Piła. Fundacja „Na Pomoc” pozwala zmienić życie

Fundacja to czyste ubranie, ciepły posiłek, schronienie i terapia dla tych, którzy znaleźli się na zakręcie życia. Fundacja to ludzie o wielkich sercach, otwarci na drugiego człowieka a na ich czele Robert i Waldemar Bandurscy, którzy pokazali nam swoją codzienną pracę z bliska. Nie poprzestają na doraźnej pomocy — wspierają na różnych płaszczyznach, by podopieczny nie tylko mógł przetrwać, ale rozpocząć nowe, lepsze życie.

 

Od kilku lat przy ulicy Drygasa w okresie jesienno-zimowym prowadzą ogrzewalnię dla osób potrzebujących, którym zapewniają dach nad głową bez względu na stan, w jakim się znajdują. To tu bezdomni z różnymi problemami mogą znaleźć schronienie, nawet jeśli nie są w stanie wytrwać w trzeźwości, by zamieszkać na dobre w placówce. Dostarczają ciepłe posiłki tym, którzy przebywają w pustostanach czy na ulicach, dzielą się ciepłymi ubraniami, pierwsze wsparcie terapeutyczne oferują już w miejscu przebywania bezdomnego.

 

– Nasi podopieczni w pierwszej fazie kontaktu z nami bardzo często nie są w stanie wytrzymać nawet kilku godzin bez odurzania się, stacjonują w ruinach budynków, śpią na klatkach schodowych, w budynkach ciepłowniczych lub po prostu na dworze. Osoby te często określają swoją bezdomność jako ich świadomy wybór dodając, że taki sposób życia im odpowiada, gdyż nie muszą nigdzie chodzić na określoną godzinę, przed nikim nie muszą się tłumaczyć, czy mogą po prostu napić się alkoholu kiedy zechcą. Takich ludzi często wyszukujemy sami, pierwsi wyciągamy pomocną dłoń – opowiadają pracownicy fundacji.

 

Dają nie tylko pomocną dłoń, ale także nadzieję na lepsze jutro

 

Bardzo często pierwsze spotkania odbywają się w plenerze, czasem potrzeba czasu na poznanie się, zdobycie zaufania. Ilu podopiecznych, tyle różnych przypadków, a co za tym idzie metod pomocy. Podopieczni, którzy podjęli się walki o swoje życie otrzymują tu nie tylko schronienie czy posiłek, ale pomoc w postaci pracy zarobkowej w fundacji lub poza nią. W początkowym okresie powrotu do normalności organizacja finansuje wynajem mieszkań i opłaty rachunków za media dla takich osób. Wsparcie wiąże się też z dostarczaniem odzieży, żywności, środków higienicznych czy innych artykułów niezbędnych do życia. Pomoc dotyczy też załatwiania sprawach urzędowych, sądowych i medycznych, ale także organizacji wolnego czasu. Z biegiem czasu trwania w abstynencji i rosnącej samodzielności fundacja wycofuje się powoli z życia takiej osoby, kibicuje zza kulis.

 

Chcieć to móc…

 

Pokazują to najlepiej swoim działaniem w lokalu przy ulicy Poznańskiej, który zyskał nowy blask. Z daleka uwagę przyciągają odnowiona elewacja i drewniane okiennice. W środku niesamowity klimat, zaskakujący projekt i staranność wykonania. Znajduje się tu kuchnia, łazienka, magazyn z odzieżą, przestrzeń świetlicowa i warsztaty, w których trwają prace spawalnicze i stolarskie, rękodzielnicze. Praktycznie wszystko w tym miejscu zostało zrobione własnymi siłami podopiecznych, którzy walczą i tu zaczynają stawiać na nowo pierwsze kroki samodzielnego życia. Podczas spotkania z podopiecznymi i rozmowy czujemy jak wiele to miejsce dla nich znaczy i jak ważnym punktem stało się na mapie Piły.

 

Wspieramy działalność ogrzewalni kwotą 124 000 złotych i kolejne 29 000 złotych przeznaczamy na działalność klubu abstynentów. Dziękujemy fundacji „Na Pomoc” za ich codzienną trudną pracę, która przynosi niesamowite efekty.

 

UM Piły

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *