Radni odwiedzili pilskie schronisko dla zwierząt. Konkluzja: Jest wzorcowe!
Co jakiś czas wraca temat pilskiego schroniska dla zwierząt Miluszków. Mimo, że wiele dobrego dzieje się w tym miejscu, co jakiś czas pojawia się hejt, i fałszywe złe opinie, szkalujące osoby, które całe serce wkładają w opiekę nad psami i kotami. 7 września 2021 r . odbyło się wyjazdowe posiedzenie Komisji Spraw Społecznych RM Piły. To była doskonała okazja, by zapoznać radnych i zaproszonych gości z działalnością schroniska i rozwiać wszystkie wątpliwości.
W Miluszkowie ważne jest bezpieczeństwo i komfort życia podopiecznych. Zarządzający schroniskiem robią wszystko, aby troska o zwierzęta w placówce stała na najwyższym poziomie. Psy przebywające w schronisku są wyjątkowe, niepowtarzalne i co najważniejsze mają wiele do zaoferowania. Jeśli rzeczywiście chce się poczuć satysfakcję z życia z psem, można wybrać adopcję. To głównie dzięki aktywności wolontariuszy systematycznie spada ilość psów przebywających w schronisku. Schronisko także współpracuje z organizacjami pozarządowymi działającymi w sferze ochrony zwierząt. Schronisko ma też dużo przyjaciół, którzy w różny sposób im pomagają. Przywożą karmę, przekazują datki dla schroniska. O tym i o wielu innych rzeczach mówiła Alicja Dorsch, prezes pilskiego schroniska.
– Mogę powiedzieć, że w ubiegłym roku przyjęto z gminy Piła 170 psów, 170 kotów. Adopcje są przemyślane i nie ma zwrotów. Tak dobieramy zwierzaki, aby one już nie wracały do nas. Szukamy rozważnych ludzi i ich znajdujemy, np. cudowne rodziny z dziećmi. Promocja adopcji odbywa się poprzez media społecznościowe, FB schroniska, a także na stronie internetowej schroniska www.schronisko.pila.pl . Ponadto zwierzęta cyklicznie prezentowane są w lokalnych mediach. Dla zwiększenia liczby adopcji zwierząt konieczna była kontynuacja pracy behawioralnej z psami lękowymi i trudnymi. Niestety nikt nie chce adoptować, poza wyjątkami, starszych psów. Jednym z naszych zadań jest edukacja. Spotykamy się w szkołach, przedszkolach czy na terenie schroniska. W Pilskim Schronisku Dla Zwierząt w Pile działa prężnie wolontariat. Wolontariuszem może zostać każda osoba pełnoletnia, która podpisze umowę wolontariacką, zapozna się z regulaminem oraz Kodeksem Wolontariusza i zostanie dodatkowo przeszkolona przez koordynatora wolontariatu. Wolontariusze podzieleni są na grupy, odpowiednio do ich doświadczenia i umiejętności: grupa żółta – wolontariat spacerowy oraz wizyty w kociej wolierze, oraz grupa pomarańczowa działająca nieprzerwanie od momentu powstania do dzisiaj. Obecnie liczy 5 osób, które to zaakceptowały regulamin pomarańczowego wolontariatu. Pomarańczowe wolontariuszki pracują z psami lękowymi, niepełnosprawnymi, nadpobudliwymi oraz kotami od poniedziałku do niedzieli. Przez ostatnie dwa lata zmodernizowano i wyremontowano część szpitalną i weterynaryjną.Wyposażono gabinet weterynaryjny oraz salę zabiegową. W 2020 roku rozpoczęto modernizację bud polegającą na ociepleniu styropianem i obłożeniu płytami OSB, pomalowaniu i posadowieniu na bloczkach betonowych, a w niektórych kojcach nastąpiła wymiana całych bud na nowe – mówiła Alicja Dorsch, prezes pilskiego schroniska.
Procesy adopcyjne w 2020 roku mimo obostrzeń związanych z pandemią COVID 19 odbywały się cały rok, z przerwą w miesiącu marcu, kiedy było całkowite zamknięcie kraju. W 2019 roku przyjęto w ciągu roku do schroniska 385 psów i 188 kotów, w 2020 roku przyjęto 202 psy i 179 kotów. W 2019 oddano do adopcji 132 psy i 80 kotów, w 2020 roku oddano do adopcji 163 psy i 87 koty. Zwierzęta odebrane przez właścicieli w ciągu dwóch lat to 251 zwierząt.
