Nosił „wilk” razy kilka… ponieśli i „wilka”! Jacek K. tymczasowo aresztowany, m.in. za podejrzenie gwałtu | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Recent Comments

    Nosił „wilk” razy kilka… ponieśli i „wilka”! Jacek K. tymczasowo aresztowany, m.in. za podejrzenie gwałtu

    To nie pierwsze spotkanie z Temidą Jacka K., któremu jednak owa bogini dotychczas nie odpłaciła pięknym za nadobne. Ten – określający się mianem „lokalnego działacza społecznego” i dziennikarza – mężczyzna od kilku ładnych lat wybierał i „osaczał” swoje ofiary, w przeróżny niewysubliomowany, wręcz nachalny sposób uprzykrzając im życie. Tym razem jedna z nich nie wytrzymała i zawiadomiła organy ścigania o rzekomym popełnieniu nań gwałtu oraz jeszcze kilku niebagatelnych przewinach.

    - 6 maja jako podejrzany Jacek K. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Pile cztery zarzuty. Pierwszy z art. 197 §1 – zgwałcenie i wymuszenie czynności seksualnej (kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.). Drugi z art. 267 § 3 – bezprawne uzyskanie informacji (kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2). Trzeci zarzut z art.193 – naruszanie miru domowego i czwarty zarzut z art. 216 i art. 217 znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej – informuje prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu i dodaje - Pierwszy zarzut według opisu miał miejsce 23 marca, a kolejne 5 maja. Oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i złożył obszerne wyjaśnienia. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

    Jacek K. określany jest w lokalnym środowisku mianem stalkera*. Ów osobnik od lat, wybierając na ofiary polityków, samorządowców oraz np. członkinie Strajku Kobiet, etc., prześladował je, nachalnie filmując smartfonem, czy innym urządzeniem rejestrującym, a równocześnie słowotokiem w niewybredny sposób zakłócał konferencje prasowe czy manifestacje. Był do niedawna – gdy sesje rady powiatu w Pile i Rady Miasta odbywały się stacjonarnie (czyt. przed covidem) – „aktywnym” ich uczestnikiem, zasypując upatrzonych radnych czy samorządowców, wielokrotnie irracjonalnymi pytaniami, a także nie szczędząc tym wybranym słów „krytyki”. Nie brakowało jego tendencyjnych, wielokrotnie obrażających wybranego adresata, wpisów w mediach społecznościowych.

    Uciążliwość poczynań Jacka K. była do tego stopnia utrudniająca życie, że wiele osób z lokalnego środowiska nosiło się z zamiarem ich ukrócenia poprzez powiadomienie organów ścigania. Kilka z nich to uczyniło.

    Natomiast, gdy tylko jego prześladowca próbował nagrywać nagrywającego (czyt. Jacka K.), ów krzyczał, że nie wyraża na to zgody i strasząc sądem, bowiem jest osobą prywatną. Tak jednak nie jest bowiem ten lokalny prześladowca wielokrotnie zasłaniał się legitymacją prasową jednej, a może nawet dwóch lokalnych gazet. Ba, kilka lat temu na jednej z sesji rady powiatu w Pile poinformował, że jest założycielem pilskiego Ruchu Narodowego.

    Czy zachowanie Jacka K. wynikało z „potrzeby serca”, czy może był przez kogoś zainspirowany? Oto jest pytanie!

    M.M.

    *Przykładowe zachowania definiowane jako stalking to śledzenie ofiary, osaczanie jej (np. poprzez ciągłe wizyty, telefony, smsy, pocztę elektroniczną, podarunki) i ciągłe, powtarzające się nagabywanie (Wikipedia).

    net_1

     

    net_6 net_2 net_3 net_4 net_5