Przedawnienie

przeworek_agnieszka_net

Prowadzę niewielką firmę transportową, posiadam dwa pojazdy ciężarowe i zatrudniam kierowców, którzy realizują zlecenia transportowe na terenie całej Polski i UE. Wszystko idzie świetnie, ja zajmuje się szukaniem zleceń na giełdach transportowych i jestem z reguły zadowolony z wyniku firmy. Niestety, zdarza się, że miewam problemy ze zleceniodawcami, którzy nie płacą za zrealizowane przez nas przewozy. Czasami sprawa jest błaha – wystarczy kilka telefonów i na nasze konto wpływa zapłata. Rzecz gorzej wygląda z dłużnikami, którzy unikają tematu płatności albo stale mnie zbywają twierdząc, że już niedługo mogę spodziewać się pieniędzy. Prowadziłem kiedyś działalność o innym charakterze i bywało, że pieniądze otrzymywałem po dwóch latach, dlatego i teraz przesadnie się nie martwiłem. Jakież było moje zdziwienie, gdy ostatnio jeden z kontrahentów oświadczył, że jak chcę to mogę nawet iść sobie do sądu, bo i tak faktury są już dawno przedawnione. Wydaje mi się to zupełnie nieprawdopodobne, bo przecież całkiem niedawno wykonaliśmy ten przewóz, ale też trochę się wystraszyłem. O co chodzi z tym przedawnieniem?!

Mirek z Piły

– Utrzymanie płynności finansowej to jedno z najpoważniejszych wyzwań, przed którymi zostają obecnie postawieni przedsiębiorcy. I pomimo, że całkiem sporo kancelarii czy firm windykacyjnych oferuje prowadzenie działań mających na celu wyegzekwowanie należności na rzecz swoich klientów, to wciąż wiele osób decyduje się na prowadzenie samodzielnie takich działań. W przypadku, gdy z płatnościami zalega stały kontrahent, bywa, że właściciel firmy boi się podejmować bardziej radykalne kroki w celu odzyskania pieniędzy, ponieważ obawia się utraty klienta urażonego ponagleniami. Branża transportowa jest o tyle specyficzna, że charakteryzuje się krótkim okresem przedawnienia. Podstawowy termin przedawnienia w przepisach krajowych przewidziany w art. 77 ust. 1 ustawy prawo przewozowe wynosi jeden rok od dnia kiedy zapłata miała nastąpić. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku przewozów zagranicznych, regulowanych przez Konwencję CMR, chociaż z reguły i tutaj obowiązuje roczny termin przedawnienia. Przepis art. 32 ust. 1 Konwencji stanowi, iż rocznemu przedawnieniu podlegają roszczenia, które mogą wyniknąć z przewozów podlegających Konwencji. Jednak inaczej uregulowano rozpoczęcie biegu przedawnienia. W przypadku roszczeń o zapłatę przewoźnego, termin rozpoczyna swój bieg po upływie 3-miesięcznego terminu od dnia zawarcia umowy przewozu. Na przyszłość proszę pamiętać o szybkim działaniu – jeżeli wezwanie do zapłaty nie przynosi oczekiwanego rezultatu, to nie warto się łudzić i liczyć na to, że może kolejne wezwania przyniosą jakikolwiek efekt. W takiej sytuacji należy rozważyć wystąpienie na drogę sądową, aby przerwać bieg przedawnienia i mieć szansę na odzyskanie swoich należności. Do pozwu należy dołączyć niezbędne dokumenty udowadniające, że doszło do zawarcia umowy przewozu, a także, że usługa została prawidłowo wykonana. Przewoźnicy zazwyczaj dysponują zleceniami transportowymi, fakturami, listami przewozowymi CMR, a także innymi dokumentami wydanymi przez nadawcę. Warto również dołączyć wezwania do zapłaty, aby wykazać, że próbowali Państwo zakończyć sprawę polubownie. Mam nadzieję, że kiedy przeanalizuje Pan zlecenia transportowe okaże się, że jeszcze nie ma mowy o przedawnieniu i sprawa zakończy się dla Pana w satysfakcjonujący sposób.

Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym dziale mają jedynie charakter informacyjny i nie mogą być traktowane jako porada prawna w żadnej konkretnej sprawie.