Pożar kamienicy na Staromiejskiej w Pile | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Pożar kamienicy na Staromiejskiej w Pile

W niedzielę, 5 listopada, po godz. 18-tej na ulicy Staromiejskiej w Pile w jednej z kamienic wybuchł pożar. Na szczęście ofiar w ludziach nie było.

- Po godzinie 18-tej otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze na ul. Staromiejskiej w Pile, w kamienicy 4-kondygnacyjenej z dwiema klatkami schodowymi. Po przybyciu na miejsce zdarzenia jednostek straży pożarnej stwierdzono bardzo duże zadymienie na jednej z klatek schodowych, a konkretnie paliło się w piwnicy – informuje mł. bryg. Zbigniew Szukajło z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile. - Działania straży poległy na ewakuacji mieszkańców z budynku. Łącznie ewakuowano 24 osoby, w tym 9 osób przy pomocy drabiny mechanicznej. Były to osoby z poddasza, którym zadymienie odcięło drogę ucieczki. W wyniku rozpoznania potwierdziło się, że faktycznie paliło się w pomieszczeniu piwnicznym. Na miejsce został zadysponowany autobus MZK w Pile, w którym na czas akcji gaśniczej schronili się przed zimnem mieszkańcy. Komendant z grupą operacyjną i  przedstawicielami zarządzania kryzysowego miasta zdecydowali się na podjęcie właśnie takiej niezwykle istotnej dla ewakuowanych decyzji – dodaje Zbigniew Szukajło. - Po przewietrzeniu, sprawdzeniu wszystkich klatek na zawartość tlenku węgla, po czterech godzinach mieszkańcy mogli powrócić do swoich mieszkań, jednak nie do mieszkań w obu klatkach schodowych. W klatce, gdzie znajdowała się płonąca piwnica, trzeba było odłączyć dopływ energii elektrycznej i gazu. W związku z faktem, że nie można było przywrócić tych dwóch ważnych mediów, przedstawiciele zarządzania kryzysowego miasta Piły zaproponowali mieszkańcom lokale zastępcze – uzupełnia Szukajło.

Cała akcja trwała 4,5 godziny. Uczestniczyło w niej 5 jednostek straży pożarnej, w tym jednostka z Kaczor. Samo ugaszenie pożaru trwało bardzo krótko. Natomiast akcja oddymiania, sprawdzania zawartości tlenku węgla i opróżniania piwnicy, trwała znacząco dłużej.

Strażacy mieli niezwykle dużo pracy i mogli działać wyłącznie w aparatach powietrznych, które w międzyczasie zabierane były do komendy, gdzie były uzupełniane powietrzem i ponownie wracały do akcji. Na czas akcji część ulicy Staromiejskej była zamknięta.

mm
Fot. Marek Czapliński

pozar_kamienicy_na_staromiejskiej00

pozar_kamienicy_na_staromiejskiej05 pozar_kamienicy_na_staromiejskiej01 pozar_kamienicy_na_staromiejskiej02 pozar_kamienicy_na_staromiejskiej03 pozar_kamienicy_na_staromiejskiej04