I znowu „kopertowo”!!!

po_wlasciwej_stronie_lustra

 

radni_net

 

 

„List w życiu człowiek pisze co najmniej raz. Ludzie zejdźcie z drogi bo listonosz jedzie”. Są to słowa wyjęte z jednej z popularniejszych piosenek zespołu Skaldowie. Warto dokonać trawestacji owych słów, aby odnieść się do tego, co już nie pierwszy raz, zdarzyło się podczas XXIX sesji Rady Powiatu w Pile. Powinny one brzmieć: Radni listy piszą ze swoim głosowaniem. Ludzie zejdźcie z drogi bo posłaniec jedzie, aby przywieźć „list” do prowadzącego „obrady”. Właśnie owe sparafrazowane słowa przeboju braci Zielińskich ilustrują jak wyglądają sesje pilskiej Rady Powiatu. Wiem, że jest to bardziej żałosne i tragiczne, niż śmieszne. Ale co zrobić? Takie kuriozalne „obrady” bardzo ważnego gremium, mandatariuszy powiatowej społeczności, mają miejsce w Pile. Nie, nie jest to fantasmagoria, ani political fiction, ani tym bardziej sci-fi! Jest to naked truth, czyli NAGA PRAWDA!

Dwie sesje – listopadowa i grudniowa 2020 roku – jak pamiętacie odbyły się w trybie stacjonarnym. Przy takiej „niebezpiecznej”, „zagrażającej zdrowiu i życiu” formule, ale przeprowadzonej w rygorze antypandemicznym… nikt nie umarł, a nawet nie rozstąpiły się czeluści piekielne! Była tylko okazja do obrad z prawdziwego zdarzenia: z dyskusją, zapytaniami i ripostami opozycji. No, nie do końca, bowiem starosta, gdy mu coś nie pasowało, stawiał wniosek o zakończenie dyskusji, który oczywiście przechodził głosami koalicji rządzącej. Ale było prawie normalnie, tak jak powinno zdarzać się w demokracji.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, na czym polega sesja w tzw. zdalnym trybie obradowania – korespondencyjnym, a często określanym mianem „kopertowego”. Radny otrzymuje via internet, wraz z pozostałymi materiałami sesyjnymi kartę do głosowania, na której – w przypadku sesji styczniowej – jest wymienionych osiem głosowań (a punktów porządku obrad jest np. 17) i tam trzy okienka ZA, PRZECIW, WSTRZYMUJĘ SIĘ. Po wypełnieniu takiej karty (w ściśle określonym czasie) radny ją „fotografuje” i wysyła mailem do prowadzącej obrady, lub jak nie ma takiej możliwości, przyjeżdża po nią „umyślny” ze starostwa. O dyskusji, pytaniach, zadanych werbalnie, ripostach czy polemikach można tylko pomarzyć! Właśnie taka jest panoptyczna rzeczywistość podczas obrad/sesji pilskiej Rady Powiatu.

Nie można w czasie sesji, no to teraz oddajmy głos radnym Koalicji Obywatelskiej:

zdzierelaRafał Zdzierela (Śródmieście, Zamość) przedstawił stanowisko klubu KO w sprawie budżetu i WPF

Administracja powiatowa nie wyciąga wniosków, nie uczy się na swoich błędach. Przypomina mi to trochę działania obecnego rządu. Rozumiem, że rządzącym w Powiecie nie udało się zorganizować sesji – tak jak robią to inne samorządy – w takim trybie, aby umożliwić prowadzenie dyskusji, zadawanie władzy pytań, czy formułowanie postulatów zgłaszanych przez mieszkańców. Można jednak było próbować drugi raz – urządzenia techniczne na to pozwalają. Dzieci od blisko roku prowadzą w ten sposób zdalną naukę… Proszę ich zapytać, jak to się robi. Tymczasem władzom Powiatu Pilskiego, na czele ze starostą Eligiuszem Komarowskim, nie udało się jak dotąd przeprowadzić prawidłowo sesji przez Internet. Wstyd na całą Polskę. Skoro nie mają wiedzy, niech chociaż organizują sesje w trybie stacjonarnym (już kilka razy im się to udało, brawo!). Umożliwi to wówczas prowadzenie publicznej dyskusji nad ważnymi dla zwykłych ludzi sprawami. Tak, wiem, mogą paść niewygodne pytania. To jednak nie powód, aby „uciekać” w szalenie daleki od demokratycznych standardów tryb (tzw. kopertowy).

Na grudniowej sesji starosta Eligiusz Komarowski zapowiedział zorganizowanie w okolicy 10 stycznia debaty nad losami szpitala, w którym, jak wiemy, źle się dzieje… i światełka w tunelu nadal nie ma. Minął ten termin 10 lutego i spotkania jak nie było, tak nie ma. Panu staroście chcę powiedzieć, że ta pandemia prędzej czy później się skończy i będzie musiał stanąć przed mieszkańcami powiatu pilskiego, by odpowiedzieć na wiele niewygodnych dla siebie, ale ważnych dla mieszkańców pytań. Nie może tak być, że mieszkańcy naszego powiatu pozbawieni są rzeczowej dyskusji na pewne tematy. Chcę przypomnieć, że Powiat Pilski nie jest własnością pana Eligiusza Komorowskiego i jego ekipy z Porozumienia Samorządowego i PiS-u. Pan starosta jest opłacanym z naszych wspólnych podatków urzędnikiem, który powinien służyć społeczności lokalnej i rzetelnie wywiązywać się z powierzonych mu obowiązków. Lansowanie się za publiczne fundusze nie jest naprawdę najważniejsze. Mieszkańcom bardziej zależy na prawidłowym funkcjonowaniu Szpitala Specjalistycznego czy też na dobrych wynikach uczniów w podległych Powiatowi Pilskiemu szkołach.

