Pilscy Strażnicy Miejscy z otwartym sercem i wielką empatią | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Pilscy Strażnicy Miejscy z otwartym sercem i wielką empatią

Przeróżne opinie krążą na temat Straży Miejskiej. Jak to zwykle bywa, są pozytywne, ale nie brakuje negatywnych. Malkontenci, nie znając faktów dotyczących codziennej pracy strażników miejskich, twierdzą że są to lenie i nieroby. I właśnie ci optują za likwidacją tej instytucji, podległej samorządowi. Jak jest naprawdę? Czy strażnicy miejscy to trutnie i wałkonie, czy może są to niezwykle potrzebni funkcjonariusze czuwający nad porządkiem i bezpieczeństwem lokalnej społeczności? Niech odpowiedzią będzie zdarzenie, które miało miejsce 1 listopada przed Cmentarzem Komunalnym w Pile!

Wysiadając z autobusu – wiozącego w tym dniu pasażerów udających się na cmentarz za zupełną darmochę – przykuła moją uwagę „scenka” rozgrywająca się przed wejściem od ul. Przemysłowej do pilskiej nekropolii.

Przy opartym o barierkę trupiobladym mężczyźnie stały dwie panie strażniczki, pilnujące, aby jegomość nie osunął się na ziemię. Jedna z pań delikatnie poklepywała go po policzkach, zadając pytania, czy wie jak się nazywa, gdzie się znajduję, etc. Początkowo mężczyzna nie mógł  wydobyć z siebie ani słowa, a także nie reagował na prośby strażniczek, aby zmienił pozycję ze stojąco-chyboczącej na siedzącą. W międzyczasie pan strażnik pobiegł do samochodu i przyniósł słodkiego batonika, aby nim uraczyć ledwo przytomnego człowieka. Gdy ów ugryzł kęs z batona, strażnicy prosząc, żeby żuł otrzymany posiłek, pilnowali, żeby przypadkiem nie doszło do zadławienia. Po niedługim czasie mężczyzna, bełkocząc, potrafił odpowiedzieć jak się nazywa i gdzie się znajduje. Oczywiście pilscy strażnicy nie zapomnieli wezwać karetki pogotowia, do której wraz z ratownikiem medycznym odprowadzili niedysponowanego jegomościa.

Ta wymowna „scenka” – przynajmniej dla mnie – jest wystarczającym dowodem, że strażnicy miejscy są NIEZBĘDNI! A jak powiada Wojciech Nosek, komendant Straży Miejskiej w Pile, takich przypadków, jak ten spod cmentarza jest wręcz zatrzęsienie.

Marek Mostowski

pilscy_straznicy1_01

pilscy_straznicy1_07 pilscy_straznicy1_02 pilscy_straznicy1_03 pilscy_straznicy1_04 pilscy_straznicy1_05 pilscy_straznicy1_06