Dlaczego w Pile było tyle kurzu? Leszek Demski wyjaśnia
W sobotę, 4 czerwca, odbył się mecz Budmax – Stal Polonia Piła – Bedmet OK Kolejarz Opole. Kibice w mediach społecznościowych byli zaskoczeni tumanami kurzu na pilskim torze i pytali, dlaczego nawierzchnia została przygotowana w taki sposób. Na te pytania w rozmowie z serwisem polskizuzel.pl odpowiedział Leszek Demski z GKSŻ.
Przypomnijmy, że spotkanie pomiędzy drużynami z Piły i Opola zakończyło się rezultatem 53:37 dla Kolejarza, który jest dzięki temu liderem 2. Ligi Żużlowej. Po meczu dyskutowało się jednak nie tylko o wyniku, ale także o warunkach torowych. Kibice narzekali na widoczność, która była spowodowana tym, że na torze mocno się kurzyło.
– Podsumowałbym to bardzo krótko: lepszy taki kurz niż walkower – mówi nam Leszek Demski z GKSŻ. – Gdyby tor był odmoczony, to nie mógłby być tak twardy, a w Pile jest to konieczne. Przypominam, że tamtejszy klub dosypywał nawierzchni dopiero w końcówce marca. Wszystko było robione na ostatnią chwilę. Organizator otrzymał wtedy zalecenie, że ten tor musi być robiony na twardo, bo w przeciwnym wypadku się rozsypie i będziemy oglądać obrazki podobne do tych, które można było zobaczyć ostatnio w Teterow. Wtedy dopiero zaczęłaby się afera. W tym przypadku lepsza jest nieco gorsza widoczność niż zawody przerywane upadkami zawodników, które w konsekwencji mogłyby doprowadzić do kontuzji – wyjaśnia szef polskich sędziów.
Jak długo klub z Piły będzie musiał mocno ubijać tor? – W tym roku na pewno nic się nie zmieni, więc klub musi trzymać się tych zaleceń. Być może zmiany w przygotowaniu nawierzchni będą możliwe w przyszłym roku. Chciałbym jednak dodać, że klub z Piły w kwestiach torowych zmierza w dobrym kierunku – podsumowuje Demski.
Na zdjęciach Artur Mroczka.
Źródło : https://www.polskizuzel.pl
Foto: Sebastian Daukszewicz




