Enea PTPS nie podołała łodziankom w Łodzi | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Enea PTPS nie podołała łodziankom w Łodzi

PTPS_nie_podolala

Świetnie na początku sezonu radzą sobie siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź, które odniosły właśnie trzecią wygraną z rzędu. Podopieczne trenera Michala Maska pokonały we własnej hali 3:0 Eneę PTPS Piła. Łodzianki po trzech kolejkach mają już 8 punktów i z pewnością będą się liczyły w czołówce w tym sezonie.

Pierwszy punkt w ciekawie zapowiadającym się meczu ŁKS-u z pilankami zdobyła Jelena Trnic, dając wyraźny sygnał, że goście chcą tutaj walczyć o pełną pulę. Później jednak nieznacznie pomyliła się Dajana Bosković. Niedokładne przyjęcie zespołu z Piły wykorzystał łódzki blok, zatrzymując Karolinę Różycką, i o czas poprosił trener Jacek Pasiński (2:5). Ze swojego doświadczenia korzystała Katarzyna Sielicka, a pilankom coraz trudniej było oszukać blok ŁKS-u. Po zepsutej zagrywce serbskiej atakującej wchodziliśmy w decydujący fragment seta (12:7). Symptomem dobrej gry był blok na Ewie Kwiatkowskiej oraz przestrzelony atak skrzydłowej biało-czerwono-białych i zrobiło się 15:12. Przy zagrywce Karoliny Różyckiej pilanki odrobiły straty, w siatkę wpadła Regine Bidias, a as serwisowy przyniósł wyrównanie (16:16). Z zagrywką przyjmującej PTPS-u nie poradziła sobie nawet Krystyna Strasz, a sytuacja wymykała się gospodyniom spod kontroli (17:19). Podopieczne Michala Maska opanowały jednak nerwy, wzmocniły zagrywkę, a Bidias zrehabilitowała się kilkoma cennymi obronami, dając gospodyniom piłki setowe. Decydujące słowo należało do Kowalińskiej (25:23).

Efektowną czapą na Trnic popisała się Efimienko, atakiem z drugiej linii pewnie akcję skończyła Bidias, a pilankom brakowało skuteczności (5:1). Lekiem na całe słowo okazała się zagrywka z wyskoku leworęcznej Bosković, ale nadal stroną przeważającą i lepiej poukładanym zespołem były łodzianki. Trener Pasiński próbował zmian na środku siatki, Anna Stencel zastąpiła Walker. W ataku falowała Bosković, rywalki potrafiły wyczuć kierunek ataku leworęcznej prawoskrzydłowej, dlatego na parkiecie pojawiła się Anita Kwiatkowska, a podwójną zmianę dopełniła Emilia Szubert (16:11). Przy wyraźnym prowadzeniu ŁKS-u gospodynie złapały zadyszkę, niemoc łodzianek przełamała dopiero kiwką Zuzanna Efimienko-Młotkowska (18:15). Piłkę przechodzącą czujnie umieściła w pomarańczowym Oliwia Urban, ale to Deja McClendon celując zagrywką w libero przeciwniczek, Justynę Łysiak, niemal przesądziła o losach seta (24:18). Po chwili było już 2:0 (25:20).

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt. Dobre techniczne wykończenia akcji Urban oraz Bosković były odpowiedzią na szczelnie ustawiony blok łodzianek (4:5). Po chwili jednak element przyjęcia zaczął szwankować w drużynie z Piły i o czas poprosił trener Jacek Pasiński (9:6). Mocno wyrzucona na prawą stronę Bosković uderzyła w antenkę i pilanki z każdą akcją traciły pewność siebie (13:7). Błędy własne pozbawiły gości szans na podjęcie rękawicy (17:9). Trener Pasiński zmienił całą szóstkę względem tej, która rozpoczynała to spotkanie, ale nie przyniosło to spodziewanego efektu. Kilka punktów w polu zagrywki zdobyła Urban, a obraz gry wyrównał się, ale było już zdecydowanie za późno na odrabianie strat. Autowy atak Kwiatkowskiej zakończył całe spotkanie (25:19).

MVP: Krystyna Strasz

ŁKS Commercecon Łódź – Enea PTPS Piła 3:0
(25:23, 25:20, 25:19)

Składy zespołów:

ŁKS: Kwiatkowska (6), Bidias (7), Sielicka (13), Muhlsteinova (2), Kowalińska (11), Efimienko-Młotkowska (11), Strasz (libero) oraz Skorupa (2) i McClendon (3)

PTPS: Trnić (4), Różycka (9), Bosković (9), Walker (6), Babicz (6), Wilk (1), Łysiak (libero) oraz Kwiatkowska, Stencel (3), Szubert, Urban (6) i Pawłowska (libero).

Piotr Woźniak – Strefa siatkówki – www.siatka.org
Fot. Sebastian Daukszewicz (archiwum)