Piła. W piątek wernisaż wystawy „Po Północy”

Zapraszamy na wernisaż wystawy „Po północy” w piątek 17.03.2023 o godz. 18:00 w Muzeum Stanisława Staszica w Pile, przy ul. Browarnej 18. Wstęp wolny.

PO PÓŁNOCY – wystawa fotograficznych negatywów, na której 21 twórców zaprezentuje swoje prace. Będą one wyeksponowane w podświetlonych gablotkach.

Wystawa PO PÓŁNOCY w Galerii Muzeum S. Staszica w Pile jest drugą po Katowicach (Galeria Engram – Katowice Miasto Ogrodów) odsłoną tego projektu. Została zorganizowana w ramach jubileuszu 75-lecia ZPAF, pod patronatem Rady Artystycznej Związku Polskich Artystów Fotografików.

Kuratorką wystawy jest Katarzyna Łata. Autorzy: Anna Andrzejewska/ Wojciech Beszterda/ Jakub Byrczek/ Beata Brząkalik-Gburek/ Joanna Chudy/ Jakub Dziewit/ Iwona Germanek/ Kasia Kalua Kryńska/ Ryszard Karczmarski/ Radek Kobierski/ Antoni Kreis/ Katarzyna Łata/ Ireneusz Misiak/ Jowita Mormul/ Joanna Nowicka/ Maciej Plewiński/ Zbigniew Podsiadło/ Konrad Pollesch/ Artur Rychlicki/ Danuta Węgiel/ Andrzej Zygmuntowicz.
Witold Kanicki – „Po północy”.

(…) Choć negatywy przez swoją bezpośredniość są zazwyczaj najbliżej rzeczywistości, to jednak rzadko kiedy przypominają świat na nich zarejestrowany. Innymi słowy, papierowe, szklane i celuloidowe obrazy odwrócone wymykają się kryteriom Peirce’owskiej kategorii znaków – tych ikonicznych (podobnych do przedmiotów oznaczanych), pokazując często widoki nieznane ludzkim oczom i niepodobne do rzeczywistości, z której zostały zdjęte. Zwłaszcza w obecnych czasach, gdy stadium negatywu nie jest już koniecznym etapem fotograficznego warsztatu, niepokojąca obcość obrazów na nich zapisanych nie ułatwia odczytu niezaznajomionym z ujemnym językiem odbiorcom. Z tego powodu lektura negatywów może prowadzić do interpretacji, oderwanych od rzeczywistego przedmiotu fotograficznej rejestracji.

W odszyfrowywaniu negatywów nie pomaga proste przetłumaczenie białego na czarny i czarnego na biały. Jak zatem czytać negatywowe widoki?

Wprawdzie negatywy są coraz rzadziej obecne w praktyce współczesnych fotografów, lecz otaczające nas cyfrowe narzędzia wciąż ułatwiają szybkie odwrócenie tonów (lub kolorów) obrazu. Większość programów graficznych posiada nawet skrót klawiszowy pozwalający na natychmiastową inwersję tonalną, zamianę barw dowolnego przedstawienia na komplementarne. Podobna funkcja znajduje się też w popularnym systemie operacyjnym IOS, umożliwiając posiadaczom Iphone’ów zobaczenie ekranu w odwróconej dyspozycji kolorów i walorów.

Dla badacza negatywów czy krytyka negatywowych fotografii jest to niezwykle kusząca funkcja, ułatwiająca przecież zapoznanie się z rzeczywistością będącą przedmiotem fotograficznej rejestracji. Jednak o ile jej zastosowanie wydaje się przydatne w pracy warsztatowej technika fotografii, to interpretator artystycznych fotografii ujemnych powinien skupić się wyłącznie na negatywie, traktując go jako docelowy obszar odczytu. W takim wypadku wspomniane nadinterpretacje i błędy lektury (lub po prostu niemożliwość nieodczytania pierwotnej rzeczywistości) stają się w pełni uprawomocnione, a nawet pożądane. Z tej też przyczyny wiele negatywów może pozostać zupełnie nieczytelnymi, zbliżając się zarazem do poetyki abstrakcyjnych przedstawień. Właśnie ich (pozorna) bezprzedmiotowość i idący za nią formalistyczny odczyt stanowią o ich wartości. Negatywy, które uniemożliwiają realistyczne doświadczanie obrazów przyjmują funkcję antywzrokocentrycznego medium, które wprawdzie doświadczane być może głównie za pomocą wzroku, jednakże zarazem nie pozwala zobaczyć. Czytelnik negatywów zamiast widzenia zderza się z wizjami, zamiast realnej jawy doświadczać może nierealnych zjaw i zjawisk, w miejscu świadomości odnajduje psychologiczną nieświadomość.

Unikając przetłumaczenia negatywu na realistyczny pozytywowy obraz czytelnik odwróconych obrazów rozpoznać może na nich obiekty, zjawiska i wrażenia odbiegające od pierwotnych form, znajdujących się przed obiektywem fotografującego. Dlatego też charakterystyczne dla większości negatywowych przedstawień ciemne tło, zamiast oznaczać odwrócony dzień, odczytane być może jako noc lub kosmiczna otchłań. Właśnie do typowej dla negatywów nokturnowej aury odnosi się tytuł wystawy Po północy, konotujący zarówno noc, jak i stan przejścia, czas marzeń sennych lub koszmarów. Nokturnową aurę papierowych negatywów zauważano już zresztą od samych początków istnienia fotografii o czym przekonuje nas twórczość francuskich heliografistów [4]. Gdy międzywojenna awangarda ponownie odkrywała formalne i estetyczne właściwości negatywu Franz Roh wspominał o negatywach, które z łatwością zamieniają dzienny widok w nokturn [5]. (…)

Witold Kanicki fragmenty tekstu z katalogu wystawy Po północy

[4] M. Frizot, L’image inverse. Le mode négatif et les principes d’inversion en photographie,

„Étu- des photographiques” 1998, 5.

[5] F. Roh, On the freer possibilities of photography [1951], [w:]

Retrospektive fotografie: Franz Roh, Düsseldorf 1981, s. 39

Galeria Muzeum S. Staszica

pila_w_piatek

pila_w_piatek_02 pila_w_piatek_03 pila_w_piatek_04