Warto też dodać że gabinet weterynaryjny przy Pilskim Schronisku Dla Zwierząt sp. z o.o. w Pile jest obsługiwany przez zewnętrzne gabinety weterynaryjne na podstawie umowy zlecającej świadczenie usług w zakresie opieki weterynaryjnej nad zwierzętami bezdomnymi i dzikimi oraz obsługę gabinetu weterynaryjnego w Schronisku. Obecnie schronisko obsługuje AS Przychodnia Weterynaryjna Macieja Skowyra w Pile i czyni to perfekcyjnie. Podstawowe zadania gabinetu weterynaryjnego to przyjmowanie i ocena stanu zdrowia zwierząt, prowadzenie kart leczenia zwierząt w programie Klinika XP, leczenie doraźne, odrobaczanie, czipowanie i szczepienie zwierząt. Lekarze w schronisku pełnią również nadzór nad żywieniem zwierząt. Dyżurujący lekarze weterynarii zapewniają całodobową opiekę w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt, również dzikich.
Zaproszeni goście, m.in. były poseł na Sejm Paweł Suski (szef Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt), panie Katarzyna Śliwa-Łobacz i Aleksandra Śniecikowska z Fundacji Mondo Cane byli zachwyceni jak wiele dobrego dzieje się w tym pilskim schronisku. Panie mówiły, że takiej metamorfozy ze złego na dobre nigdy Polsce nie było. Pilskie schronisko dla zwierząt z mordowni stało się wspaniałym miejscem dla zwierząt.
– Kilka lat temu dotarły do mnie informacje o poważnych nieprawidłowościach w prowadzeniu schronisk przez ówczesnego właściciela tego miejsca. Zorganizowałem konferencję, która obnażyła wiele nieprawidłowości. Dziś po przyjęciu przez gminę Piła jesteśmy w odmienionym miejscu. Mogę nazwać je schroniskiem wzorcowym. A takich w kraju jest niewiele. Chcę pochwalić osoby z Miluszkowa, które są zaangażowane w działalność tego miejsca, czy pochwalić prezydenta Piły, który zmienił formułę funkcjonowania tego miejsca, odciął się od ciemnej strony mocy – mówił były poseł Paweł Suski.
– Dla naszej fundacji to szczególne miejsce. My ogólnie zajmujemy się zamykaniem schronisk. Kiedyś pilskie schronisko było w czołówce pod względem śmiertelności, złych warunków tu panujących. I naprawdę nikt przez lata nie wierzył, że to da się zmienić. A dziś udało się to zrobić przez pilski samorząd. Pilskie schronisko mogę porównać do schroniska Na Paluchu w Warszawie – które jest wzorcowym schroniskiem i tam otrzymuje na swoje działania 5 milionów złotych rocznie. Nie ukrywam, że mieliśmy także swój udział w tych przemianach. Nikt nas nie chciał słuchać przez 10 lat, że pan Zenon J. prowadził mordownię! Dziś jest inna sytuacja. Podczas moich wizyt jestem oprowadzana, pokazywane mi są dokumenty z regulaminami, obserwowałam wolontariat i muszę powiedzieć, że tu jest wszystko jak w zegarku. Tutaj brakuje jeszcze trochę pieniędzy. Życzylibyśmy, aby każde samorządy brały przykład z Piły. Tu każda złotówka wydana przez samorząd jest kontrolowana, tutaj zwierzęta mają dobrze. Przy okazji naszego spotkania należy podziękować panu prezydentowi, z którym kiedyś się nie lubiliśmy, a teraz się lubimy. Ja go też rozumiem, bo jak organizacja zaczyna się czepiać to trudno do takiej organizacji czuć sympatię. A dziś gdyby z nami tu był pan Głowski, to bym rzuciła mu się na szyję w ramach podziękowania. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, że zamiast zamykać schronisko to dziś je chwalimy – dodaje Katarzyna Śliwa-Łobacz, prezes Fundacji Mondo Cane.
Komisja to tradycyjnie pytania radnych. Z tej możliwości skorzystały panie Magdalena Pabich i Gabriela Mirska, otrzymując szczegółowe odpowiedzi m.in. o planach inwestycyjnych czy liczbowych. Odpowiedzi były na tyle satysfakcjonujące, że nie było dyskusji, ani polemiki . Na koniec była okazja zwiedzić pilskie schronisko i zobaczyć jak ono dziś funkcjonuje. Całe spotkanie przebiegło w miłej, kulturalnej atmosferze, o co zadbała wiceprzewodnicząca Komisji Spraw Społecznych – Teresa Kasior.
Sebastian Daukszewicz




