W najbliższych latach postawimy na wielopokoleniową Piłę
Z Piotrem Głowskim, prezydentem Piły, na ważkie dla pilan tematy, rozmawia Marek Mostowski.
Dzieli nas dosłownie kilka dni od kolejnych wyborów samorządowych. Tym samym kończy się pańskie drugie czterolecie jako prezydenta Piły. Wiadomo, że będzie pan ubiegał się o kolejną, tym razem 5-letnią kadencję. Czy nie czuje się pan nieco zmęczony – przy pańskiej ponadprzeciętnej aktywności – ośmioletnim zarządzaniem miastem? Co pana skłoniło do kontynuowania swojej misji?
– Gdy widzę jak w realny sposób zmieniliśmy Piłę, to motywacja jest raczej coraz większa. Udało nam się zrealizować WIELKIE PROJEKTY: przebudowaliśmy obiekty sportowe, podróżnych wita odnowiony dworzec, lotnisko nie przeszło w prywatne ręce, przebudowaliśmy centrum miasta i układ komunikacyjny, zmieniamy bazę oświatową – wyliczać można długo. Większość planów i zadań z tamtego czasu została wykonana. Ale chyba najważniejsze – obudziliśmy miasto gospodarczo – powstały tysiące nowych miejsc pracy – w nowo powstałych firmach, np. w strefie przemysłowej – oraz we wcześniej funkcjonujących, które się codziennie rozwijają – nowe miejsca pracy w przemyśle, handlu i usługach. To one są bazą do naszego rozwoju. Kolejny bum inwestycyjny w pilskiej gospodarce trwa – budują się bowiem, lub przygotowują do inwestycji kolejne małe, średnie i duże firmy. Zmiany, które odbywają się w naszym mieście zauważają nie tylko nasi mieszkańcy i ich goście, ale również fachowcy z firm ratingowych i konsultingowych i w konsekwencji przedsiębiorcy. Z radością odbieramy najważniejsze polskie i europejskie nagrody – na przykład wielokrotnie przyznany naszemu samorządowi laur Teraz Polska, czy tytuł MIASTA PRZYSZŁOŚCI, który odebraliśmy od prestiżowej grupy medialnej Finacial Times.
Ostatnie co najmniej dwa lata charakteryzują się wieloma atakami na pańską osobę. Szczególnie starosta pilski, który do niedawna celował w zdobycie fotela prezydenta Grodu Staszica, brylował w tym dziele. Agresja wobec pana wylewała się z botów, autorami krytycznych wpisów byli tendencyjni, by nie powiedzieć „podkupieni” hejterzy i trolle. Jak pan wytrzymał taką (nieetyczną) nawałnicę?
– Oczywiście nie jest to ani proste, ani łatwe, ani przyjemne. Ale mamy, moim zdaniem, po raz pierwszy w lokalnej polityce osoby, które (i tu eufemizm) oszczędnie gospodarują prawdą. A przecież to właśnie Starostwem interesuje się ostatnio CBA, a prokuratura w ich sprawach prowadzi kilka postępowań. Szkodzi to przede wszystkim wizerunkowi miasta i szczególnie za to powinni zostać ,,ukarani” przez pilan podczas wyborów – odsunięciem od władzy. W tym kontekście ze zdziwieniem odnajduję też niektóre nazwiska znanych mi osób na listach Porozumienia Samorządowego, które rządzi obecnie w powiecie. Świadomość, że to Henryk Stokłosa pociąga tam za sznurki ze Śmiłowa, a wykonawcą poleceń jest Eligiusz Komarowski – powinna być dla nich czerwonym światłem.
Jeszcze niedawno grupa podszczutych nienawistników próbowała zdezawuować pańskie działania, mające na celu utrzymanie na sportowej mapie Polski pilskiego żużla. Twierdzili wręcz, że jest to tylko poza, która zmieni się po wygranych wyborach. Pilski żużel zostanie unicestwiony, a „stadion zaorany”. Czy może uspokoić pan liczną grupę kibiców czarnego sportu?
