Oczko, czyli 21 pytań do… Emilii Szubert, zawodniczki Enea PTPS Piła | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Oczko, czyli 21 pytań do… Emilii Szubert, zawodniczki Enea PTPS Piła

Przed Państwem już siódmy wywiad z cyklu Oczko, czyli 21 pytań do… Na  zestaw moich pytań odpowiada Emilia Szubert z d. Kajzer grająca na pozycji rozgrywającej. Z poniższego wywiadu nasi czytelnicy dowiedzą się m.in. jaki to był w jej ocenie sezon oraz gdzie widzi siebie za kilka lat.

Minęło już trochę czasu, od kiedy świat sportu zamarł z powodu pandemii koronawirusa. Jak radzisz sobie z obecną sytuacją?

- Radzę sobie bardzo dobrze. Spędzam czas z rodziną, z synem, który obecnie jest przylepą mamy. W czasie epidemii postanowiliśmy uciec z mężem z miasta i na wsi spędzamy czas, bawiąc się w ogrodników.

W jaki sposób starasz się trzymać formę? Jakieś wskazówki dla kibiców?

- Przede wszystkim mam co nosić. 11 kg żywej wagi można nieźle wykorzystać, czy podskoki, przysiady, jak również brzuszki z obciążeniem. Gdy mały śpi, wtedy ćwiczę z gumami. A gdy chcę sobie zrobić wycisk to włączam sobie trening tabaty. Rada dla kibiców? Dbajcie o swoje zdrowie. Ważna jest dieta i ruch. Spacery, rower czy bieganie na świeżym powietrzu bardzo nam pomogą zarówno psychicznie, jak i fizycznie zwłaszcza w tych ciężkich czasach.

Patrząc z perspektywy czasu, czy to dobrze, że te rozgrywki zostały przedwcześnie zakończone?

- Jak dla mnie, bardzo dobrze, że rozgrywki zostały przedwcześnie zakończone. Była to rozsądna decyzja, bo zdrowie każdego z nas jest najważniejsze.

W Pile nie było gwiazd siatkówki, ale został stworzony kolektyw, który zaskoczył wielu meczach, dał radość kibicom i co najważniejsze w tabeli był wyżej niż mocniejsze drużyny.

- Miałyśmy świadomość, że przed sezonem skazywano nas na walkę o utrzymanie w LSK. Dlatego też ciężko pracowałyśmy na treningach, aby pokazać, iż wiele osób się myliło, co do możliwości naszej drużyny. Mam nadzieję, że kibice PTPS-u bardzo się cieszyli z osiągniętego w tym sezonie wyniku.

Jak ocenisz swoje występy w tym sezonie?

- Ciężko ocenić moje występy na boisku, gdyż miałam mało okazji do gry.  Sylwia już od samego początku bardzo dobrze dogadywała się z trenerem (w poprzednim sezonie pracowali razem w Toruniu), ponadto ciężko trenowała i to właśnie w niej Trener Zawieracz widział pierwszą rozgrywającą. Mi niestety mimo dużego wysiłku po ciąży nie udało się wywalczyć miejsca w podstawowym składzie.

Może teraz kilka pytań spoza parkietu, które pozwolą poznać twoją osobę bliżej. Czym się interesujesz – hobby?

- Przed urodzeniem synka, spędzałam wolny czas przy tworzeniu papeterii. Robiłam m.in. zaproszenia ślubne, kartki ozdobne, świąteczne itp. Teraz mam troszkę mniej czasu na realizacje tych wszystkich rzeczy. Jednak powoli myślę, aby wrócić i znowu tworzyć.

Czy podczas epidemii odkryłaś jakieś nowe pasje?

- Myślę, że tak. Zaczęłam bawić się w ogrodnika. Jednak, czy jestem w tym dobra… jeszcze chyba za wcześnie, aby się tym podzielić, choć każdego dnia moja działka wygląda coraz piękniej.

Czy są jakieś piosenki albo wykonawcy, których mogłabyś słuchać bez końca?

- Ciężko stwierdzić, gdyż w domu lecą teraz głównie piosenki dla dzieci. Jednak, gdy zostanę na chwilę sama to lubię posłuchać sobie rockowych dźwięków.

