Piła. Strajkowali i solidaryzowali się w walce o naszą bezpieczną przyszłość
Miliony ludzi na świecie wyszło w piątek 24 września 2021 r. na ulice, aby podkreślić, że ochrona klimatu wymaga konkretnych działań TU i TERAZ. W Pile było skromnie liczbowo, ale za to z wymownym przekazem i hasłem „Wspólne działanie lub wspólne wymieranie”.
Kryzys klimatyczny to kryzys praw człowieka. To kryzys wspólnoty. Tylko #ramięwramię możemy sprawić, że nasza wspólna przyszłość będzie bezpieczna, zielona i sprawiedliwa. Uczestnicy piątkowego strajku na pilskim deptaku domagali się natychmiastowej, sprawiedliwej transformacji energetycznej.
Według raportu Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) średnia temperatura w ubiegłym roku była o 1,2 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Dotyczy to okresu między 1850 a 1900 rokiem, kiedy paliwa kopalne nie były powszechnie stosowane do produkcji energii. Zgodnie z raportem, wzrost ilości gazów cieplarnianych w atmosferze spowodowany działaniami człowieka jest „jedną z głównych przyczyn zmian klimatycznych”.
Główną przyczyną obecnie obserwowanej zmiany klimatu jest spalanie przez człowieka paliw kopalnych: węgla, ropy i gazu, a także w mniejszym stopniu: wylesianie i zmiana użytkowania gruntów. Naszym naturalnym sprzymierzeńcem w walce z kryzysem klimatycznym są lasy. Ważne, abyśmy chronili stare, cenne przyrodniczo obszary jak Puszcza Karpacka, Białowieska czy Knyszyńska. Lasy są nie tylko ważnymi ostojami przyrody i domem dla rzadkich gatunków jak ryś, wilk czy orzeł przedni. Magazynują również CO2, a także chronią nas przed powodziami i suszami, magazynując wodę i spowalniając jej spływ do rzeki i mórz.
(SE)




