Enea KS Piła poniósł pierwszą porażkę na własnym parkiecie

Choć Nike Węgrów to niezła drużyna, jednak porażkę pilanek we własnej hali z węgrowiankami należy uznać za sporą niespodziankę. Sobotni mecz w Pile był nieco dziwny. Do pierwszego seta pilanki przystąpiły w najsilniejszym składzie i przegrały go na przewagi. W drugiej partii trener Damian Zemło desygnował do gry dużo słabszą obsadę niż w pierwszym secie, bez Oliwii Urban, Emilii Szubert i bombardierki Aliny Bartkowskiej. Czyż nie jest to co najmniej zastanawiające?!

 

W pierwszej partii spotkania obie drużyny grały punkt za punkt, żadnej z nich nie udało się wypracować prowadzenia (4:4, 6:6). Po ataku Darii Dąbrowskiej gospodynie odskoczyły swoim rywalkom na dwa punkty (15:13). Po tym jak w aut zaatakowała Natalia Godlewska grę przerwał trener gości Robert Kupisz. Przyjezdne nie dawały za wygraną, atak ze skrzydła Joanny Waszyńskiej dał Nike remis 21:21. O tym komu przypadnie zwycięstwo w tej części gry musiała decydować gra na przewagi. Węgrowianki lepiej spisały się na boisku, odwróciły losy tej partii, po autowym ataku Oliwii Urban wygrały pierwszą partię.

 

Otwarcie drugiego seta należało do zespołu z Mazowsza. Gospodynie popełniły błędy własne, przegrywały 1:5, w polu zagrywki ręki nie zwalniała Martyna Piszcz. Przyjezdne poszły za ciosem powiększyły przewagę do sześciu punktów (17:11). Beniaminek w końcówce zbliżył się na trzy punkty,  przegrywał 17:20. Na więcej nie było ich stać. Pilanki musiały uznać wyższość swoich przeciwniczek, uległy im 22:25.

 

Trzeci set był popisem gospodyń, które prowadziły 14:8. Węgrowianki były w odwrocie.  Miały problemy z przyjęciem zagrywki,  popełniły błędy własne,  przegrywały 13:20. Pilanki wysoko wygrały tę część meczu i pozostały w grze.

 

W czwartej partii spotkania pilanki prowadziły do stanu 7:5 po czym stanęły w miejscu, straciły sześć punktów z rzędu, przegrywały 7:11. Zespół gości dominował na boisku, prowadził 15:10. Pilanki nie były w stanie odrobić strat. Przy serii zagrywek Oliwii Jankowskiej Nike powiększyła przewagę do ośmiu punktów (19:11). Przewaga zespoły z Mazowsza nie podlegała żadnej dyskusji.  Gospodynie seriami traciły punkty,  przegrywały 12:22. Grę zespołu gości napędziła Natalia Godlewska. Przy stanie 14:24 w polu zagrywki zameldowała się Daria Dąbrowska gospodynie zdobyły cztery punkty z rzędu,  przegrywały 18:24. Na więcej nie było ich stać.  Węgrowianki wygrały 25:18 i jako pierwsza drużyna wywiozły komplet punktów z Piły.

 

Enea KS Piła – Nike Węgrów 1:3
(27:29, 22:25, 25:16, 18:25)

 

Składy zespołów:

KS: Pisarska, Kobus, Daria Dąbrowska, Szubert, Bartkowska,  Urban, Piekarz (libero) oraz Deptuch,  Góźdź,  Szubert, Czerwińska,

Nike: Michałek,  Piszcz, Godlewska, Waszyńska,  Jankowska,  Orzyłowska, Weronika Dutkiewicz (libero) oraz Głodzińska, Hochołowska, Surlit, Okulus, Wiśniewska (libero).

 

siatka.org & mm

Fot. Sebastian Daukszewicz