– Każdy, kto obserwuje moje działania w tym zakresie od ośmiu lat wie, że dopiero od 2010 roku sport żużlowy otrzymuje realną pomoc finansową z miasta. Również gdyby nie nasze zaangażowanie na obecnym etapie – klubu prawdopodobnie już by nie było. Jeżeli obecne władze klubu, zawodnicy i wierzyciele wytrzymają presję otoczenia – niezależnie od tego w jakiej lidze – w przyszłym roku na Bydgoskiej warczeć będą motory!
Co musiałoby się zmienić, poprawić, aby Piła mogła jeszcze bardziej się rozwijać, a pilanom żyło się jeszcze lepiej? Czy pomogłoby uzdrowienie współpracy na linii ratusz – starostwo? Jeżeli tak, to jak tego dokonać?
– Oczywiście, że zgoda buduje. Ale jest to możliwe, gdy po drugiej stronie stołu siedzą osoby, które chcą współpracować i myślą o wspólnym interesie. Warunkiem koniecznym jest traktowanie jako bazy działania – podstawowych zasad etyki. Wiele zmieniłoby – niezależnie kto będzie rządził w powiecie – oddzielenie zarządzania miastem od spraw powiatu i skumulowanie zarządzania miastem w jednym miejscu, w Ratuszu czyli ustanowienie powiatu grodzkiego dla Piły, podobnie jak w 66 największych miastach Polski.
I na koniec naszej rozmowy, proszę podać trzy najważniejsze cele, które chciałby pan zrealizować w kolejnej kadencji.
– W najbliższych latach postawimy na wielopokoleniową Piłę. Rozpoczęliśmy już prace projektowe nad nowymi osiedlami mieszkaniowymi. Zadbamy, aby szczególnie ludzie młodzi, poszukujący swojego miejsca do życia, znaleźli je na terenie naszego miasta. Cały czas pamiętamy o inwestycjach na osiedlach, w tym celu dodatkowo w ramach Pilskiego Budżetu Obywatelskiego w ręce mieszkańców przekazaliśmy siedemnaście milionów złotych.
Wszystkie te działania nie byłyby możliwe, gdyby nie dodatkowe, liczone w dziesiątkach milionów finansowanie pochodzące z pieniędzy regionalnych, rządowych i Unii Europejskiej. Całkowita wartość wszystkich inwestycji dzięki dotacjom przekroczyła pół miliarda złotych! W przygotowaniu są kolejne projekty, które chciałbym w najbliższych latach zrealizować. W zakresie służby zdrowia chciałbym, aby przekazać wspólnie z samorządów: wojewódzkiego, powiatowego i miejskiego – 100 milionów złotych na inwestycje na terenie Szpitala Specjalistycznego w Pile. Zakończymy czas malowania ścian i rozpoczniemy prawdziwe modernizacje. Po zakończeniu kluczowych inwestycji w układ komunikacyjny, centrum miasta i Strefę Przemysłową przekażemy więcej pieniędzy na Inwestycje Bliżej Domu – projekty realizowane na starych i nowych osiedlach mieszkaniowych. Wspierać będziemy również pomysły związane z ochroną środowiska – wymianę kotłów grzewczych na nowoczesne, zakup nowoczesnego taboru autobusowego, budowę kolejnych ścieżek rowerowych i zakup zieleni: drzew, krzewów i kwiatów. Również na terenach wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Aby to było możliwe potrzebna jest ścisła współpraca Prezydenta Miasta Piły z radnymi miejskimi, powiatowymi i Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Potrzebne jest także współdziałanie z nowym Starostą i dotychczasowym Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego. Dlatego jeśli chcecie Państwo, aby Piła nadal tętniła życiem gospodarczym i społecznym proszę o udział w wyborach 21 października. Każdy z Państwa ma wpływ na to, kto i jak będzie zarządzał naszym miastem i powiatem!
Dziękuję za rozmowę i życzę skutecznej realizacji pańskich zamierzeń!
Fot. Piła z lotu ptaka – Robert Judycki




