Wywiad z Piotrem Głowskim, prezydentem Piły

To już pańskie trzecie z rzędu wygrane wybory. Wszystkie w pierwszej turze, za każdym razem z lepszym wynikiem. Jest to bez wątpienia dowód na to, że mieszkańcom Piły, a przynajmniej ich większej części podoba się to, co pan robi i ma im do zaproponowania. Hasło przewodnie ostatniej pańskiej kampanii wyborczej brzmiało „NOWY ETAP”. Co się pod owym zawołaniem kryje, czy jest to swego rodzaju odcięcie się od dotychczasowych pańskich dokonań, które przecież tak przypadły do gustu mieszkańcom Grodu Staszica?

– W żadnym wypadku nie należy tego tak rozumieć. To będzie czas kontynuacji projektów już realizowanych i stawiania sobie nowych wyzwań: przygotowania założeń i uruchomienia procesów inwestycyjnych dla dwóch nowych osiedli mieszkaniowych (Zielone Wzgórza i nowe Gładyszewo), doprowadzenia do budowy obwodnicy miasta (w ciągu dróg S11 i S10), budowy infrastruktury na pilskich Plantach wzdłuż Gwdy. Zadań na 5 lat mamy naprawdę dużo. Do tego chcemy się również pozytywnie wyróżniać w zakresie innowacyjności. Stąd projekt uruchomienia wspólnie z Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego pierwszego w naszym regionie Centrum Badań nad Wodorem. Dla samorządu i biznesu to szansa na samodzielność energetyczną, tańszą energię i mniejsze zanieczyszczenie środowiska.

Czy jest pan zadowolony z wyniku wyborów do Rady Miasta oraz Rady Powiatu?

– Oczywiście. Na terenie obwodów miejskich wygraliśmy wybory zdecydowanie, zarówno do Rady Miasta i do Rady Powiatu. Niestety w tym drugim przypadku wyniki wyborów w innych gminach zdecydowały, że w powiecie rządzi koalicja PiS i Porozumienia Samorządowego. A tak de facto rządzi Henryk Stokłosa. Z tylnego fotela, podobnie jak Jarosław Kaczyński w skali kraju. To oczywista porażka systemu demokratycznego, gdy osoby pełniące oficjalne funkcje i stanowiska nie mają zbyt wiele do powiedzenia, a kluczowe decyzje dotyczące funkcjonowania powiatu podejmowane są poza oficjalnym urzędem.

Czy ma pan nadzieję, że obecna kadencja będzie spokojniejsza od poprzedniej, a współpraca na linii Ratusz – Starostwo będzie układać się co najmniej poprawnie?

– Nie oczekuję zbyt wiele. Wiem, kto kryje się za wieloma fejkowymi kontami w Internecie i wątpię czy to się zmieni. Ale sytuację ocenili również mieszkańcy Piły i coraz częściej publicznie mówią i piszą, że oczekują, iż zarówno w stosunku do mnie jak i innych osób ze mną powiązanych – skończą się pomówienia i kłamstwa. Co do części merytorycznej współpracy: z poprzedniej kadencji zapamiętałem pozbycie się przez samorząd powiatowy lotniska, wykreśloną z budżetu budowę hali sportowej dla liceum przy Pola, brak pieniędzy na remont kapitalny mostu powiatowego przy ul. 11 Listopada, niezrealizowane zobowiązanie powiatu w sprawie przebudowy Oddziału Onkologii w szpitalu powiatowym. Długo by można wyliczać, czego nie wykonano, a lista zadań zrealizowanych jest krótka i dotyczy niewielkich projektów. Należy pamiętać, że powiat dysponuje podatkami pilskich podatników i są to pieniądze liczone w dziesiątkach milionów rocznie! Służebna i uzupełniająca rola struktur powiatowych wobec działań gmin – w naszym przypadku nie istnieje. Kluczowe jest jednak, by nam nie przeszkadzali. A z taką postawą stykaliśmy się w ubiegłej kadencji wielokrotnie.

