Jeśli nie można wygrać, trzeba zremisować

Jesli_nie_mozna
Powyższy tytuł w pełni odzwierciedla szacunek do zdobytego punktu, jaki należy mieć w kontekście całego sezonu. Pilska drużyna na inaugurację rozgrywek zremisowała z Celulozą Kostrzyn po niezwykle zaciętym meczu 3:3. Wynik nie krzywdzi żadnej ze stron.

O tym, że nasz środowy rywal nie leży naszej drużynie, na łamach wielu serwisów wspominane było już wielokrotnie. Pokuszę się jednak o stwierdzenie, że Celuloza to po prostu silna drużyna, która w każdym ze spotkań udowadnia swoje mocne oraz indywidualne umiejętności – zwłaszcza w meczach z KS Credo Futsal Piła.

Pojedynek pomiędzy wspomnianymi zespołami nie odbiegał widowiskiem od poprzednich czterech dotychczasowych starć. Jak zwykle mecz był pełen emocji, a wynik ważył się dosłownie do ostatnich sekund. Remis nie może krzywdzić żadnej ze stron, bo i jedni, i drudzy mieli okazję do tego, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jak można było przypuszczać, gospodarze rozpoczęli spotkanie bardzo wysokim pressingiem, a w wyjściowej piątce mogliśmy zobaczyć Sebastiana Jankowskiego. Tego zawodnika pilskim kibicom specjalnie przedstawiać nie trzeba, ale kolejny raz można zaryzykować stwierdzeniem, że gdyby zabrakło go wczoraj w szeregach gospodarzy to remis w tym dniu, byłby najprawdopodobniej poza zasięgiem Celulozy. Pilanie skutecznie odpierali wzmożone ataki gospodarzy i w 11′ wyprowadzili skuteczną kontrę. Piłkę do siatki rywala po bardzo ładnej akcji Karolewski – Kostecki – Wolan, wbił ten ostatni. Publiczność w Kostrzynie uciszona. Dwie minuty później, kolejna akcja naszej drużyny i faul na Mateuszu Kosteckim. Krótkie rozegranie rzutu wolnego Bartel – Karolewski dało podwyższenie prowadzenia! Bardzo ładnym strzałem z dystansu popisał się kapitan drużyny Wojciech Karolewski. O tym, że w futsalu losy niemal każdego spotkania można odwrócić, przypominać na pewno nie trzeba. Dwubramkowa zaliczka, jednak pozwalała wierzyć, że tym razem KS Credo z Kostrzyna przyjedzie z „tarczą”. Kolejne minuty gry, to kolejne groźnie wyprowadzone kontrataki po stronie pilan. Gospodarze pomimo prowadzenia tempa gry, nie potrafili sforsować naszej obrony, a ich gra z minuty na minutę wyglądała coraz gorzej. Był to kluczowy moment dla losów tego spotkania. Nasza drużyna była bliska, aby dwukrotnie podwyższyć rezultat meczu za sprawą Macieja Konerta, ten, pomimo iż w tym dniu na pewno zasługuje na wysoką notę, nie był w stanie pokonać Marcina Buliczaka. Na pokonanie Adama Kujawskiego zdecydowali się, więc na spółkę Sebastian Jankowski z Kamilem Orłowskim, ten pierwszy zanotował asystę, a Orłowski nie dał najmniejszych szans Kujawskiemu.

Druga część spotkania to powrót do dobrej gry Celulozy. Pilanie przez dłuższy okres nie potrafili przejąć inicjatywy. Niestety bardzo widoczne w tym dniu były braki w składzie Jakuba Skwarka oraz Krzysztofa Mrozka. Na pozycji pivota, Skwarka próbował zastępować Wojciech Suszycki, któremu nie można odmówić walki i zaangażowania, jednak nie jest to jego nominalna pozycja i ciężko było w ten sposób siać zagrożenie pod bramką rywala. Bardzo dobry występ odnotować mógł natomiast Mateusz Kostecki. Trzeba uczciwe przyznać, że gdy tego zawodnika brakowało na boisku, to gra pilan ograniczała się  wyłącznie do obrony własnej bramki. Chłodna głowa oraz bardzo dobrze podejmowane w tym dniu decyzje przez Kosteckiego na pewno zasługują na wyróżnienie.

