Nowy sezon, Nowi My – Euro Finannce Polonia Piła zaprezentowana!
Za oknem zima, a w pilskim żużlu nieodmiennie gorąco! Mimo że do wyjazdu na tor zostało jeszcze kilka tygodni, w klubie nie próżnują i przygotowania do sezonu trwają. Jednym z elementów zimowego marketingu była prezentacja drużyny Mirosława Kowalika kibicom.
16 lutego po raz pierwszy w galerii handlowej VIVO zawodnicy i zawodniczka Euro Finannce Polonia Piła – jeszcze bez kasków, kevlarów i motocykli mieli okazję poznać kibiców a kibice dowiedzieć się, jaki mają cele na sezon 2019, zebrać autografy i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.
Jak mówi Tomasz Bartnik Prezes Zarządu KŻ Polonia Piła, sezon 2019 będzie dla nich rokiem walki o powrót do żużlowej pierwszej ligi. Taki jest ich cel sportowy i ku niemu będą dążyć w sportowej rywalizacji. Ambicją jest finał rozgrywek, o który nie będzie łatwo, bo jak przejrzymy kadry rywali pilan też mają dobrych, doświadczonych zawodników. Tomasz Barnik, który prezesem klubu jest już ponad pół roku chce, aby największy klub sportowy regionu rozwijał się, zarówno sportowo, jak i organizacyjnie. Priorytetem jest powrót do chlubnych tradycji klubu. Dlatego prezes apeluje do kibiców, aby wspierali zespół na dobre i na złe „Polonia to MY”- razem możemy więcej.
W sobotnie popołudnie kibicom najpierw zaprezentował się nowy zarząd pilskiej Polonii w osobach: prezes Tomasz Bartnik, wiceprezes Irenusz Ślebioda, członek zarządu Andrzej Kuchta oraz przewodniczący komisji rewizyjnej Remigiusz Kaja. Po nich przyszła kolej poznać adeptów szkółki żużlowej, którymi są: Alan Kubina, Marcin Ogrodnik, Maciej Niedziela, Jakub Szlajnik, Kacper Abramczyk , Dominik Wiśniewski na czele z mechanikiem klubowym Stanisławem Hućko.
I przyszła kolej na tych, którzy mają walczyć o miejsce w składzie. A są nimi juniorzy: Krystian Iwański, Piotr Gryszpiński, Oskar Rowecki i Paweł Staniszewski. Po nich pojawiła się na scenie Sindy Weber, która co prawda ma podpisaną umowę tzw. warszawską, ale chce na treningach pokazać się z dobrej strony i szkolić swoje umiejętności pod okiem trenera Kowalika. Po młodej Niemce zaprezentowali się już seniorzy: Henrik Bergstroem (Szwecja), Dominik Moeser (Niemcy), Philip Hellström-Bängs (Szwecja), Max Dilger (Niemcy), Jonas Jeppesen (Dania), Rasmus Jensen (Dania), Andreas Lyager (Dania), Tomas H. Jonasson (Szwecja), który został nowym kapitanem pilskiej Polonii oraz Patryk Fajfer, Oskar Bober i Patryk Dolny. Nie zabrakło też kadry szkoleniowej na czele z trenerem Mirosławem Kowalikiem. Funkcję kierownika drużyny pełnić będą: Marcin Kozdraś i Remigiusz Kaja.
– Każdy z zawodników tej zimy trenował indywidualnie. Każdy z nich profesjonalnie podchodzi do przygotowania, do treningów. Nie mamy jeszcze w klubie zaplecza finansowego, aby trenować wszyscy razem np. podczas wyjazdu na jakieś zgrupowanie. Mam nadzieję, że za rok będzie okazja do wspólnych treningów poza torem – mówi Mirosław Kowalik, trener Euro Finannce Polonia Piła. – Niektórzy mówią, że trener wypisuje tylko program, ale w moim przypadku będzie inaczej. Wydaje mi się, że mamy fajnych zawodników, dobranych nieprzypadkowo, ale dobranych mentalnie chłopaków, którzy mają wielkie możliwości, wielkie perspektywy i wielu z nich ma coś do udowodnienia na torze. Jestem przekonany, że będzie to ich sezon – dodaje pilski szkoleniowiec, który jak będzie potrzeba zapowiada wyjazd na tor podczas treningu, aby pokazać młodym adeptom np. składanie w łuk.
