Podwyższenie alimentów

przeworek_agnieszka_net

W 2013 roku rozwiodłam się z mężem po dziewięciu latach małżeństwa.  Wtedy zostały ustalone alimenty w wysokości 500 zł na syna i 400 zł na córkę. Od tego czasu potrzeby naszych dzieci znacząco wzrosły, uczęszczają na kosztowne kursy językowe, a także biorą udział w zajęciach sportowych. Coraz większe są także wydatki na ubrania, książki, czy te związane z ich zainteresowaniami. Pracuję zawodowo, ale moje wynagrodzenie kształtuje się na poziomie niewiele wyższym niż płaca minimalna. Jest mi coraz trudniej związać koniec z końcem, a uważam, że z upływem lat nasza sytuacja będzie jeszcze trudniejsza.  Mój były mąż po rozstaniu ułożył sobie życie i nie chce nawet słyszeć o podwyżce alimentów, pomimo, że jako spawacz zarabia całkiem nieźle. Co mogę zrobić w tej ciężkiej dla nas sytuacji?

Anna z Piły.

Jeżeli pomimo podejmowanych wysiłków nie jest Pani w stanie porozumieć się z byłym mężem jedynym wyjściem wydaje się być skierowanie powództwa do sądu rejonowego. Według art. 135 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy zarówno od usprawiedliwionych potrzeb małoletnich, ale i od majątkowych możliwości zobowiązanego, czyli w tym przypadku Pani byłego męża.

Jest rzeczą oczywistą, że wraz z wiekiem dzieci rosną ich potrzeby, a co za tym idzie wydatki związane z ich wychowaniem są coraz wyższe. Ustawodawca przewidział, że raz ustalone świadczenia alimentacyjne po jakimś czasie mogą okazać się niewystarczające. W przypadku wzrostu potrzeb uprawnionego do świadczeń alimentacyjnych lub zmiany sytuacji finansowej zobowiązanego można domagać się podwyższenia alimentów.

Przede wszystkim powinna Pani starać się wykazać, że potrzeby Pani dzieci znacząco wzrosły od momentu ustalenia świadczeń alimentacyjnych. Proszę jednak pamiętać, że dla sądu może okazać się niewystarczające samo takie stwierdzenie. Warto gromadzić rachunki, faktury i paragony potwierdzające ponoszenie wysokich kosztów związanych nie tylko z życiem codziennym dzieci, ale również te związane z ich potrzebami oświatowymi, kulturalnymi czy nawet towarzyskimi. Jeżeli dzieci chorują należy pamiętać o dowodach potwierdzających ponoszenie kosztów z tego tytułu.

Drugim czynnikiem, który jest uznawany za zmianę stosunków jest także zmiana sytuacji majątkowej zobowiązanego do świadczeń alimentacyjnych. Z tego, co Pani wspomina, mąż jest z zawodu spawaczem, a jest to branża, która charakteryzuje się relatywnie wysokimi zarobkami.

Istotne jest, aby w pozwie wyraźnie wskazać sądowi te dwa korzystne dla Pani dzieci czynniki, czyli zwiększenie potrzeb małoletnich dzieci przy jednoczesnym zwiększeniu możliwości zarobkowych zobowiązanego do świadczeń alimentacyjnych.

Należy pamiętać, że nie ma odgórnych stawek dotyczących wysokości alimentów dla konkretnego wieku dziecka. Może zdarzyć się tak, że sąd ustali znacznie różniące się wysokością świadczenia dla dzieci w tym samym wieku, dostrzegając, że ich potrzeby znacząco się różnią.

Dodać należy, że dzieciom należą się alimenty nie tylko do momentu osiągnięcia przez nie pełnoletności, ale do czasu aż się usamodzielnią.

Agnieszka Przeworek
Radca Prawny

Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym dziale mają jedynie charakter informacyjny i nie mogą być traktowane jako porada prawna w żadnej konkretnej sprawie.