Mój pies dostał raka… czy da się coś zrobić?
Panie Doktorze, mój pies dostał raka, robi się słaby, chudnie, nie ma apetytu, guz lekko rośnie. Mój lekarz weterynarii powiedział, że guza nie da się wyciąć i zalecił chemioterapię. Jestem bezradna, może Pan coś mi podpowie, czy da się coś jeszcze zrobić? Renata z Piły.
Choroby nowotworowej nie da się leczyć, bo jej nie ma. Jak to możliwe? Powiecie mi drodzy Czytelnicy, że to nie prawda. Przecież tyle ludzi i zwierząt choruje i umiera na raka.
Choroby nowotworowej nie ma. Istnieją jedynie procesy nowotworowe. Dlatego ludzie i zwierzęta umierają, bo są leczeni na chorobę, której nie ma. Procesy nowotworowe można i należy odwrócić przywracając na nowo prawidłowe procesy metaboliczne komórek. Innymi słowy przywracając normalne funkcje patologicznym komórkom. Musimy cały organizm doprowadzić do normalnego funkcjonowania, a procesy nowotworowe przestaną istnieć.
O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? Problem polega na tym, że procesy nowotworowe polegają na zaburzeniu funkcji metabolicznych komórek. Zdrowe komórki na skutek silnego niedotlenienia zmieniły swój metabolizm i stały się nieśmiertelne. Już nie czerpią energii ATP z cyklu Krebsa, a jedynie z beztlenowej fermentacji glukozy, prowadząc do silnego zakwaszenia organizmu. Komórki takie już nie potrzebują tlenu do swojego metabolizmu, a potrzebują jedynie cukier i to w olbrzymich ilościach (ok 30 x więcej niż komórki zdrowe). Na tym u ludzi bazują badania PET. Cukier nie jest bezpośrednią przyczyną powstania komórek nowotworowych, ale po zapoczątkowaniu zmian genetycznych w jądrze komórkowym, cukier staje się najważniejszym czynnikiem w rozwoju komórek rakowych, gdyż bez niego nie jest możliwe funkcjonowanie komórki rakowej.
Tak więc, po pierwsze żywienie musi być odpowiednie. Nie możemy psiakom dostarczać cukru w najmniejszej ilości, gdyż będziemy karmić komórki nowotworowe, zwane również inwazyjnymi. Uwaga! Wszystkie suche karmy odpadają. Każda sucha karma zawiera przynajmniej 20% skrobi. Nie należy podawać psu również mięsa, owoców, ryżu i innych produktów zawierających lub metabolizujących się w wątrobie do cukru.
Leczenie chemią uważam, że nie ma sensu, gdyż chemia nie zabija komórek inwazyjnych, które są nieśmiertelne, zabija jedynie komórki nowotworowe, które nie są inwazyjnymi i których w guzie jest ok 99%. Guz się często dlatego zmniejsza, ale komórki inwazyjne, o które nam chodzi jeszcze bardziej się namnażają. Ja leczę z powodzeniem nowotwory złośliwe samą dietą oraz witaminami i mikroelementami. Oczywiście pacjenta najpierw badam aparatem Vieva, który daje mi informacje o zakwaszeniu i niedotlenieniu komórek, o pracy jelit, a także o niedoborach witamin, minerałów, a także koenzymu Q10, dzięki czemu wiem jak organizm wspomagać. W powstawaniu i odwracaniu procesów nowotworowych bardzo ważna jest praca jelit, a szczególnie jelita grubego. Ważna niesamowicie jest mikroflora jelit, a także ich przepuszczalność.
Pamiętajmy, że procesy nowotworowe dotyczą całego organizmu, a nie tylko samego guza, którego widzimy, dlatego organizm słabnie, zwierzę nie chce jeść, ale jak dostanie to co powinno jeść, to samo tego po pewnym czasie się domaga i błyskawicznie zjada.
Zapraszam wszystkich Czytelników do lektury poprzednich zagadnień, na naszą stronę www.weterynarz.pila.pl.
Maciej Skowyra
Lekarz weterynarii
Specjalista chorób psów i kotów
Właściciel
Przychodni Weterynaryjnej „AS”
Piła, ul. Mieszka I 17
Tel. 067 215 34 04
www.as-przychodnia.pl
www.weterynarz.pila.pl
www.weterynarze.pila.pl
Drodzy Państwo! Jeżeli macie jakiekolwiek problemy natury zdrowotnej bądź żywieniowej z Waszym pupilem, piszcie na adres redakcji: „Tętno Regionu”, ul. 11 Listopada 40, pok. 101, 64-920 Piła.
Nasz konsultant – lekarz weterynarii Maciej Skowyra odpowie na Wasze pytania i rozwieje każdą wątpliwość.
Fot. www.psy.pl



