Rozrywka i igrzyska ważniejsze od zdrowia!? | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Rozrywka i igrzyska ważniejsze od zdrowia!?

rozrywka_i_igrzyska1_01

 

Właśnie w trosce o zdrowie i życie 15 kwietnia 2013 roku, w Urzędzie Miasta Piły zostało podpisane 5-stronne porozumienie w sprawie utworzenia w Pile Centrum Radioterapii, będącego filią Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu, na terenie wydzielonym ze Szpitala Specjalistycznego w Pile. Owo porozumienie w 2015 roku zostało przez jego sygnatariuszy aneksowane. Każda ze stron zobowiązała się do realizacji konkretnych działań, z których wywiązały się tylko cztery, natomiast do chwili obecnej swego zobowiązania finansowego nie zrealizował Powiat Pilski.

Ośrodek Radioterapii w Pile już stoi, niedługo powinien być do dyspozycji pacjentów, których docelowo ma przyjąć 120 dziennie. Niestety, jak na razie nawet na horyzoncie nie widać Oddziału Onkologicznego, który miał powstać na 4 piętrze szpitala Specjalistycznego, dając wsparcie w procesie leczenia Ośrodkowi Radioterapii.

Co jest tego przyczyną? Chyba prawie każdy spotkał się z zasadą wywodzącą się jeszcze z prawa rzymskiego, która brzmi: pacta sunt servanda, czyli UMÓW NALEŻY DOTRZYMYWAĆ?! Niestety – rzekomo biegły w prawie – starosta Komarowski jej chyba nie zna, bowiem robi co tylko może, aby nie wywiązać się z finansowej części porozumienia z 2013 roku, a aneksowanego w 2015. Pan starosta wije się jak piskorz, szukając dziury w całym i robiąc wszystko, aby nie wysupłać 500 tys. złotych, w celu wsparcia tej prozdrowotnej inwestycji. A przecież w porozumieniu wołami stoi napisane, że: Powiat Pilski zapewni zabezpieczenie współfinansowania na poziomie 500 tys. złotych. Czy dla starosty zdrowie jest mniej ważne od dróg, chodników, ale także od rozrywki i igrzysk, których w sporych ilościach zapewniał społeczeństwu? A może inne tajemnicze pobudki są pochopem do działania pana Komarowskiego? Tego nie wie nikt. A może jednak!

rozrywka_i_igrzyska1_05- W moim odczuciu cały zakres inwestycji był planowany dosyć korzystnie. Połączenie tych trzech jednostek: miasta, powiatu, województwa i czwartego WCO spowodowało, że ten ośrodek miał ruszyć pełną parą, z pełnym wyposażeniem i służyć społeczeństwu. Myślę, że w pewnym momencie zarząd powiatu, a głównie starosta nie pomyślał do przodu i nie zabezpieczył środków na wykończenie onkologii – mówi Stefan Piechocki, były wicestarosta pilski. - Szukanie dziury w umowach to taki chwyt marketingowy, że coś jest nie tak. W rzeczywistości prawda jest taka, że Starosta teraz nie ma w kieszeni grosza, żeby to zrobić. Bardzo fajnie powiedziała pani marszałek Wodzińska podczas jednej z konferencji prasowych: gdyby starosta chciał, to ten oddział już by powstał. Jeśli ten oddział gdzieś „ucieknie”, dla szpitala skończy się to bardzo niekorzystnie – dodaje S. Piechocki.

rozrywka_i_igrzyska1_06Niezwykle ważne dla pacjentów walczących z carcinomą jest skupienie w jednym miejscu usług medycznych, niezbędnych w walce z tą podstępną chorobą.

- Zmagający się z chorobami nowotworowymi pacjenci nie mogą pokonywać dużych dystansów, by dostać się na leczenie, stąd ogromna potrzeba rozwoju regionalnych ośrodków. Bliskość kompleksowego ośrodka to nie tylko krótszy czas podróży, ale i wyeliminowanie wszelkiego typuniedogodności utrudniających swobodny dostęp do leczenia.– wyjaśnia prof. dr hab. Julian Malicki, Dyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu. Profesor Malicki, na pytanie czy dążenie do powstania Oddziału Onkologicznego w pilskim szpitalu jest grą wartą świeczki, stwierdził: Na pewno trzeba zorganizować w Pile w bezpośrednim otoczeniu Ośrodka Radioterapii taką działalność. W jakim zakresie to jest też przedmiotem naszych rozważań.

