Sesja inwektyw i pouczeń | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Sesja inwektyw i pouczeń

48. Sesję Rady Powiatu w Pile zdominowały dwa punkty, jak zwykle punkt 3 „Informacja Starosty o pracy Zarządu Powiatu w Pile w okresie międzysesyjnym”, oraz punkt 13 „Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia dla Starosty Pilskiego”. Pytań padało co niemiara, oczywiście najwięcej, a właściwie większość ze strony opozycji (czyt. radnych Klubu PO). Zwyczajowo miast konkretnych odpowiedzi pytający w większości wypadków musieli zadowolić się wymijającymi responsami, a ponadto wysłuchiwać pouczeń i peror ze strony próbujących „odpowiadać”. Nie obyło się bez wycieczek personalnych, zawierających obraźliwe, wręcz poniżające treści wobec radnych opozycji, próbujących dotrzeć do sedna sprawy i uzyskać jak najwięcej rzeczowych wyjaśnień. Jak widać obrady rajców powiatowych nadal odbywają się według kreacji tego samego scenarzysty i reżysera.

Klub Radnych Platformy Obywatelskiej:

1. Marian Martenka – Przewodniczący Klubu
2. Kazimierz Sulima – Wiceprzewodniczący Klubu
3. Maria Augustyn – Sekretarz
4. Marcin Borowicz
5. Tomasz Bugajski
5. Zbigniew Przeworek
7. Grzegorz Wądołowski

Na początku obrad przedstawieni zostali nowi dyrektorzy trzech placówek: Edmund Wolski – dyrektor BWA i UP w Pile, Tomasz Łochowicz – dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Marii Grzegorzewskiej w Pile, Urszula Mrall – dyrektor Zespołu Szkół Gastronomicznych w Pile (dyrektorem ZSG jest od 1998 roku), Angelika Zygmunt – dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej Curie w Pile.

Po prezentacji radna Maria Augustyn zapytała, czy będzie można zadawać pytania nowo wybranym dyrektorom, co praktykowane jest wszędzie. Niestety takiej możliwości radnym nie dano.

Podczas tej sesji starosta Komarowski przeszedł samego siebie w pouczeniach radnych PO, a co gorsze w tzw. wycieczkach personalnych, w który pokazywał małość radnych oraz podważając ich kompetencję, a nawet umiejętność czytania ze zrozumieniem dokumentów. W jednym wystąpieniu wtórował szefowi powiatu również jego zastępca, czyli wicestarosta Stefan Piechocki, który zwrócił się do radnego Martenki słowami: „Jesteś taki malutki”. Natomiast Eligiusz Komarowski, odpowiadając na jedno z pytań Mariana Martenki powiedział m.in.: „(…) nie będę tu panu wytykał momentów, kiedy pan się błaźnił składając oficjalne wnioski jako radny, przedstawiciel klubu, bo zwyczajnie jest mi pana szkoda. I ktoś kiedyś powiedział, nie kopie się leżącego”.

Szkoda, że podczas obrad mandatariuszy lokalnej społeczności padają takie sformułowania. Nie tylko, że określają one małość ich autorów, ale przede wszystkim udowadniają brak Kindersztuby. Nie byłbym sobą, gdybym nie zauważył, iż pan starosta w każdej swojej wypowiedzi, w sposób butny pokazuje jakim to on jest omnibusem i erudytą. Warto, panie starosto, aby sięgnął pan do motta uniwersytetu Harvarda: „Coś niecoś o wszystkim, wszystko o czymś konkretnym”. Jeżeli wie się wszystko i zna na wszystkim… to faktycznie nie zna się na niczym. Warto to zapamiętać!

A jak podsumowali 48. Sesję radni Klubu Platformy Obywatelskiej?

Tomasz Bugajski - Nie ukrywam, że przykry jest sposób prowadzenia obrad sesji Rady Powiatu w Pile. Jestem zniesmaczony. Zastanawiam się czy do końca kadencji tak będzie i czy warto startować w nowych wyborach na radnego powiatowego, miejskiego czy gdziekolwiek.. Jak widać nic się nie zmienia, a wręcz jeszcze bardziej ów poziom się obniża, coraz bardziej zbliżając do dna.

