„Wolność, kocham i rozumiem” | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Recent Comments

    „Wolność, kocham i rozumiem”

    „Niech żyje wolność, wolność i swoboda…”; „Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”. To tylko dwa przykłady jak ważna dla każdego homo sapiens jest WOLNOŚĆ, poruszana w piosenkach zespołów Boys i Chłopcy z Placu Broni. Czy wolność jest nadrzędnym i niezbywalnym prawem nas, ludzi?! To oczywiście dla każdego SAPIENS jest li tylko pytaniem retorycznym. Już we francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, padły ponadczasowe słowa: Liberté, égalité, fraternité – wolność, równość, braterstwo.

    W konstytucjach Stanów Zjednoczonych i polskiej wolność także jest stawiana na pierwszym miejscu. Czy jednak nie widać – szczególnie w dzisiejszych, nienormalnych czasach – że jest ona, nieraz w zawoalowany sposób, łamana czy pomijana. No, oczywiście niektórzy z HS (homo sapiens) mają jej w każdej dziedzinie życia aż nadto.

    Jednak czy próba wprowadzania, a w niektórych przypadkach już wprowadzenie, przymusu poddawania się zaszczepieniu nie do końca przebadaną miksturą, za której uboczne skutki nie biorą odpowiedzialności ani producent, ani rząd, nie jest pozbawianiem wolności obywateli myślących! To również jest pytanie czysto retoryczne.

    A co mówią dwa artykuły polskiej Konstytucji? Art. 39. „Zasada wolności od eksperymentów”, powiada: Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody. Natomiast Art. 47. „Zasada ochrony życia prywatnego” stwierdza, że Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

    Zatem, czy to co się dzieje wokół nie przypomina orwellowskiego „Roku 1984”? Permanentnie inwigilujących „Teleekranów”, „Policji Myśli”, „Myślozbrodni”, „Tygodnia nienawiści”, „Słownika nowomowy”, etc.? Czy zbliżające się wielkimi krokami „Paszporty covidowe” nie będą przyczynkiem do segregacji ludzi na „praworządnych” i objętych ostracyzmem?

    „Naukowcy”, ci prawomyślni, powiadają, że zawsze mogą zdarzyć się przypadki powikłań, a nawet śmierci zaszczepionego! Ale może nie każdy prawdziwy SAPIENS, chce zagrać w ruletkę z Kostuchą?!

    Odsyłam do artykułu zatytułowanego „Pilanin ledwo uciekł przed Kostuchą” http://tetnoregionu.pl/pilanin-ledwo-uciekl-przed-kostucha/ i życzę każdemu WOLNOŚĆI, w każdej sferze życia!

    Marek Mostowski

    pod_lupa_lipiec_20211_01

    pod_lupa_lipiec_20211_03 pod_lupa_lipiec_20211_02