Pod Lupą: Komu przeszkadza żużel w Pile?! | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Recent Comments

    Pod Lupą: Komu przeszkadza żużel w Pile?!

    Sport żużlowy, choć przez wielu „znawców” uważany za sport niszowy, w Polsce cieszy się dużą popularnością. Podobnie było i jest w Pile. Nie jest tak, jeżeli chodzi o Gród Staszica i okolice, wyłącznie ze względu na sukcesy pilskiej Polonii, które osiągała w drugiej połowie lat 90. ubiegłego stulecia. Dzieje się tak dlatego, że czarny sport jest spektakularny, przesiąknięty specyficznym, wręcz narkotycznym zapachem metanolu, warkotem silników, kurzem i swoistą magią. Że jest sportem rodzinnym, bowiem na stadiony chadzają całe familie i przeżywają emocje sportowe w formie swoistego pikniku.

    W grodzie nad Gwdą już od kilku lat speedway zapadł w letarg, a mówiąc prościej zamarł. Na stadionie przy Bydgoskiej nie słychać ryku żużlowych rumaków, nie czuć aromatu ze spalonego metanolu, gwaru w parku maszyn i na zapełnionych przez kibiców trybunach oraz spikerskich komentarzy. Czy powinniśmy zatem zamknąć temat słowami z piosenki Elektrycznych Gitar – „To już jest koniec możemy iść. Jesteśmy wolni bo nie ma już nic…”?

    Oczywiście, że NIE, bowiem władze miasta, na czele z prezydentem Głowskim, od dłuższego czasu, z wielką determinacją starają się o „zmartwychwstanie” speedway’a w Pile. Choć trzeba otwarcie przyznać, że nie jest to ich rolą!

    Jednak są tacy, którzy z nie wiadomo jakich pobudek(?) wkładają kij w szprychy tej coraz bardziej rozpędzającej się machiny żużlowej odnowy. Miast przyłączać się do pilskiej żużlowej awangardy, mnożą trudności. Ostatnio do opóźnienia powrotu żużla na sportową mapę Piły w znaczący sposób przyczyniło się Stowarzyszenie EFFATA, a konkretnie jego szef, Artur Łazowy, który z duperelą (typową dziurą w całym) odwołał się do SKO od decyzji Prezydenta Miasta Piły w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego dot. przebudowy stadionu przy ul. Bydgoskiej w Pile. Ten gest może opóźnić start robót nawet o kilka miesięcy.

    Czy osobista niechęć szefa EFFATY do prezydenta Piły, nienawiść do żużla, a może inwencja twórcza kogoś innego popchnęła pana Artura do włożenia kija? Domyślcie się Kochani Czytelnicy SAMI!

    Odsyłam również do art. „EFFATA blokuje przebudowę stadionu piłkarsko – żużlowego w Pile”.

    Marek Mostowski

    pod_lupa_10_211_01

    pod_lupa_10_211_02