Marian Martenka - Niestety zamiast rozmawiać merytorycznie, starosta i wicestarosta obrzucali nas inwektywami. Obrażanie nas to już cześć każdych obrad sesji. Jesteśmy w jakiś sposób oskarżani, że te obrady są długie. Trwają sesje długo, ponieważ starosta prowokuje do odpowiedzi podczas dyskusji, dlatego one są takie, a nie inne. Mówi do nas językiem, w którym stara się nas sprowokować. To jest język prowokacji. Wraca do stwierdzeń WY coś tam, WY gdzieś tam, WY nie znacie, WY nie umiecie. Jedyna rzecz, która mnie cieszy z tej sesji, że została wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej powiatu pilskiego, po czterech latach, budowa hali sportowej przy Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego w Piłce Siatkowej w Pile. To jest dobry prognostyk, aby w końcu ta inwestycja powstała.

Kazimierz Sulima - Wrażenia są smutne. Mamy obawy o inwestycje, które są wykonywane z opóźnieniami lub wcale. Zadając pytania jesteśmy traktowani jak zło konieczne. Wicestarosta Piechocki dziś powiedział jasno żebyśmy im nie przeszkadzali. Więc jak my zadajemy pytania, to oni uważają, że im przeszkadzamy. Jest to nieprawda. My im podsuwamy dobre pomyły. Dałem im dziś dobry przykład przyłącza szkoły i internatu OSW do MEC, że jest to rozwiązanie bardzo korzystne.  Tak samo jak z budową hali sportowej – mówią, że pozyskali 3,5 miliona z Ministerstwa Sportu i Turystyki dotacji. Nie uzyskali. Dziś mają list intencyjny i teraz, jeśli powiat zabezpieczy brakujące 7,5 miliona, to wtedy pojadą podpisać umowę i wtedy zaczną wpływać środki. Dziś jest to tylko chwalenie się czymś, czego jeszcze nie ma. Tak jak z inwestycjami, których niewiele zostało zrobionych za tej kadencji. Jedyna inwestycja, która została wykonana to termomodernizacja obiektu przy al. Wojska Polskiego 49 i w poprzednim roku wykonanie drogi od Starej Łubianki do Tarnówki. Pozostałe inwestycje leżą. Taka jest rzeczywistość. My pytamy, bo jesteśmy też przedstawicielami wyborców. Niekoniecznie pana Kwiatkowskiego, który mi zarzuca, że nie bywam na imprezach na stadionie przy ulicy Okrzei czy na odsłonięciach pomników, a bywam gdzie indziej. Żyjemy w wolnym kraju i to ja będę decydował o wydarzeniach, na które będę chodził.

Maria Augustyn - Debata na sesji powiatu jest o tyle trudna, że Zarząd Powiatu nie uznaje nie tylko krytyki, ale i pytań zadanych przez opozycję. Rolą opozycji jest krytykować i zadawać nawet niewygodne pytania. Rolą Zarządu jest odpowiadanie merytorycznie, nie wdając się w jakieś wycieczki nie na temat. Ja podjęłam temat o konkursach na dyrektorów placówek oświatowych i placówki kultury. Zadałam pytanie, jaki jest program działania i plan rozwoju Biura Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile, ponieważ tam nastąpiła zmiana na stanowisku dyrektora w ramach konkursu. Placówką kierować będzie pan Edmund Wolski. Niestety moje pytania zostały odebrane jako próbę przesłuchania nowego dyrektora. A to były zwyczajne pytania o rozwój tej placówki pod szefostwem nowego dyrektora. Starosta też odsyła do informacji na BIP, aby tam szukać odpowiedzi na pytania. A powinien nam odpowiadać w formie ustnej na sesji.

Marcin Borowicz - Jako Radny Powiatu Pilskiego po raz kolejny jestem zdegustowany kilkoma rzeczami, które miały miejsce na dzisiejszej sesji. Po pierwsze: brakiem możliwości wypowiadania się Radnych Powiatowych dotyczących ważnych spraw Powiatu Pilskiego, poprzez składanie wniosków formalnych o przerywanie dyskusji. Po drugie: dopuszczanie na sesji w wolnych głosach i wnioskach do mało merytorycznych dyskusji, głównie w sprawach personalnych radnych powiatowych. Po trzecie: brakiem empatii i właściwej atmosfery, która nie pozwala wypracować konsensusu merytorycznego, dotyczącego niejednokrotnie bardzo ważnych spraw Powiatu Pilskiego, który jest dla mnie – Radnego Powiatu Pilskiego – celem nadrzędnym…

