Odpowiedzialność za upadek na chodniku

przeworek_agnieszka_net
Dwa tygodnie temu przytrafił mi się bardzo nieprzyjemny wypadek. Wracając z kościoła po wieczornym nabożeństwie poślizgnęłam się i upadłam na chodniku przy jednym z domków jednorodzinnych. Niewiele pamiętam ze zdarzenia, ponieważ całemu incydentowi towarzyszył ogromny ból, jednak przechodnie musieli wezwać pogotowie i pojechałam do szpitala. Tam zrobiono mi wszystkie niezbędne badania i okazało się, że mam złamaną nogę w kilku miejscach. Mój stan był na tyle poważny, że zdecydowano o konieczności przeprowadzenia operacji. Zabieg był przeprowadzany pod pełną narkozą i trwał kilka godzin. Już po wszystkim lekarz zapewnił mnie, że będę chodzić, ale przede mną długa i żmudna rehabilitacja. W samym szpitalu musiałam leżeć przez tydzień i otrzymywałam najsilniejsze z możliwych środki przeciwbólowe. Teraz już od tygodnia jestem w domu, ale wciąż nie mogę chodzić, dolegliwości bólowe towarzyszą każdemu mojemu ruchowi i muszę stale wykonywać wyczerpujące ćwiczenia pod okiem rehabilitanta. Potrzebuję pomocy bliskich we wszystkich, nawet tych najprostszych czynnościach.

Jestem osobą bardzo ostrożną i na pewno do zdarzenia nie doszłoby gdyby chodnik był należycie odśnieżony. Tak jednak nie było, a nawierzchnia pokryta była lodem, co zresztą potwierdzają wszystkie moje sąsiadki, które widziały to zdarzenie. Obecnie jeszcze nie jestem w stanie poczynić żadnych kroków, ale jestem pewna, że chciałabym, aby ktoś odpowiedział za to co mi się przydarzyło. Czy mogę domagać się odszkodowania?

Bożena z ok. Piły

– Oczywiście, że może Pani domagać się odszkodowania za zaistniałą sytuację. Do ewentualnego sporu z podmiotem odpowiedzialnym za to zdarzenie należy się jednak dobrze przygotować. Przede wszystkim musi Pani posiadać dowody potwierdzające wszelkie okoliczności zdarzenia, nieocenione mogą okazać się zeznania świadków, wykonane na miejscu zdarzenia zdjęcia czy też zapis z monitoringu. Ważne jest, aby wykazać, że do przedmiotowego zdarzenia doszło we wskazanym przez Panią miejscu. Trzeba pamiętać, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powinien również wykazać, że chodnik był pokryty śniegiem lub lodem, czyli ktoś zaniedbał swoje obowiązki. W praktyce największym wyzwaniem, z którym musi spotkać się na samym początku poszkodowany jest ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie stanu chodnika. Podmiotów, na których spoczywa ten obowiązek jest wiele, a bywa, że okazuje się, iż chodnik należał do osoby prywatnej i to na niej spoczywa odpowiedzialność za wypadek. W tej sytuacji może się tak właśnie okazać, ponieważ jak Pani wskazała chodnik znajdował się bezpośrednio przy domu jednorodzinnym.

Druga sprawa, to konieczność zgromadzenia dokumentacji medycznej, która pozwoli wykazać jakich obrażeń Pani doznała, a także jakie zabiegi zostały wykonane i jakie leczenie wdrożono.

Warto pamiętać, że odszkodowanie za przedmiotowe zdarzenie nie musi obejmować jedynie kosztów samego leczenie. Bywa, że poszkodowani domagają się także odszkodowania za utracone mienie np. zwrotu kosztów zniszczonego sprzętu (telefon, laptop), zadośćuczynienia za poniesioną krzywdę, zwrotu utraconych korzyści czy zwrotu za poniesione koszty zatrudnienia opiekuna lub opiekunki.

Sąd ustalając kwotę samego zadośćuczynienia ma na uwadze charakter doznanego przez poszkodowanego urazu, wysokość uszczerbku na zdrowiu, czasokres leczenia, konieczność poddania się operacjom, a także doznany ból i uciążliwości z tym związane.

W roszczeniu odszkodowawczym należy natomiast wycenić swoje straty, czyli podać o jaką kwotę odszkodowania występujemy. Kwota ta powinna zawsze odpowiadać faktycznie poniesionym kosztom, czyli koszty leczenia, koszty zakupu leków, itp., dlatego należy zbierać wszelkie paragony i faktury dotyczące leczenia.

Warto też pamiętać, że każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie i niestety, ale czasami może się okazać, że zadośćuczynienie nie zawsze przysługuje. Poślizgnięcie czy upadek po bardzo intensywnych i nieprzewidywalnych opadach śniegu z deszczem, nie zawsze musi być efektem zaniechania ze strony zarządcy terenu. Inaczej jest jednak, gdy miał on wystarczająco dużo czasu na dopełnienie swoich obowiązków i usunięcia śniegu lub lodu z drogi czy chodnika i tego nie uczynił.

Agnieszka Przeworek-Rataj
Radca Prawny

Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym dziale mają jedynie charakter informacyjny i nie mogą być traktowane jako porada prawna w żadnej konkretnej sprawie.