Pazerność ZM PRGOK. Materiał do przemyślenia dla samorządowców!

porzucek_baner

Gdy sześć lat temu tworzono związek śmieciowy miało to być korzystne dla odbiorców z gmin północnej Wielkopolski. Publicznie mówiłem wtedy, że błędem jest jednak koncepcja jego działania. Gdyby obszar działania ZM PRGOK został podzielony na sektory odbioru, to mniejsze firmy komunalne i prywatne mogłyby stanąć do przetargu. Byłaby zdrowa konkurencja. Ale jeśli wymaga się m.in. posiadania kilkudziesięciu śmieciarek to było wiadomo, że zgłosi się tylko jedna firma. Potem brała podwykonawców, ale dla klientów to już nie miało znaczenia. Czy mniejsze gminy działały pod presją silniejszego? Większości włodarzy gmin z tamtego okresu nie sprawuje już swojego urzędu i na to pytanie nie odpowie. Ich następcy być może wykażą się większą odwagą.

Pazerność związku śmieciowego jest tak duża, że pod koniec listopada przegłosowano wprowadzenie bardzo wysokich podwyżek. I to w sytuacji, gdy od wielu miesięcy mieszkańcy regionu mają bardzo ograniczony dostęp do tzw. PSZOK-ów, czyli punktów gdzie można oddać odpady, których nie wyrzuca się do tradycyjnych koszy. Po kilku dniach samorządowcy ze związku musieli wycofać się z tych podwyżek, bo prawo nie pozwalało na tak wysokie stawki (34-68 zł od osoby miesięcznie). Rekomendacje unijne dotyczące ochrony środowiska warto wdrażać. Trzeba wspierać recykling, również przez regulacje cenowe. Ale trzeba działać rozważnie i uczciwie. Mam nadzieję, że samorządowcy z naszego regionu wezmą przykład z wielu miast i związków, gdzie przyjęto znacznie niższe stawki. Tego oczekują mieszkańcy.

Marcin Porzucek
poseł na Sejm RP