Prezentację poprowadził, dobrze znany i lubiany w Pile, Wojciech Dróżdż w oraz Daniel Możejko, którzy pełnią rolę spikerów na meczach naszej drużyny. Było też słowo Sebastiana Jankuna o akcji „Polonia To My” i przekazanie pamiątkowej koszulki nowemu kapitanowi pilskiej Polonii.
Gościem specjalnym prezentacji był były zawodnik Polonii Piła Robert Flis, który w tym roku pełni funkcję mechanika Philipa Hellströma-Bängsa, nowego zawodnika Polonii. Robert w barwach Polonii w ciągu trzech lat z drużyną wywalczył tytuł Drużynowego Mistrza Polski (1999) i srebrne medale DMP (1998 i 2000).
Na prezentacji nie mogło zabraknąć prezydenta Piły Piotra Głowskiego.
– To nie miejsce, aby mówić o kłopotach z zeszłego roku. Nikt nie chce o nich już pamiętać. To pacjent nie tylko po zawale, ale także po śmierci klinicznej. Na szczęście udało się z działaczami nowej Polonii, którzy podjęli się trudnego zadania, razem z miastem wyciągnąć go z tej zapaści. Przed nami mnóstwo spraw, aby klub mógł się rozliczyć z byłymi zawodnikami, z tymi, co wykładali pieniądze na żużel. Mam nadzieję, że winni za to, co się stało zostaną ukarani. Nie może być tak, że pieniądze publiczne i od sponsorów trafiają tam gdzie nie chcemy. Mam nadzieję, że nowy sezon to nie tylko kłopoty, ale też i radość, która powinna nam towarzyszyć podczas meczów. Chyba nie było nigdy takiego odzewu na portalach społecznościowych wsparcia dla klubu z Piły. Żużel w Pile był, jest i ma być, bo takie jest oczekiwanie kibiców. Dlatego miasto wspierać będzie żużel finansowo tak długo, jak kibice będą na trybunach. Mam nadzieję, że Państwo to nam ułatwią i będą licznie przychodzić na mecze, na stadion przy Bydgoskiej – mówił podczas prezentacji prezydent Piły Piotr Głowski.
Prezentacja drużyny cieszyła się sporym zainteresowaniem ze strony fanów. To dla nich zawodnicy i zawodniczka byli do dyspozycji po prezentacji, dzięki czemu kibice mieli okazję porozmawiać ze swoimi ulubieńcami, zakupić klubowe gadżety czy zrobić popularne selfie, by wrzucić je na portale społecznościowe.
Tego samego dnia wieczorem zaplanowano pierwszy „Bal żużlowy” dla sponsorów działaczy, zawodników, a także kibiców. Goście balu mieli okazję wzięcia udziału w licytacji gadżetów, z których dochód zasili konto akcji #PoloniaToMy – Razem możemy więcej.
Natomiast w niedzielę w ramach integracji drużyny, żużlowcy z działaczami klubowymi pościągali się na torze kartingowym dzięki uprzejmości sponsora, firmy Gokart Extreme. Wieczorem żużlowcy pojawili się na meczu futsalu i pojedynku pilskich siatkarek.
W sezonie 2018 na trybunach stadionu w Pile zasiadło łącznie ponad 40 tys. kibiców, którzy emocjonowali się zawodami ligowymi, meczem Reprezentacji Polski i Finałem Złotego Kasku. Jak będzie w tym roku? Mamy nadzieję, że podobnie lub dużo lepiej.
Sebastian Daukszewicz





