Mogły wygrać, a jednak uległy Legionovii | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Mogły wygrać, a jednak uległy Legionovii

Enea PTPS Piła w 10. kolejce spotkań Ligi Siatkówki Kobiet podejmował we własnej hali DPD Legionovię Legionowo. Nierówne spotkanie, pełne serii punktów zdobywanych przez jedną bądź drugą ekipę padło łupem przyjezdnych, które wygrały je w czterech setach.

Gospodynie kapitalnie weszły w mecz. Od samego początku wywierały presję na rywalkach, które popełniały wiele błędów. Pilanki skrzętnie je wykorzystywały i błyskawicznie wypracowały sobie pięciopunktowe prowadzenie (7:2). Przyjezdne nie podłamały się jednak nieudanym początkiem spotkania. Zaczęły kończyć swoje ataki, wygrywały akcje po coraz częstszych błędach przeciwniczek i dość szybko odrobiły straty. Zawodniczki DPD Legionovii Legionowo dominowały na parkiecie. Pewnie prezentowały się w ofensywie i po uderzeniu Justyny Łukasik miały już cztery ,,oczka” zaliczki (15:11). Pilanki nie potrafiły skończyć swojego ataku, a dystans między zespołami się powiększał. Podopieczne Alessandro Chiappiniego nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa w tej partii (25:18).

Wydawało się, że legionowianki poszły za ciosem, bowiem świetnie rozpoczęły kolejną odsłonę spotkania. Po ataku w siatkę Karoliny Bednarek gospodynie przegrywały już 3:6. Siatkarki PTPS-u nie składały broni, coraz lepiej czytały grę rywalek i doprowadziły do remisu. Gra się wyrównała, zespoły wymieniały się prowadzeniem. Żaden z nich nie potrafił jednak zbudować trwałej przewagi i taki stan trwał aż do wyniku 20:20. Dopiero w końcówce zawodniczki prowadzone przez Mirosława Zawieracza przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. O ich wygranej w tej partii zadecydowały dwa skuteczne ataki Pauli Słoneckiej oraz blok gospodyń (25:21).

Początek trzeciego seta miał bardzo wyrównany przebieg. Wprawdzie po błędzie przeciwniczek pilanki miały dwa punkty zaliczki. Nie cieszyły się jednak z niej długo, bowiem straciły ją za sprawą skutecznego bloku przyjezdnych. Przez długi czas wynik oscylował wokół remisu. Dopiero dzięki asowi serwisowemu Julie Oliveiry Souzy przyjezdne zbudowały zaliczkę (15:12). Podopieczne Mirosława Zawieracza nie zamierzały jednak się poddawać, atakiem w kontrze oraz punktową zagrywką popisała się Paula Słonecka (18:18). Gospodynie prowadziły jednym ,,oczkiem” po ataku wykorzystanym przez Żanetę Baran, lecz zawodniczki prowadzone przez Alessandro Chiappiniego rozstrzygnęły końcówkę na swoją korzyść. Partię zakończyła atakiem Olga Strantzali (25:23).

To gospodynie otworzyły minimalnie lepiej kolejną odsłonę spotkania. Po ataku Gabrieli Ponikowskiej prowadziły 3:1. Zawodniczki prowadzone przez Alessandro Chiappiniego szybko wyrównały wynik. Pilanki coraz lepiej grały na siatce i po zatrzymaniu Olgi Strantzali miały już trzy ,,oczka” zaliczki. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Legionowianki wywierały coraz większą presję swoją zagrywką, co przynosiło efekty. Najpierw wyrównały stan seta, a za sprawą ,,czapy” Magdaleny Damaske wygrywały już 15:11. Gospodynie dopadła niemoc w ofensywie, którą skrzętnie wykorzystywały zawodniczki gości. Zawodniczki PTPS-u nie zamierzały składać broni i dzięki uderzeniu Żanety Baran zbliżyły się do rywalek na dwa ,,oczka” (21:23). Legionowianki zachowały więcej spokoju w końcówce, ich zwycięstwo w tym spotkaniu przypieczętowała Julie Oliveira Souza (25:22).