Mamy prawo się różnić. To oczywiste w demokracji. Źle się jednak dzieje, kiedy jedna strona sporu wykorzystuje przepisy w ten sposób, aby uniemożliwić opozycji prowadzenie rzeczowej dyskusji. Proszę rządzących obecnie przy al. Niepodległości o głębszą refleksję.

karwackaMałgorzata Karwacka
Podlasie, Koszyce, Jadwiżyn

Drodzy Państwo, jako Koalicja Obywatelska byliśmy m.in. przeciw przyjęciu sprawozdania Starosty Pilskiego z działalności Powiatowej Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Powiatu Pilskiego za 2020 rok. Ubolewamy, że Komisja w czasie tak wyjątkowego roku, podczas którego było wiele ważnych spraw do przeanalizowania, kiedy Piła i cały kraj borykały się z epidemią Covid-19, komisja spotkała się tylko raz… i to na koniec grudnia ubiegłego roku.

dabekStanisław Dąbek
Śródmieście, Zamość

Wrócę jeszcze do sesji, które odbywały się stacjonarnie. Dziwne jest to, że można było się w grudniu spotkać na stacjonarnej sesji Rady Powiatu w Pile w Młodzieżowym Domu Kultury, a w styczniu już nie. Z jakiego powodu, tego nie wiemy. W grudniu próbowaliśmy porozmawiać na temat pilskiego szpitala – miejsca pracy dla wielkiej rzeszy osób i przede wszystkim placówki, w której tysiące mieszkańców regionu się leczy. Dochodzą do nas różne informacje, szczególnie medialne, które są niezwykle niepokojące. Podczas sesji chcieliśmy zadać publicznie pytania panu staroście, jak jest w tym szpitalu, czy jest dobrze, czy jest źle? W grudniu pan starosta obiecał, że około 10 stycznia zorganizuje debatę na temat szpitala. Minął styczeń i tej debaty jak nie było, tak nie ma.

augustynMaria Augustyn
Śródmieście, Zamość

To jest powszechna opinia, że nikt nie chwali starosty pilskiego tak często, jak Eligiusz Komarowski. Dotarły do mnie wyrazy niezadowolenia mieszkańców i o nich dzisiaj powiem. Pierwszy dotyczy działalności Wydziału Komunikacji, gdzie interesanci muszą stać kilka godzin na mrozie, nie w takich komfortowych warunkach jak starosta, żeby załatwić sprawę. Bo nie każdą sprawę da się załatwić przez e-urząd i nie każdy potrafi z tej formy korzystać. Czasem owo oczekiwanie przeciąga się do trzech godzin. Jest też sprawa, która nie była dla starosty priorytetem, mam na myśli awarię wind, umożliwiających dojazd do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Z tych wind często korzystają osoby niepełnosprawne. Ta awaria dość długo trwała, a przypuszczalnie wiadomo było, że te windy już naprawdę wymagają naprawy albo nawet wymiany.

szutkowskiWojciech Szutkowski
Górne, Gładyszewo, Staszyce, Motylewo

Szanowni Państwo na ostatniej sesji radni Koalicji Obywatelskiej głosowali przeciw podjęciu uchwały w sprawie zatwierdzenia planów pracy stałych Komisji Rady Powiatu w Pile w proteście tego, co się wydarzyło na sesji 23 grudnia 2020 rok. Tam zauważyłem, że w planie pracy Rady na 2021 r. nie ujęto żadnego tematu związanego z komisją rolnictwa.. Mocno nas oburzyło, że tak ważna dziedzina jak rolnictwo w powiecie pilskim nie znajduje odzwierciedlenia w pracach Komisji Rady w należnym miejscu. Jest to wyraz deprecjonowania spraw związanych z tymi zagadnieniami. A chodzi między innymi o to, że proponowałem, żeby ująć w planie pracy informacje m.in. powiatowego lekarza weterynarii, czy z działalności Spółek Wodnych oraz Inspekcji Ochrony Roślin, związane ściśle z rolnictwem z terenu naszego powiatu. Nie wiem czym była spowodowana ta niechęć pana starosty oraz członków komisji rolnictwa, że nie dostrzegają ważności tego zagadnienia. Jest to lekceważenie nie radnych, tylko rolników z powiatu pilskiego, których jest znaczna ilość.

Konkluzja. Pytaniem stricte retorycznym jest czy sesje Rady Powiatu będą odbywały się nadal w tak kuriozalnej, tchórzliwej formule? Czy starosta wreszcie wyzbędzie się panicznego strachu przed wysłuchaniem „na żywo”, zapewne TRUDNYCH dla niego pytań? To wie tylko starosta!

Szanowny Panie Starosto, apeluję w imieniu elektoratu i wszystkich mieszkańców powiatu pilskiego: NIE BÓJ SIĘ! Przecież (podobno) byłeś bokserem!

Marek Mostowski

 

i_znowu_kopertowo1_02 i_znowu_kopertowo1_01