Wydawało się, że największy napór po stronie gospodarzy w tej części meczu już za nami. Nasza drużyna ponownie wróciła do gry, którą na bramkę mógł zamienić właśnie wspomniany wcześniej Kostecki. Piłka po jego technicznym uderzeniu trafiła jednak w słupek. Chwilę później kontrę wyprowadzili Orłowski z Jankowskim, który posłał piłkę do bramki Kujawskiego. Mamy remis.

Odnotować warto, że przez 95% spotkania, kiedy to na boisku przebywał Marcin Waszak – Sebastian Jankowski był kompletnie niewidoczny. Dobre, mocne krycie naszego zawodnika kompletnie wykluczyło z gry gwiazdę Celulozy. Niestety, wystarczyła jedna akcja, jedno „magiczne” jak na II ligowe warunki uwolnienie spod krycia, fenomenalny strzał z dystansu i Jankowski znów świecił najmocniej. Gospodarze z wyniku 0:2 zdołali najpierw odrobić straty, a potem wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Do zakończenia spotkania zostało niespełna 6 minut gry, Celuloza mogła dwukrotnie podwyższyć wynik na tablicy, jednak piłki po strzale Orłowskiego oraz Jankowskiego tym razem szczęśliwie odbite od słupka oraz nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Kujawskiego. Ostatnie 4 minuty tego pełnego dramaturgi meczu to już zdecydowana dominacja z naszej strony. Pilanie przejęli inicjatywę i szukali swojej szansy. Jedna z nich nadarzyła się po odbiorze piłki przez Konerta, który zagrał ją do Kosteckiego, a ten po dwójkowej akcji z Karolewskim trafia do siatki rywala!

TS Celuloza Kostrzyn – KS Credo Futsal Piła 3:3
0:1 Michał Wolian (11 min.)
0:2 Wojciech Karolewski (13 min.)
1:2 Kamil Orłowski (18 min.)
2:2 Sebastian Jankowski (26 min.)
3:2 Sebastian Jankowski (31 min.)
3:3 Mateusz Kostecki (37 min.)

TS Celuloza Kostrzyn Nad Odrą:
Marcin Buliczak (br.), Piotr Siembida, Kamil Orłowski, Sebastian Jankowski, Artur Korman, Gabriel Kodzis, Łukasz Filus, Michał Marnysz, Krzysztof Bednarek, Dawid Krygier, Ernest Matuszczak, Daniel Siroń Trener: Michał Mendelski

KS Credo Futsal Piła:
Adam Kujawski (br.), Marcin Waszak, Wojciech Karolewski, Michał Wolian, Mateusz Kostecki, Krzysztof  Walas, Cezary Knapiński, Wojciech Suszycki, Maciej Konert, Kamil Kuliński, Mateusz Bartel Trener: Karol Skiba

———————————————————————
Spotkanie w Kostrzynie jak zawsze dostarczyło wszystkim niezwykłych emocji. Ostatni gwizdek sędziego, który obwieścił koniec tych zawodów przyjęty został przez obie drużyny z ulgą. Litry wylanego potu, dały pilanom jeden niezwykle cenny punkt, który w perspektywie całego sezonu może mieć ogromne znaczenie. Warto również dodać że przed rokiem z Kostrzyna przyjechaliśmy bez punktów, a na inaugurację ulegliśmy Obornikom u siebie 1:3. Patrząc na te fakty, remis z Celulozą w inauguracyjnym meczu wyjazdowym trzeba traktować z należytym szacunkiem – punkt z meczu wyjazdowego został przywieziony do Piły.

Info za http://futsal.pila.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *