata mandat radnej, bardzo chętnie wezmę udział w wyborach, ponieważ jest jeszcze dużo do zrobienia, oczywiście przy pomocy mieszkańców.

Marek Mostowski
Fot. Sebastian Daukszewicz

dziembowo00

dziembowo09 dziembowo01 dziembowo02 dziembowo03 dziembowo04 dziembowo05 dziembowo06 dziembowo07 dziembowo08