Zbigniew Przeworek - Próbowałem ponownie ustalić czy starosta i zarząd powiatu zainteresował się raportem biegłych rewidentów, w którym wskazali istniejącą niepewność co do dalszej działalności szpitala pilskiego. Niestety, i muszę to powiedzieć z żalem, odpowiedź jaką otrzymałem od starosty w związku z moim pytaniem postawionym na sesji poprzedniej, jak i wypowiedź starosty na dzisiejszej sesji są osobliwe. Ujemny wynik finansowy szpitala nie budzi zaniepokojenia u Starosty Pilskiego i nie podejmie on jakichkolwiek działań, które  odwróciłyby ten niebezpieczny trend, czyli kolejne straty z roku na rok ponoszone przez szpital. Sytuacja taka nie pozwoli na prawidłowe funkcjonowanie szpitala w najbliższych latach, czego konsekwencje poniosą pacjenci.

Kolejnym  punktem porządku obrad było ustalenie wynagrodzenia Starosty Pilskiego, pana Eligiusza Komarowskiego. Przewodniczący Rady, zgodnie ze swoimi uprawnieniami, zaproponował projekt uchwały rady powiatu w sprawie wynagrodzenia pana Eligiusza Komarowskiego,  przyznającej mu najwyższe stawki wynagrodzenia: wynagrodzenia zasadniczego, dodatku funkcyjnego i dodatku specjalnego. Zapytałem w związku z tym pana przewodniczącego, jakie jest uzasadnienie tego wniosku. W uzasadnieniu projektu uchwały nie było bowiem ani jednego zdania, z którego  wynikałoby, że wynagrodzenie Starosty Pilskiego w poszczególnych składnikach winno być na najwyższym poziomie.

Zapytałem o kwalifikacje i osiągnięcia pana Eligiusza Komarowskiego. Może wydawać się to dziwne, bo pan Eligiusz Komarowski jest już 3,5 roku w zarządzie powiatu, a dwa lata jest starostą, ale ja i moi koledzy radni, a sądzę, że również mieszkańcy powiatu, nie znają kompetencji pana starosty, jego kwalifikacji, osiągnięć jakie ewentualnie uzyskał przed tym zanim trafił do zarządu powiatu. Obawiam się, że prawdopodobnie tych osiągnięć nie było, dlatego nie jest to nam przedstawione. Przewodniczący rady pan Wasiak, zarzucił mi, że nie pamiętam jak przy powoływaniu pana Komarowskiego mówiło się o jego kwalifikacjach i osiągnięciach. Pan przewodniczący w tym miejscu minął się z prawdą, ponieważ niczego takiego nie było. Wystarczy przeczytać protokoły z posiedzeń rady, podpisywane przez tegoż pana Wasiaka, aby stwierdzić, że nigdy na forum rady powiatu nie było mowy o kwalifikacjach oraz ewentualnych osiągnięciach pana Eligiusza Komarowskiego.

Podczas majowej sesji zabrakło wystąpienia pana Jacka Kwiatkowskiego, tym razem radni i pozostali uczestnicy zostali „uszczęśliwieni” wywodami tego dziwnego jegomościa. Choć ów pan nie ma o czym mówić i o co pytać, a jednak pyta, powielając pytania, które już kiedyś zadał. Konikiem pana Kwiatkowskiego są dwie „zabójcze ulice” w Pile. W sprawie tychże niebezpiecznych szlaków komunikacyjnych zwrócił się „po pomoc” do radnego Martenki: „niech pan wystąpi z jakąś kontrolą tego co się dzieje na Walki Młodych (Młodych dop. red.) i tego co się dzieje na Wawelskiej. (…) tam naprawdę nie ma jak jechać, to jest poligon doświadczalny.

Scenki rodzajowe w wykonaniu pana J.K. należy podsumować tylko jednym krótkim zdaniem: „Jezus Maria”.

Marek Mostowski
Fot. Sebastian Daukszewicz

po_wlasciwej_stronie_lustra

sesja_inwektyw00sesja_inwektyw02sesja_inwektyw01sesja_inwektyw05sesja_inwektyw03