Bosacki w Pile: Wybory w KO i pytania o relacje z USA oraz program SAFE

14 lutego 2026 r. w Pile odbyło się spotkanie z Marcinem Bosackim, Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Rozmowa dotyczyła spraw Wielkopolski, polityki zagranicznej oraz haniebnego oporu PiS wobec SAFE.

 

Podczas spotkania w Pile odbyły się wybory władz koła Koalicji Obywatelskiej. W wydarzeniu uczestniczył wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, który pogratulował nowo wybranym członkom prezydium oraz przedstawił swoją kandydaturę na przewodniczącego regionu wielkopolskiego KO. Podkreślił, że priorytetem będzie dla niego współpraca z powiatami i miastami całego regionu, nie tylko z Poznaniem. Natomiast na konferencji prasowej poruszono kwestie sytuacji międzynarodowej, relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi, programu SAFE dotyczącego finansowania obronności oraz zachowania ambasadora USA w Polsce.

 

Jedno z pytań dotyczyło stanu relacji polsko-amerykańskich w kontekście napięć pojawiających się w debacie publicznej. Wiceminister zapewnił, że mimo ostrych wypowiedzi w przestrzeni medialnej współpraca między krajami pozostaje bardzo dobra.

 

– My mamy z Ameryką bardzo silne związki wojskowe, związki bezpieczeństwa, ale też związki ekonomiczne i tego chcemy nie tylko pilnować, ale też to rozwijać. Stan relacji polsko-amerykańskich jest dużo lepszy niż retoryka. Polska ani nie chce, ani nie może sobie pozwolić na to, żeby wybierać między amerykańskim tatusiem a europejskimi mamusiami. My potrzebujemy silnego NATO i obecności zarówno wojsk amerykańskich, jak i sojuszników europejskich – mówi Marcin Bosacki, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

 

Kolejne pytanie dziennikarzy dotyczyło programu SAFE – mechanizmu finansowania rozbudowy zdolności obronnych Polski. Wiceminister podkreślił, że jest to rozwiązanie korzystne i kluczowe dla bezpieczeństwa państwa.

 

– Program SAFE jest programem słusznym, dobrym i optymalnym w obecnej sytuacji Polski na szybkie i tanie zwiększenie polskich zdolności obronnych. Produkty i programy do programu SAFE wybrali nie, jak twierdzi opozycja, kłamliwie urzędnicy brukselscy, tylko polski sztab generalny, na czele którego na szefa sztabu generalnego wybrał prezydent Duda. Ten program daje dwa razy tańszy pieniądz niż dostępny w kredytach dla Polski zaciąganych przez rząd czy Narodowy Bank Polski. To jest prawie 200 miliardów złotych do wydania, bez VAT-u, z karencją na spłatę kapitału przez 10 lat i z odsetkami rozłożonymi na ponad 40 lat. W obecnej chwili jest to rzecz, która nie podlega dyskusji, że jest to bardzo dobry dla nas program. Od tygodnia opozycja w ten program uderza i właściwie z dnia na dzień zmienia powody, dla których uderza. A tak naprawdę tym powodem jest czysta polityka. Poza polityką nie ma żadnych merytorycznych minusów tego programu. Natomiast jeśli prezydent zawetuje to jestem przekonany, że rząd znajdzie sposób, żeby w sposób pozaustawowy wprowadzić przynajmniej większość tego programu w życie, ponieważ ten program jest dla bezpieczeństwa Polski żywotny, a my Koalicja 15 października o bezpieczeństwo Polski dbamy – dodaje Bosacki.

 

Na zakończenie spotkania dziennikarze zapytali także o ocenę zachowania ambasadora Stanów Zjednoczonych i jego zapowiedzi ograniczenia kontaktów z drugą osobą w państwie. Bosacki poinformował, że sprawa została wyjaśniona na poziomie dyplomatycznym i wyraził nadzieję na powrót do standardowych relacji.

 

(SE)