Złotów. 8-latek sam na plaży!

zlotow_8_latek

Ratowniczka WOPR na Plaży Miejskiej w Złotowie, zauważyła chłopca który szukał opiekunów. Był płaczliwy, nie potrafił powiedzieć gdzie mieszka i jak znalazł się na plaży. Po rozmowie z Policjantami uspokoił się i podał swoje dane. Przestraszonego 8 latka odwieziono do domu i przekazano matce.

W poniedziałek po południu ratowniczka WOPR, która dba o bezpieczeństwo i porządek na Plaży Miejskiej przy jeziorze Zaleskim, powiadomiła Dyżurnego KPP Złotów o tym, że od dłuższego czasu na terenie kąpieliska przebywa dziecko bez opieki. Ratowniczka zwróciła uwagę na 8-letniego chłopca który początkowo bawił się na plaży, lecz po chwili zaczął szukać opiekunów. Pytany przez ratowniczkę, z kim jest na plaży i gdzie są rodzice, nie odpowiadał. Był płaczliwy, nie chciał rozmawiać i powiedzieć gdzie są rodzice.

Przybyli na miejsce policjanci uspokoili 8-latka, który po chwili wyjaśnił, że przyjechał sam na plażę hulajnogą, gdyż myślał że jest tu jego starsza siostra. Chłopiec przekazał mundurowym jak się nazywa, lecz nie znał adresu zamieszkania. Ustalono jego adres zamieszkania i odwieziono przekazując pod opiekę matce. Kobieta nie wiedziała o zajściu, sądziła że syn bawi się na pobliskim placu zabaw gdzie pozwoliła mu się bawić.

Ta sytuacja pokazuje, jak ważny jest właściwy nadzór nad dziećmi, szczególnie w okresie wakacyjnym. Dlatego przypominamy:

1. Nie zostawiajmy dziecka nawet na chwilę bez opieki. Czy będzie to niemowlę w wózku, czy rozbrykany 8-latek, na placu zabaw, w centrum handlowym, osiedlowym sklepie, na łące, na plaży, podczas imprezy masowej.

2. Nauczmy swoje dziecko jego podstawowych danych personalnych takich jak imię i nazwisko oraz adres zamieszkania, a także imion i nazwisk rodziców, pamiętajmy jednak, że w sytuacji stresującej większość dzieci zapomina podstawowych informacji, dlatego zadbajmy o bransoletkę lub opaskę z danymi kontaktowymi rodziców, lub opiekunów. To bardzo przydatny gadżet nie tylko podczas urlopów i wyjazdów wakacyjnych.

3. Nigdy nie straszmy dziecka policjantem. To zjawisko nagminne i większość rodziców nie zdaje sobie sprawy z destrukcyjnego wpływu takich działań. Dziecko MUSI WIEDZIEĆ, że w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia życia lub bezpieczeństwa POLICJANT JEST JEGO PRZYJACIELEM. Jeśli będziemy straszyć swoje dziecko policjantem (“bądź grzeczny, bo inaczej Pan policjant Cię zabierze”) – będzie czuło strach i lęk i nie zwróci się do Policji o pomoc!
 
Zróbmy wszystko, by nasze pociechy były bezpieczne!

KPP w Złotowie