Ostatnio newralgicznym tematem jest problem ze stworzeniem Oddziału Onkologicznego w Szpitalu Specjalistycznym, a jest to warunek nieodzowny do uruchomienia pilskiego Centrum Radioterapii, które przy korzystnych „wiatrach” mogłoby przyjąć pierwszych pacjentów już we wrześniu tego roku. Na czym ów problem polega i kto powinien go rozwiązać?

– Podpisane przed laty przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Wielkopolskie Centrum Onkologii, Szpital Specjalistyczny w Pile, Starostwo Powiatowe w Pile i Urząd Miasta w Pile porozumienie przewiduje wybudowanie samodzielnego Ośrodka Radioterapii i Oddziału Onkologicznego w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Wszystkie strony wywiązały się ze swoich zobowiązań finansowych i organizacyjnych za wyjątkiem władz powiatu, które miały przygotować onkologię na terenie pilskiego szpitala. Obecna próba zrzucania odpowiedzialności na innych jest nie tylko nieprzyzwoita, ale przede wszystkim wpływa na postrzeganie powiatu pilskiego jako partnera niepoważnego i niewywiązującego ze swoich pisemnych zobowiązań.

Podczas tegorocznego Finału WOŚP, w Gdańsku doszło do wielkiej tragedii. Zamordowany został prezydent Paweł Adamowicz. Czy nie obawia się pan, że panosząca i nasilająca się mowa nienawiści może przynieść jeszcze niejeden dramat?

– Również u nas kłamstwa lokalnych „polityków” oraz usłużnej im TVP, a także hejt w trakcie kampanii doprowadził do tego, że otrzymywaliśmy (również moja rodzina) pogróżki. Autorów i inspiratorów ostrzegałem osobiście i publicznie przed skutkami takiego uprawiania polityki. Traktowałem zawsze takie sytuacje bardzo serio i jak niestety życie pokazało – miałem rację. Mam nadzieję, że to morderstwo wstrząśnie niektórymi i zamiast czarnym PR zajmą się pracą, do której zostali wybrani.

Pilanie często zadają pytanie, czy ich miasto będzie w coraz większym stopniu pozbawione odorów i zanieczyszczeń?

– Nie sprzyjają temu decyzje Starosty Pilskiego, wydającego kolejne pozytywne decyzje dla instalacji, które pogorszą już złą sytuację odorową w okolicach naszego miasta. Nie ustajemy w aktywności sprzeciwiając się takiemu stanowi rzeczy. Liczę również, że jak nie dzisiaj, to w przyszłości – decyzje te zostaną „rozliczone” przez odpowiednie służby państwa.

Czy Piła, która oprócz tego, że jest oazą zieleni, nadal będzie mogła mienić się „Miastem Sportu”?

– Na sport każdego roku wydajemy coraz więcej pieniędzy. Na infrastrukturę, na wsparcie dzieci i młodzieży uprawiającej sport oraz dla klubów i zawodników – profesjonalistów. Również zwykli mieszkańcy masowo biegają, jeżdżą na rowerach, rolkach, etc. Na pewno można powiedzieć, że Piła to aktywne miasto.

Co zapisał sobie pan na liście zadań priorytetowych, na najbliższy rok, czy dwa bieżącej kadencji?

– Zanudziłbym Pana i czytelników, gdybym miał wymienić wszystko: działania inwestycyjne i społeczne, które planujemy. Jedno jest ważne i pewne: nawiązując do naszego hasztagu internetowego #ZmieniamyNaszeMiastoCodziennie, gwarantuję że Piła będzie zmieniała się każdego dnia!

Czego sobie i wszystkim mieszkańcom życzę, dziękuję panu za rozmowę.

Fot. Piła z lotu ptaka – Robert Judycki

wywiad_z_glowskim1_01

wywiad_z_glowskim1_11 wywiad_z_glowskim1_02 wywiad_z_glowskim1_03 wywiad_z_glowskim1_04 wywiad_z_glowskim1_05 wywiad_z_glowskim1_06 wywiad_z_glowskim1_07 wywiad_z_glowskim1_08 wywiad_z_glowskim1_09 wywiad_z_glowskim1_10