Komediowy Teatr Sensacji na finiszu pilskiego Festiwalu Teatralnego
„Klubem mężusiów” zakończył się w Pile 15. Festiwal Teatralny – „Teatr pasja rodzinna”. Każdy z jedenastu, skrupulatnie dobranych, spektakli przyciągał do Teatru Miejskiego RCK wielu pasjonatów tego rodzaju rozrywki, którzy po przedstawieniach wychodzili nader ukontentowani. Szczególna atencją miłośników protegowanego Melpomeny cieszyła się inscenizacja sztuki Erica Chappella, zatytułowana „Złodziej”.
W sobotni wieczór, 29 listopada, sala Teatru Miejskiego wraz z balkonem i lożami wypełniła się po brzegi. To właśnie komedia kryminalna „Złodziej” w reżyserii Cezarego Żaka, kreującego tytułową rolę, niczym magnes przyciągnęła kilkusetosobową widownię.
To już druga sztuka, po czarnej komedii „Trzeba zabić starszą panią, wyreżyserowana przez znanego aktora, Cezarego Żaka, cieszącą się uznaniem miłośników teatru. A gdy do interesującej inscenizacji dochodzi doborowa obsada, z Żakiem, Renatą Dancewicz, Rafałem Królikowskim czy Leszkiem Lichotą? Czegóż więcej potrzeba!
Komedia kryminalna „Złodziej”, czyli „Theft” („Kradzież”) Erica Chappella – twórcy scenariuszy kasowych angielskich seriali komediowych oraz sztuk teatralnych, laureata nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej – charakteryzuje się inteligentną fabułą i olbrzymią dozą humoru. Przypomina dawne telewizyjne spektakle niezapomnianej „Kobry”, a także trąci radiowym „Teatrzykiem Zielone Oko”.
„Złodziej” – Po uroczystej kolacji John i Barbara wraz z przyjaciółmi Jenny i Trevorem wracają do luksusowego domu na wsi. Okazuje się, że zostali okradzeni. Telefon jest głuchy, Barbara przeholowała z alkoholem, a niebezpieczeństwo wciąż wisi w powietrzu. Tym razem przyjaciół nie połączy cocktail-party, ale wspólne zagrożenie. Kiedy zapada wieczór, na jaw wychodzą fakty, które bohaterowie woleliby ukryć. Co jest w sejfie? Dlaczego Trevor zawsze przegrywa, a Barbara ukrywa swój akt urodzenia? Co kryje się w medalionie? Czy nie skradziono czegoś cenniejszego od klejnotów i pieniędzy? Spektakl bawi, iskrząc błyskotliwymi żartami.
Brawurowe zwroty akcji prowadzą do zaskakującego finału. Z wartkiej fabuły wyłania się również refleksja: czy nasze sekrety nie wpływają na relacje z innymi? Czy pilska publiczność również wyszła z Teatru Miejskiego z kołaczącym się w głowach owym pytaniem, a fabuła sztuki pobudziła do chwili zastanowienia? Wierzę, że TAK!
Marek Mostowski
Fot. Sebastian Daukszewicz
Uwaga!
Już teraz zapraszam do lektury styczniowego numeru Tętna Regionu, a szczególnie frapującej rozmowy z Cezarym Żakiem, który m.in. uchyli rąbka tajemnicy związanej z dalszymi losami mieszkańców Wilkowyjów.




