W Pile powstaje nowy klub żużlowy. Celem awans do eWinner 1. Ligi | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Recent Comments

    W Pile powstaje nowy klub żużlowy. Celem awans do eWinner 1. Ligi

    W końcu dobre informacje dla kibiców żużla w Pile. Jest szansa, że po dwóch latach drużyna Polonii ponownie zacznie rywalizować na drugoligowym froncie. A to dzięki nowym ludziom w pilskim środowisku żużlowym – przedsiębiorcom, którzy chcą reaktywować żużel i zakładają Pilski Klub Żużlowy Polonia Piła. Cel ambitny, czyli awans do eWinner 1. Ligi, a nowi działacze deklarują także środki finansowe na funkcjonowanie klubu.

    – Już od kilku miesięcy informowaliśmy o rozmowach, jakie prowadzimy z różnymi osobami i podmiotami. Mieliśmy kilka ofert współpracy. Trzy pochodziły od klubów żużlowych – z Zielonej Góry, Gorzowa i Torunia. Jednak w międzyczasie pojawiła się grupa osób, które mają wizję na przyszłość żużla w Pile. Zależało nam na tym, żeby był to projekt przygotowany na więcej niż tylko jeden sezon. Założenia, jakie mamy i jakie opisaliśmy w liście intencyjnym z twórcami nowego klubu są jak najbardziej racjonalne. Jako samorząd chcemy być odpowiedzialni za infrastrukturę, przygotowanie obiektu i wsparcie szkółki żużlowej, a klubem mają się zająć ludzie, którzy mają pasję i już pewne zaplecze finansowe na starcie. Liczę, że dzięki nowym ludziom na Bydgoską wrócą tłumy kibiców – mówi Piotr Głowski, prezydent Piły.

    Nowymi osobami, które podejmują się kolejnej już reaktywacji sportu żużlowego w Pile są Robert Sikorski (Budmax-Stal), Paweł Woźniak (DPV Logistic), Zbigniew Leszczyński (ZOOLeszcz) i Maciej Polny (SpeedwayEvents.pl). A więc przedstawiciele firm, które wspierają już żużel.

    – Jesteśmy grupą przyjaciół, których łączy pasja do żużla. Niektórzy z nas, np. Maciej Polny, są z żużlem związani zawodowo. Obserwując sytuację żużla w Pile doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy podjąć się reaktywacji klubu, który ma dużą tradycję w kraju i z takim wnioskiem wystąpiliśmy do prezydenta Piotra Głowskiego. Nasza wizja spotkała się z uznaniem, dzięki czemu możemy tutaj w Pile podjąć się tej pracy. Oczywiście, aby wystartować w lidze w 2022 roku jest potrzebna inwestycja w stadion. Działania podejmujemy dużo wcześniej, bo naszą ambicją – oprócz drużyny w lidze – jest akademia młodych adeptów. Chcemy, by ruszył nabór i byśmy mogli dobrać kadrę szkoleniową. Jesteśmy również grupą przedsiębiorców, co stanowi zapewnienie stabilizacji finansowej tego powstającego klubu, a nazwy naszych firm pojawią się w nazwach drużyn m.in. z Grudziądza. Jednak to nie ma być filia GKM-u. Ponadto wszyscy jesteśmy działaczami sportowymi funkcjonującymi w różnych dyscyplinach. Jesteśmy dumni, że w Pile tej reaktywacji możemy dokonać. Nie zawiedziemy pokładanego w nas zaufania – mówi Robert Sikorski.

    Nowi działacze są otwarci na współpracę z lokalnym biznesem, a także z działaczami, osobami, które chcą pomóc w reaktywacji tego sportu na Gwdą. Mają też swój plan na najbliższy czas i na przyszłość.

    – Będziemy działać jako stowarzyszenie i lada dzień będziemy je w starostwie w Pile rejestrować. Obecnie tworzony jest statut. W zarządzie będzie nasza czwórka, ale role i obowiązki nie są jeszcze podzielone. Oczywiście mamy ramy budżetowe, chcemy przejechać drugą ligę i awansować do pierwszej. Taki jest cel, ale czy tak się stanie – zobaczymy. Nie chcę mówić o kwotach, ale to też zależy, czy kibice wrócą na stadion. Mogę jednak zapewnić, że nawet jeśli nie będzie publiczności i wsparcia lokalnego biznesu, to gwarantujemy, że jesteśmy w stanie z własnych środków pokryć budżet na cały sezon i przejechać go bez długów, opłacając na bieżąco zawodników i wszelkie koszty związane z funkcjonowaniem klubu. W lidze pojedziemy jako PKŻ Polonia Piła – dodaje Sikorski.

    Aby wszystkie plany nowych działaczy zrealizować potrzebny jest też remont stadionu i tu od jakiegoś czasu miasto stara się o fundusze na tę inwestycję ze środków zewnętrznych. Prezydent nadal liczy na pomoc pilskich parlamentarzystów w Ministerstwie Sportu. Inwestycja ma kosztować ok. 10 milionów złotych. Miasto liczy na dofinansowanie przynajmniej w 50 procentach. Jeśli tak się nie stanie jest inny plan, który na razie owiany jest tajemnicą.

    – Aktualnie trwa proces związany z pozyskaniem dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki finansowania dla gruntownej przebudowy stadionu. Zaraz po tym będą mogły nastąpić prace budowlane na obiekcie przy ul. Bydgoskiej. Może to być sierpień, wrzesień. Prace te będą podzielone na dwa etapy. Pierwszy to przebudowa toru wraz z bandami i oświetleniem. W drugim etapie nastąpi budowa trybun z pięcioma tysiącami siedzisk i parku maszyn. Stadion ma utrzymać charakter piłkarsko-żużlowy – informuje Dariusz Kubicki, dyrektor MOSiR Piła.

    Sebastian Daukszewicz

    w_pile_powstaje1_01

    w_pile_powstaje1_02