Film albo serial, do którego możesz bez przerwy wracać i polecisz każdemu to…

- Obejrzałam dużo seriali i ciężko zapamiętać wszystkie tytuły. Jednak mogę polecić każdemu „Dom z Papieru”, „W garniturach”, „Grę o tron” i kultowy serial „Friends” .

Książka, którą możesz czytać kilkukrotnie i nigdy się nie nudzi to…

- Nie jestem typem, którego pochłaniają książki. Gdy mam czas i chęć, to czytam różne poradniki, czy to o rozwoju dziecka, czy związane z ekonomią lub psychologią.

Ulubione potrawy?

- Wszystko po trochu. Uwielbiam sushi, burgery, pizze, pierogi ruskie teściowej, kluski śląskie i roladę mojej mamy.

Mój sportowy wzór to…

- Gdy byłam młodą siatkarką to uważałam, iż jedną z najlepszych rozgrywających jest Izabela Bełcik. Po latach tak życie się potoczyło, że poznałyśmy się i nawet grałyśmy razem w Reprezentacji Polski. Tak samo z Sylwią Pycią. Za moich czasów młodziczek czy nawet mini siatkówki, dziewczyny zdobyły złoty medal ME. Po mistrzostwach Sylwia przyszła do mojej szkoły w Tychach i pamiętam jak dziś, jak stałam w długiej kolejce, aby zrobić z nią zdjęcie. Po wielu latach okazało się, że grałyśmy w jednej drużynie, a później chodziłyśmy na wspólne spacery z wózkami.

Gdyby nie siatkówka, to zostałabym…

- Ciężko mi ocenić, kim byłabym. Siatkówka od najmłodszych lat mi towarzyszyła, wiele jej poświęciłam.

Przed zawodami myślę o…

- Taktyce i założeniach na zbliżający się mecz.  Raczej jak każda z zawodniczek, mam swoje rytuały w dniu meczowym. Musi być czas na odpoczynek, posiłek i koncentrację.

Jestem szczęśliwa, gdy…

- Gdy moja rodzina jest zdrowa, dziecko nie płacze, a ja znajduję w „magicznej” szufladzie zapomnianą paczkę żelków ☺

Przygnębia mnie…

- Gdy coś nie idzie po mojej myśli.

Najwięcej pieniędzy wydaję na…

- Niestety na rachunki i jedzenie. Czekam na dzień, w którym nie będzie mi żal wydać większą sumę pieniędzy na coś przyjemnego dla siebie (uśmiech).

Najwięcej zawdzięczam…

- Rodzicom, gdyby nie oni to nigdy bym nie poszła do Szkoły Mistrzostwa Sportowego i mogła rozwijać swoich umiejętności. Nie potoczyłaby się tak moja ścieżka z siatkówką. Mężowi również dużo zawdzięczam. Zawsze wspiera mnie w trudnych momentach oraz w dążeniu do wyznaczonego celu.

Jakie miejsce na świecie chciałabyś zwiedzić?

- Chciałabym zwiedzić różne zakątki świata, szczególnie tam, gdzie jest ciepło. Marzą mi się Malediwy, Kuba, Dominikana.

Jak wyobrażasz sobie swoje życie za 10 i za 30 lat?

- Za 10 lat widzę siebie, jako szczęśliwą mamę dwójki lub trójki dzieci mieszkającą w domku z ogródkiem.  Zaś za 30 lat mogę być już szaloną babcią (śmiech). Oprócz tego mam nadzieję, że nadal będę się otaczać wspaniałymi ludźmi jak to ma miejsce teraz.

Słowo na koniec?

- Chciałabym podziękować wszystkim kibicom, że byliście z nami. Wasze wsparcie na każdym meczu było dla nas bardzo ważne. Teraz czas na nowe wyzwania (uśmiech).

Pytał: Sebastian Daukszewicz

oczko1_01

oczko1_28 oczko1_02 oczko1_03 oczko1_04 oczko1_05 oczko1_06 oczko1_07 oczko1_08 oczko1_09 oczko1_10 oczko1_11 oczko1_12 oczko1_13 oczko1_14 oczko1_15 oczko1_16 oczko1_17 oczko1_18 oczko1_19 oczko1_20 oczko1_21 oczko1_22 oczko1_23 oczko1_24 oczko1_25 oczko1_26 oczko1_27