MVP: Julie Oliveira Souza

Enea PTPS Piła – DPD Legionovia Legionowo 1:3
(18:25, 25:21, 23:25, 22:25)

Składy zespołów:

Enea PTPS: Gawlak (1), Słonecka (16), Bednarek (4), Urban (13), Bolimowska (3), Baran (19), Saad (libero) oraz Ponikowska (4), Szubert i Kazała

Legionovia: Tokarska (6), Souza (25), Strantzali (19), Fidon-Lebleu (7), Łukasik (9), Grabka (3), Lemańczyk (libero) oraz Damaske (9) i  Wójcik

Arkadiusz Dudziak – Strefa siatkówki – www.siatka.org
Fot. Sebastian Daukszewicz

mogly_wygrac1_01

mogly_wygrac1_99 mogly_wygrac1_02 mogly_wygrac1_03 mogly_wygrac1_04 mogly_wygrac1_05 mogly_wygrac1_06 mogly_wygrac1_07 mogly_wygrac1_08 mogly_wygrac1_09 mogly_wygrac1_10 mogly_wygrac1_11 mogly_wygrac1_12 mogly_wygrac1_13 mogly_wygrac1_14 mogly_wygrac1_15 mogly_wygrac1_16 mogly_wygrac1_17 mogly_wygrac1_18 mogly_wygrac1_19 mogly_wygrac1_20 mogly_wygrac1_21 mogly_wygrac1_22 mogly_wygrac1_23 mogly_wygrac1_24 mogly_wygrac1_25 mogly_wygrac1_26 mogly_wygrac1_27 mogly_wygrac1_28 mogly_wygrac1_29 mogly_wygrac1_30 mogly_wygrac1_31 mogly_wygrac1_32 mogly_wygrac1_33 mogly_wygrac1_34 mogly_wygrac1_35 mogly_wygrac1_36 mogly_wygrac1_37 mogly_wygrac1_38 mogly_wygrac1_39 mogly_wygrac1_40 mogly_wygrac1_41 mogly_wygrac1_42 mogly_wygrac1_43 mogly_wygrac1_44 mogly_wygrac1_45 mogly_wygrac1_46 mogly_wygrac1_47 mogly_wygrac1_48 mogly_wygrac1_49 mogly_wygrac1_50 mogly_wygrac1_51 mogly_wygrac1_52 mogly_wygrac1_53 mogly_wygrac1_54 mogly_wygrac1_55 mogly_wygrac1_56 mogly_wygrac1_57 mogly_wygrac1_58 mogly_wygrac1_59 mogly_wygrac1_60 mogly_wygrac1_61 mogly_wygrac1_62 mogly_wygrac1_63 mogly_wygrac1_64 mogly_wygrac1_65 mogly_wygrac1_66 mogly_wygrac1_67 mogly_wygrac1_68 mogly_wygrac1_69 mogly_wygrac1_70 mogly_wygrac1_71 mogly_wygrac1_72 mogly_wygrac1_73 mogly_wygrac1_74 mogly_wygrac1_75 mogly_wygrac1_76 mogly_wygrac1_77 mogly_wygrac1_78 mogly_wygrac1_79 mogly_wygrac1_80 mogly_wygrac1_81 mogly_wygrac1_82 mogly_wygrac1_83 mogly_wygrac1_84 mogly_wygrac1_85 mogly_wygrac1_86 mogly_wygrac1_87 mogly_wygrac1_88 mogly_wygrac1_89 mogly_wygrac1_90 mogly_wygrac1_91 mogly_wygrac1_92 mogly_wygrac1_93 mogly_wygrac1_94 mogly_wygrac1_95 mogly_wygrac1_96 mogly_wygrac1_97 mogly_wygrac1_98