„Ślachetne zdrowie, nikt się nie dowie…

rozrywka_i_igrzyska1_04c… jako smakujesz, aż się zepsujesz” tak przed ponad czterystu laty w swej fraszce, Jan Kochanowski zwracał się z prośbą do zdrowia, aby zagościło na stałe w jego domostwie. O wartości niezwykłego skarbu, jakim jest niezepsute zdrowie, pisano wielokrotnie. I chyba nie ma takiego, który nie zdawałby sobie sprawy, że jest ono bezcenne.

Czy aby na pewno? Może innego zdania jest pan Komarowski? Dlaczego zwleka z wywiązaniem się z zawartych przez poprzedników porozumień? Czy robi to z premedytacją, czy może nie ma najzwyczajniej w świecie mamony?

Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera!

Choć może to przysłowie nie jest całkowicie paralelne z postawą starosty Komarowskiego, bo ów fizycznie (jeszcze) nie odebrał oddziału onkologicznego mieszkańcom Piły i północnej Wielkopolski, ponieważ taki nie istnieje. Natomiast czyni różne sztuczki magiczki i ćwiczenia ekwilibrystyczne, mające na celu maksymalne wydłużanie okresu oczekiwania na ten niezwykle potrzebny oddział. Gra pana Komarowskiego, niestety, może spowodować, że pacjenci będą czekali na oddział onkologiczny w pilskim szpitalu niczym na przysłowiowego Godota, bowiem powstanie od ad Kalendas Graecas. Oby tak się nie stało!

Co myślą inni?

A jak oceniają postawę starosty oraz potrzebę stworzenia oddziału onkologicznego w pilskim szpitalu ważne osoby życia publicznego – prezydent Piły Piotr Głowski, jeden z sygnatariuszy porozumienia, Rafał Zdzierela, wieloletni przewodniczący Rady Miasta Piły oraz Rafał Szuca, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile?

rozrywka_i_igrzyska1_07Piotr Głowski – prezydent Piły

Uważam, postawę pana Komarowskiego za skandaliczną. Umowa podpisana w 2013 roku i aneksowana w 2015 roku zobowiązywała niezwykle ważne podmioty samorządu i zależne od samorządu różnego stopnia do podejmowania określonych działań. W tym przypadku do działań inwestycyjnych.

Trzy podmioty zrealizowały swoje zobowiązania. Mam na myśli Urząd Marszałkowski, Wielkopolskie Centrum Onkologii oraz Miasto Piła. Natomiast starostwo powiatowe w Pile, które zobowiązało się nie tylko do przekazania nieruchomości pod tą inwestycję, ale również do przygotowania w szpitalu specjalistycznym oddziału onkologii, nie zrealizowało swojego zobowiązania. To oczywiście nie tylko problem dla radioterapii czy dla naszych pacjentów, ale to absolutnie problem prawny, bo podjęte zobowiązania miały wykonać wszystkie strony bez wyjątku.

Nie może tak być, że ktoś podpisuje dokumenty, a jego następca tego nie respektuje. Istnieje coś takiego jak ciągłość władzy i zobowiązań. Można oczywiście renegocjować wszystkie umowy, ale na to muszą wyrazić zgodę wszystkie pozostałe strony.

Tutaj występuje swego rodzaju bezczelność: nie zrobimy i co nam zrobisz. A nawet próba mataczenia czy wichłaczenia, takiego, że są jakieś rozmowy prowadzone; że być może ktoś inny to zrealizuje. Czy też powoływanie się na panią marszałek Wodzińską, która zna sprawę zdecydowanie mniej, ponieważ odpowiada za kwestie związane z lecznictwem w województwie wielkopolskim dopiero od kilku miesięcy.

W przyszłości nikt nie będzie chciał podpisywać żadnych umów z osobami, które są tak niewiarygodne. I to chyba jest największy kłopot, że ludzie którzy powinni działać w imieniu mieszkańców, nie znajdą partnera, bo wszyscy będziemy uważać, że możemy zostać po raz kolejny oszukani.

rozrywka_i_igrzyska1_08Rafał Zdzierela, wieloletni przewodniczący Rady Miasta Piły

Faktycznie w tym wielkim projekcie, na który oczekują pilanie i mieszkańcy północnej Wielkopolski pojawiła się pewna rysa. Tą rysą jest niefrasobliwa postawa obecnego starosty pilskiego, który najpierw nie wiedział o podpisanym dokumencie i aneksie, notabene podpisanym – w imieniu powiatu pilskiego rządzonego wówczas przez koalicję Porozumienie Samorządowe – PSL – przez Zarząd Powiatu, którego przecież był on członkiem. Aneks nie został zrealizowany. Pozostali partnerzy wywiązali się z umowy. Powiat pilski wykonał część zadań, a z zadania wprowadzonego ok. 4 lata temu – NIE. Jest to absolutnie smutna wiadomość dla osób chorych, że przez niefrasobliwość w zarządzaniu naszym wspólnym powiatowym majątkiem będziemy mieli gorszy standard leczenia.

Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że tego oddziału nie ma. Przez nieudacznictwo pana Komarowskiego na szwank wystawione jest dobre imię naszego samorządu powiatowego – tracimy tak naprawdę wiarygodność. Bo co to za powiat, który umawia się z innymi stronami, inne strony umowy realizują, natomiast przedstawiciel powiatu w celu zrealizowania tego przedsięwzięcia próbuje sięgać do kieszeni jednego z partnerów, myślę tu o Urzędzie Marszałkowskim.

Jednak warto podziękować większości stron, które wywiązały się ze swoich zobowiązań. Nie tylko Urzędowi Marszałkowskiemu – który z naszych pieniędzy, przy współpracy Wielkopolskiego Centrum Onkologii doprowadził w ciągu tych kilku lat do powstania Centrum Radiologii w Pile oraz wyposażenia go w odpowiedni sprzęt i ściągania wykwalifikowanego personelu – ale także gminie Piła, która za kwotę ok. dwóch i pół miliona złotych przygotowała dokumentację, która tak naprawdę spowodowała, że przyspieszeniu uległy parę lat temu działania związane z budową tego Ośrodka.

rozrywka_i_igrzyska1_09Rafał Szuca, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile

Czy taki oddział jest potrzebny? Przecież choroby onkologiczne nie są jednorodne, każda wymaga troszkę innego podejścia. Nie w każdej stosuje się chemioterapię, nie w każdej stosuje się radioterapię, nie każdą chorobę onkologiczną możemy zoperować. Zdecydowanie taka koncentracja tego potencjału w jednym miejscu, dla pacjenta zawsze będzie korzystna i oczywiście, że trudno to zmierzyć, ale nie ma wątpliwości, że tak jest.

Oddział onkologii, który miałby powstać na czwartym piętrze byłby pomocny nie tylko dla Ośrodka Radioterapii, oddziałów zabiegowych, czy dla personelu pracującego z problemem onkologicznym. Ale przede wszystkim dla pacjentów. To jest kluczowy odbiorca, który potrzebuje tego typu leczenia. Niezależnie od tego czy to by pomogło takiej czy innej instytucji, to przede wszystkim pamiętajmy, czemu ma on służyć. Dzisiaj mamy pododdział chemioterapii i oczywiście ten oddział w tej formule docelowo musi być niezależny i samodzielny.

Takim ważnym partnerem całego tego przedsięwzięcia, który nie jest sygnatariuszem porozumienia, jest oczywiście Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak trzeba też pamiętać, że ustalenie czy będzie kontrakt z NFZ, czy też nie, zanim powstanie oddział, jest niezwykle trudną rozmową, ponieważ kontraktowanie jakichkolwiek usług jest możliwe dopiero wtedy, kiedy ten potencjał już jest, a nie w sytuacji gdy istnieje li tylko obietnica, że on będzie.

***

Ośrodek Radioterapii wybudowany został na terenie wydzielonym ze Szpitala Specjalistycznego w Pile przy ul. Rydygiera, jako filia Wielkopolskiego Centrum Onkologii, stanowiąc realizację porozumienia o współpracy pomiędzy WCO, Województwem Wielkopolskim, Powiatem Pilskim, Szpitalem Specjalistycznym w Pile im. Stanisława Staszica oraz Gminą Piła. Obiekt spełnia wymagania ośrodka radioterapii II stopnia referencyjnego, zgodnie z wytycznymi Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych.

Czy i kiedy w pilskim szpitalu zostanie utworzony oddział onkologiczny, trudno zgadnąć. Jednak jest pewne, że: gdyby starosta chciał, ten oddział już by powstał!

Kochany Panie Starosto, może mniej jątrzących konferencji, mniej igrzysk i rozrywki, a więcej szacunku dla zdrowia! Rzeczywiście, to nie pan dawał parol, nie pan podpisywał porozumienie, ale to pan chciał zostać starostą, a to do czegoś ZOBOWIĄZUJE! Kontynuacja władzy i zobowiązań – mówi to panu coś?!

Marek Mostowski
Fot. Sebastian Daukszewicz

 

rozrywka_i_igrzyska1_10 rozrywka_i_igrzyska1_02 rozrywka_i_igrzyska1_03