Prezydent Piły odpowiada prezesowi pilskiej Polonii i nie daje się szantażować | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Prezydent Piły odpowiada prezesowi pilskiej Polonii i nie daje się szantażować

prezydent_odpowiada

Wczoraj Prezes KŻ Polonia Piła, Tomasz Soter za pośrednictwem mediów wysłał apel do Prezydenta Piły Piotra Głowskiego w sprawie przyznania Klubowi Żużlowemu Polonia Piła wsparcia na realizację zadania w zakresie rozwoju sportu w Mieście Piła w 2018 roku. Dziś poznaliśmy odpowiedź prezydenta Piły, który nie daje się szantażować prezesowi pilskiej Polonii. Dalej czeka na wyjaśnienie przez prokuraturę w sprawie podrabianej dokumentacji. Dotacja z Miasta jest wstrzymana do czasu zmian w zarządzie klubu.

- W ostatnich dniach rozmawialiśmy ze sponsorami, którzy wspierają pilski klub żużlowy. Było spotkanie z przewodniczącym komisji rewizyjnej. Wszyscy mamy świadomość trudnej sytuacji i wszyscy chcą pomagać klubowi. Prosiłem, sponsorów aby ze swojego grona wybrali osoby, które są najbardziej zainteresowane pomocą. To, co w tej chwili się dzieje, jeśli chodzi o tego typu oświadczenia prezesa Tomasza Sotera jest dla nas niezrozumiałe. Jeżeli ktoś jest niewinny rozmawia z nami, próbuje wyjaśnić sytuację – wiem, że policja i prokuratura intensywnie pracują w zakresie dokumentów, które były do nas przekazywane. Dodam, że mamy kolejne dokumenty, wobec których mamy podejrzenie sfałszowania. Na dziś sytuacja jest taka, że komisja rewizyjna powinna zwołać walne zabranie i czekamy na nowe władze klubu, z którymi podpiszemy odpowiednie porozumienia. Nie wydaje mi się sytuacją normalną to, co mówi klub – że nie ma pieniędzy. Pieniędzy jest dużo (policzyliśmy, że z naszą dotacją, którą chcemy przekazać to 1,5 do 2 milionów zł.). Nie potrzeba nam zbawcy – jak się mówi, że pojawi się Henryk Stokłosa na białym koniu – tylko potrzeba dobrego zarządzania i dobrego audytu – mówi Piotr Głowski, prezydent Piły.Oczekuję, że do czasu wyjaśnienia sprawy pojawią się w zarządzie osoby, które nie podpisywały do tej pory z nami żadnych dokumentów. Miasto nie jest do tego stworzone, aby zajmować się takimi problemami. Zamiast wykorzystać nasze silne zaangażowanie, żeby pomóc klubowi w wyjaśnieniu sprawy, to próbuje się nas szantażować. To jest nie na miejscu. Jeśli ktoś jest niewinny i nie uczestniczył w procesie przestępczym, a jest człowiekiem honoru, powinien zawiesić działalność do czasu wyjaśnienia wszystkich spraw, aby klub mógł funkcjonować. Pan Soter najpierw nie panował nad sytuacją w klubie, a teraz dał się włączyć w grę polityczną. Podejrzewam niestety, że istnieje tu drugie dno, związane z kampanią wyborczą – dodaje prezydent Głowski, który nie widzi żadnych zagrożeń, aby drużyna się wycofała z rozgrywek ligowych.

Sytuacja jest ciągle rozwojowa i zmienia się jak w kalejdoskopie.  Drużyna chce odjechać niedzielne spotkanie w Daugavpils. Czy tak się stanie pewnie wkrótce się dowiemy.

Sebastian Daukszewicz