Obiecanki, cacanki!!!

„Wystarczy jedna prosta decyzja, a paliwo byłoby po 5 zł”. Te słowa Donalda Tuska sprzed kilku miesięcy, z czasów kampanii wyborczej pamiętają Polacy. Jako członek sejmowej komisji finansów publicznych pytałem o to Donalda Tuska podczas debaty po expose. Nie odpowiedział. Na piśmie również.

 

Ministrowie finansów i aktywów państwowych również unikają odpowiedzi. Krótko mówiąc, była to wyborcza ściema. Wiele jest obietnic wyborczych, ale ta była jedną z tych, którą warto przypomnieć. My po 100 dniach wprowadziłyśmy ustawę o naszym koronnym programie – Rodzina 500+. Tak buduje się wiarygodność. Nasi oponenci oblali test z wiarygodności. Ze 100 konkretów w 100 dni. Jedne niby blokuje Lewica, inne Trzecia Droga, której obietnice w rewanżu blokuje Lewica i PO. Smutna sprawa. Absolutna większość deklaracji wyborczych nie tylko nie przeszła drogi sejmowej, ale nawet nie brano ich realnie pod uwagę. Minister finansów właśnie ogłosił, o podniesieniu kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł rocznie można zapomnieć. Nie tylko w tym roku, ale także w przyszłym.

 

Mnie to nie zaskoczyło. Przecież ta niby liberalna formacja w ciągu ośmiu poprzednich lat swoich rządów podniosła te kwotę o kilka złotych. Nie 30000 zł, nie 3000 zł, nie 300, ani nawet nie 30 zł. Kto im zaufał sam jest sobie winny. A my? Podnieśliśmy ją blisko dziesięciokrotnie. Tak się buduje wiarygodność.

 

Marcin Porzucek

Poseł na Sejm RP