Prezydent Piły krytykuje postawę starosty, uderzającą w mieszkańców nie tylko Piły. Starosta informował… i się uśmiechał!

Niestety, mimo że inwestycja ta jest wyczekiwana przez podróżnych udających się z Piły lub przyjeżdżających do Piły oraz samych pilan, to jeszcze przyjdzie im na nią poczekać. Mowa o Zintegrowanym Centrum Przesiadkowym w Pile przy Galerii VIVO. Kilka dni temu starosta pilski Eligiusz Komarowski – z nieukrywaną satysfakcją (!) poinformował o odmownej decyzji odnośnie wydania pozwolenia na budowę tego ważnego przedsięwzięcia. Jak zaznacza prezydent Piły, przez takie działania inwestycja może być opóźniona w czasie, a nawet Miasto może stracić unijne pieniądze, które zostały przyznane na ten cel.

Gmina Piła złożyła odwołanie do Wojewody Wielkopolskego, ale jak się okazało potwierdził on, że decyzja Starosty Pilskiego jest zgodna z prawem i utrzymał ją w mocy.

– Widocznie Starosta i Wojewoda wiedzą więcej niż my o tej inwestycji. Trzeba pamiętać kto jest podmiotem, który przygotowuje i uchwala plan zagospodarowania. Z reguły w 90 procentach wnioskodawcą jest prezydent miasta, a radni uchwalają zapisami, duchem, który temu towarzyszy i celem, który w tych planach jest zapisany jak to ma wyglądać. Trzeba pamiętać, że najpierw uchwalamy plan, aby w tym miejscu powstała inwestycja. Następnie pojawia się wykonawca, który składa wniosek o wydanie pozwolenia na budowę, a ktoś inny mówi nie – że jemu się wydaje, że inaczej tam jest zapisane. Pojawiają się niepotrzebne przepychanki, których by nie było, gdyby decyzje zapadały w jednym miejscu, w powiecie grodzkim. Nikt nie kwestionowałby tej decyzji – mówi Piotr Głowski, prezydent Piły.

– Radość pana starosty, że kolejna inwestycja będzie opóźniona z powodu „wydawania” decyzji przez jego urząd jest co najmniej dziwna. Chyba sobie nie zdaje sprawy, że to nie  działa na moją szkodę, lecz na szkodę mieszkańców, którzy nie będą mogli z tego  korzystać. Ponadto opóźnia wykorzystanie środków unijnych. A nawet może się zdarzyć, że termin wydawania tych pieniędzy minie i środki przepadną. Trzeba naprawdę się zastanowić, co w głowie takiej osoby się pojawia, kiedy na swoim fanpage chwali się, że wojewoda podtrzymuje jego decyzję. My jesteśmy po wielu rozmowach wewnątrz UM i uważamy, że cały czas w ramach istniejącego planu budowa powinna się już dawno toczyć. Ja rozumiem radość Starosty, bo im mniej inwestycji robimy w Pile to jedna czy druga jego inwestycja ma szansę się przebić. A my tych inwestycji mamy nawet ponad sto rocznie. Jest mi niezmiernie przykro, że mamy takie sytuacje. Mam nadzieję, że mieszkańcy będą o tym pamiętać podczas najbliższych wyborów. Jednak za trzy lata tych pieniędzy może nie być, a także tych, którzy podejmowali złe decyzje w powiecie pilskim – dodaje prezydent Głowski.

Teraz w UM będą  się zastanawiać co zrobić, żeby stosunkowo najszybciej przejść do momentu, w którym wykonawca będzie mógł prowadzić prace budowlane. Aby Centrum Przesiadkowe w Pile powstało jak najszybciej i mogło służyć społeczności.

Sebastian Daukszewicz

prezydent_pily_krytykuje1_01

prezydent_pily_krytykuje1_04 prezydent_pily_krytykuje1_02 prezydent_pily_krytykuje1_03