Światowej sławy autorytet w dziedzinie optometrii pod wrażeniem pracy pilskich terapeutów!

Z okazji jubileuszu 20. lecia Salon Optyczny „Piękne Oczy” w Pile odwiedził Dr Willis Clem Maples. Profesor jest członkiem American Optometric Association i niestrudzonym propagatorem terapii wzrokowej. W „Pięknych Oczach” przyglądał się ćwiczeniom prowadzonym przez tutejszych terapeutów. Był pod ogromnym wrażeniem ich pracy. Profesor udzielił też wywiadu Justynie Śniegockiej.

 

Optometria to w naszym kraju wciąż nauka mało znana, ale dzięki temu, że doktor Jacek Zabel ją nieustannie w Polsce propaguje wydaje się, że jest coraz popularniejsza.

 

– Tak. Optometria ma już w sumie 150 lat i zaczęła się Stanach Zjednoczonych. Do teraz nie jest jednak tak popularna na świecie. Rozwija się w Australii, Nowej Zelandii, Korei, Japonii, Indiach, także w całej Europie. Polska jest bardzo zaawansowana w porównaniu do innych krajów europejskich.

 

Dzisiaj mogliśmy oglądać ćwiczenia terapii wzrokowej przeprowadzone przez tutejszych optometrystów, oni wzorują się na pana metodach. Jak ocenia Pan pracę polskich optometrystów, tutaj w „Pięknych Oczach”?

 

– Wspaniale oceniam. Bardzo miło mi było zobaczyć jak ta praca przebiega. Oczywiście ja bardzo lubię współpracę osobiście z pacjentem, wiec nie mogłem się powstrzymać, żeby się nie zaangażować…

 

…ale jak widać pan profesor ma świetny kontakt z dziećmi…

 

– …uwielbiam pracę z dziećmi.

 

Czy jest coś w światowej optometrii, co jeszcze powinniśmy przenieść na grunt polski?

 

– Badania naukowe nad rozwojem widzenia, które odbywają się w Polsce są bardzo intensywne. To, co robicie w Polsce jeśli chodzi o naukę nad widzeniem, to są rzeczy, których nawet w Stanach nie mamy. Jestem pod wrażeniem tego, co robią tutejsze uniwersytety. Niektóre badania prowadzone w dziedzinie optometrii są na wyższym poziomie niż te, które są w USA, a badania są bardzo ważne, ponieważ pozwalają nam lepiej zrozumieć dlaczego pewne rzeczy się dzieją, jaka jest ich natura. Nie jestem dobrze zorientowany jak to wygląda na innych uniwersytetach, ale na uczelni Adama Mickiewicza w Poznaniu są na bardzo wysokim poziomie. Ja chciałbym, żeby ta dziedzina była lepiej znana w Polsce, żeby była popularniejsza w całym kraju.

 

Od lat obserwuję terapię wzrokową w „Pięknych Oczach” i efekty są zdumiewające, choćby przykład dziewczynki, która prawie nie widziała na jedno oko, a teraz odzyskuje wzrok.

 

– Tak, to działa. To jest oparte o zasady naukowo dowiedzione. Działa tu rehabilitacja, tak jak rehabilitacja mowy czy ruchu. Używamy mózgu, by nauczył oczy jak mają reagować. Jedni pacjenci są trudniejsi niż inni. Przez ostatnie 20 lat optometria bardzo mocno zaangażowała się w rehabilitację pacjentów po udarach oraz z urazami mózgu np. w wypadku samochodowym. W wyniku wojny na Bliskim Wschodzie mieliśmy do czynienia z wieloma urazami mózgu. Nie tylko problemem były tu uszkodzenia kończyn. Wiele szpitali w Stanach Zjednoczonych jest bardzo mocno zaangażowanych w rehabilitację, współpracują z tymi pacjentami. Przez ostatnie 20 lat dowiedzieliśmy się naprawdę wiele jak z takimi pacjentami pracować i jak edukować. Jednym z bardziej popularnych zagadnień jest wstrząśnienie mózgu u osób trenujących koszykówkę czy siatkówkę. Wykorzystujemy ruchy oczu, by ocenić, czy zawodnik, któremu przydarzyło się coś na boisku doznał wstrząśnienia mózgu, robimy to sprawdzając jak szybko potrafi przenieść spojrzenie z jednego punktu na drugi ponieważ połączenie mózgu z oczami jest bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany, które mogły się pojawić, to będzie widoczne właśnie w ruchach oczu. Nawet jeśli młody zawodnik wygląda ok., ale ruchy jego oczu są w jakiś sposób nieprawidłowe, to nie powinien wracać na boisko, a to dlatego, że pierwsze wstrząśnienie mózgu nie jest aż takie złe, jak każde kolejne, które nastąpi po nim i prowadzi do trwałych uszkodzeń.

 

W Polsce również mamy ośrodek neurooptometrii, który zajmuje się tego typu pacjentami. Jest to Optoplus prof. dr hab. n.med Anny Przekorackiej-Krawczyk w Poznaniu.