
Czy karna sprawa Komarowskiego zmierza ku końcowi?!
Gdy ostatnio relacjonowałem niekończący się serial procesowy E. Komarowskiego, byłego starosty pilskiego, informowałem że sprawa wyznaczona na 27 czerwca spadła z wokandy (z bardzo kuriozalnych przyczyn) nie znałem jeszcze terminu kolejnej rozprawy. A ta kolejna odbyła się dopiero 22 października br., a więc prawie po pół roku od kwietniowej rozprawy.
Przypomnijmy, że sprawa dot. pomówienia i znieważenia lekarzy pilskiego szpitala specjalistycznego (art. 212 i 216) oraz pomówienia w dniu 31 maja 2020 roku za pośrednictwem portalu społecznościowego lekarz medycyny Marię Gajewską. Proces karny byłego starosty pilskiego Eligiusza Komarowskiego, członka stowarzyszenia Porozumienie Samorządowe, „toczy się” od 22 grudnia 2022 roku w II Wydziale Karnym, pilskiego Sądu Rejonowego.
Na październikowej rozprawie miała zeznawać czwórka świadków. Wszyscy to świadkowie powołani przez obronę. Jeden z nich Ceranowski, umyślny kamerzysta oskarżonego, nie stawił się na Sali rozpraw i sędzia ukarał go karą porządkową. Nie pojawił się również substytut-obrońca Komarowskiego, a zastąpił go jego syn, czyli substytut substytuta. Spośród powołanych świadków na salę przybyły trzy panie – dwie pracujące w Biurze Starosty i pielęgniarka epidemiologiczna z pilskiego szpitala.
Panie z Biura starosty były przesłuchiwane na okoliczność możliwości zamieszczania inkryminowanych wpisów w social mediach starosty. Obie stwierdziły, że owszem niekiedy, za zgodą Komarowskiego takich wpisów dokonywały, lecz z całą pewnością nie dokonały obraźliwych wpisów dotyczących lekarzy.
Natomiast pielęgniarkę epidemiczną nie przesłuchiwał sędzia, ponieważ scedował ten obowiązek na substytuta obrony. Należy podkreślić, że powołanie osoby, która podczas „pandemii” zezwoliła na przyjazd do drive–thru przy pilskim szpitalu pani doktor Marii Gajewskiej, która zakażona covidem jakoby „złamała reżim izolacji”, udając się do punktu pobierania wymazu przy pilskim szpitalu mijało się z celem, ponieważ sprawę rzekomego złamania przepisów epidemicznych uciął jednoznacznie na korzyść pani doktor Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Substytut zadał kilka pytań, które nie miały najmniejszego sensu. A na ostatnie z nich: Czy uważa pani, że popełniła błąd zapraszając panią doktor do drive–thru, pani pielęgniarka krótko i zdecydowanie odpowiedziała NIE!
Kolejna sprawa ma odbyć się 10 grudnia 2024 roku o godz. 10.30 w Sali 106, podczas której ma być przesłuchany rzeczony Ceranowski oraz świadek powołany przez oskarżenie. Czy będzie to wreszcie epilog tego procesu? Któż to wie!
Marek Mostowski


