Piła. Start drużyny żużlowej na sezon 2022 mało realny. Trwa walka z czasem

Temat żużla w Pile co chwile powraca jak bumerang.  Pojawiają się różne informacje . Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy o blokowaniu przebudowy stadionu piłkarsko -żużlowego  przez Stowarzyszenie EFFATA z Piły i braku pozwolenia na budowę przez  Starostwo Powiatowe w Pile. Dzięki takim decyzjom start drużyny w rozgrywkach ligowych 2022 jest już mało realny, o czym mówiono na konferencji prasowej, która odbyła się 15 października w Pile.

– Chciałbym poprosić kibiców ci, którzy mówili, że chcą żużla swoimi  zgodnym z prawem sposobami, naciskiem, lobbingiem, aby wpłynęli na drugą stronę, aby  przestali  utrudnianie prac na stadionie. My chcemy, aby  liga ruszyła na wiosnę w Pile. Nie wiem kiedy zostaje wydana decyzja o przebudowie, potem długie postępowanie odnośnie wyboru wykonawcy. Nie chcemy też narażać nowego klubu żużlowego na kłopoty np. podczas kontraktowania zawodników. Nie chcemy narażać zawodników na kontuzje w związku z nową nawierzchnią. Uzgodniliśmy z panami, że robimy wszystko od strony formalnej jak najszybciej a oni powołują strukturę klubową. Ponadto nikt z tych panów się nie zniechęcił, nikt się nie wycofał nikt nie zmieniła zdania. My zrobimy wszystko by po rozpoczęciu budowy ustalić konkretne decyzje odnośnie pilskiego żużla – mówi Piotr Głowski, prezydent Piły .

Kibice i środowisko żużlowe oczekiwało lepszych  informacji, ale osoby uczestniczące w konferencji nie miały najlepszych wieści dla kibiców. No może poza tym, że panowie i działacze sportowi w osobach, Zbigniew Leszczyński ,Paweł Woźniak, Robert Sikorski i Maciej Polny, nawet jak nie uda się wystartować w drugiej lidze na wiosnę chcą tu działać i reaktywować żużel m.in. poprzez organizacje turniejów, czy prowadzenie szkółki.

– Wszyscy jak tu siedzimy chcemy powrotu żużla do Piły. Ale jak słyszymy jest dużo niewiadomych. Ciężko rozmawia się zawodnikami pytając, czy pojadą w barwach Piły w kolejnym sezonie jak my sami nie wiemy. Każdemu z nas zależy, aby ten projekt się udał, mamy pomysły, ale musimy mieć warunki, aby ten pomysł zrealizować. Wiemy, że mimo że okienko transferowe rusza w listopadzie to zawodnicy rozmawiają lub są dogadani z klubami. Co jest pozytywne to, że po ostatnim spotkaniu w Pile dostawałem dużo wiadomości od zawodników i to daje nadzieję, że można stworzyć fajny zespół.  Na dziś boję się rozmawiać zawodnikami, aby nie było takiej sytuacji, że ich zakontraktujemy   a  tor nie zostanie zrobiony i nie pojedziemy w lidze. Najpierw musimy mieć zielone światło i gotowy tor do jazdy. My nadal jesteśmy w grze odnośnie reaktywacji żużla w Pile – mówi Zbigniew Leszczyński, prezes firmy ZooLeszcz.

– Tu nie chodzi o nazwiska zawodników. Bo osoba Zbyszka gwarantuje, że możemy fajny skład  zbudować w ostatni dzień okienka transferowego. Jednak zawodnicy, z którymi rozmawiamy mówią że jeśli tor nie zostanie usypany na jesień i nie przeleży przez zimę to nikt na tym torze nie pojedzie z obawy o zdrowie.  Ponadto przyjezdne drużyny będą to kwestionować i mogą być walkowery.  A to może wpłynąć źle na frekwencje.  Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem i trzeba pogodzić się, że w przyszłym roku nie pojedziemy. Może uda się pojechać w lidze 2023  r.  – dodaje  Robert Sikorski.

Obecny na konferencji  poseł Grzegorz Piechowiak deklarował, że środki na przebudowę stadionu mają pochodzić z rządowego programu Polski Ład. Wyniki, jakie inwestycje dostaną środki poznamy wkrótce.

– Żużel w Pile jest potrzebny i nikogo do tego nie trzeba przekonywać. Dostaję dużo pytań kiedy żużel wróci do Piły.  Robimy wszystko, aby tak było. Wniosek złożony przez miasto odnośnie przebudowy tego stadionu jest rozpatrywany i myślę, że w tym miesiącu Państwo dowiecie się o rozstrzygnięciu. Mogę powiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku i zależy wszystkim, aby remont tego stadionu się odbył i środki na ten cel się znalazły. Także podjąłem rozmowy na temat sponsorów. Obecnie sytuacja jest bardzo trudna, ale nie jest beznadziejna.  Gdyby decyzja ze Starostwa byłaby pozytywna i szybko wydana to byłaby jeszcze szansa na rozpoczęcie inwestycji. W Polsce chcą, aby Piła wróciła na ligową mapę – mów Grzegorz Piechowiak, poseł ziemi pilskiej, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Sebastian Daukszewicz

start_druzyny_zuzlowej1_01

start_druzyny_zuzlowej1_20 start_druzyny_zuzlowej1_02 start_druzyny_zuzlowej1_03 start_druzyny_zuzlowej1_04 start_druzyny_zuzlowej1_05 start_druzyny_zuzlowej1_06 start_druzyny_zuzlowej1_07 start_druzyny_zuzlowej1_08 start_druzyny_zuzlowej1_09 start_druzyny_zuzlowej1_10 start_druzyny_zuzlowej1_11 start_druzyny_zuzlowej1_12 start_druzyny_zuzlowej1_13 start_druzyny_zuzlowej1_14 start_druzyny_zuzlowej1_15 start_druzyny_zuzlowej1_16 start_druzyny_zuzlowej1_17 start_druzyny_zuzlowej1_18 start_druzyny_zuzlowej1_19