Pilanki nie zwalniają tempa

Była wygrana w Sędziszowie Małopolskim, jest zwycięstwo nad morzem. Enea KS Piła w czterech setach rozprawił się z Gedanią Politechniką Gdańsk i po dwóch kolejkach dzierży miano drużyny niepokonanej.

 

Pilanki pojechały do Gdańska pozytywnie nastawione. Przed startem sezonu mierzyły się z zespołem Rafała Murczkiewicza i zwyciężyły 3:1. Było to jednak granie towarzyskie, a jak wiadomo liga to zupełnie inne emocje i dużo większa stawka. O co toczy się rywalizacja widać było od początku meczu. Wyrównana gra, punkt za punkt, badanie przeciwnika, w efekcie żadna z ekip nie wypracowała przewagi. Dopiero za połową seta KS wyszedł na prowadzenie 15:17 i od tego momentu Pilanki zagrały koncertowo. Osiem kolejnych punktów i wygrana w premierowej odsłonie 15:25.

 

Drugi set zaczął się od prowadzenia Pilanek 0:3. Dalej mecz się bardzo wyrównał i było tak do stanu po 21. Tym razem jednak końcówka należała do Gedanii, która zwyciężyła 25:22. W trzeciej partii byliśmy świadkami dominacji zespołu Damiana Zemło. Szybko wypracowana przewaga rosła z każdą kolejną akcją. Najpierw 4:9, później 11:19, by ostatecznie wygrać 14:25. Kiedy wydawało się, że Pilanki powinny kontynuować świetną grę w czwartym secie, to miejscowa drużyna pokazała, że ma chęć na walkę do końca. Doskonała gra dwóch doświadczonych siatkarek Aleksandry Deptuch i Joanny Sikorskiej sprawiła, że Gdańszczanki prowadziły 21:18. Wtedy kolejny raz wydarzyło się coś, co ciężko wytłumaczyć. Drużyna z Piły weszła na wyższe obroty i pokazała klasę. Kilka skutecznych ataków, as serwisowy Agnieszki Czerwińskiej i Malwina Stachowiak, która postawiła kropkę nad i. KS wygrał 23:25 i w całym spotkaniu zwyciężył 1:3.

 

Patrząc na przebieg meczu, było sporo wzlotów i upadków. Wysoko wygrany pierwszy set, porażka w drugim. Wysoko wygrany trzeci, walka do ostatniej piłki w kolejnym. Finalnie to Pilanki okazały się mocniejsze w końcówce, dzięki czemu trzy punkty lądują na ich koncie. Idealny początek sezonu stał się faktem. Ktoś powie, że pokonanie dwóch beniaminków było obowiązkiem dla drużyny celującej w walkę o awans. Pamiętajmy jednak, że zarówno Marba, jak i Gedania mają swoje cele i ambicje sportowe. Nikt nikomu nie odda punktów za darmo. Aby zwyciężyć, trzeba sporo się napracować. A jak bardzo? Wiedzą to tylko siatkarki oraz sztab szkoleniowy KS Piła.

 

W trzeciej kolejce KS zagra ponownie na wyjeździe. 10 października zmierzy się z zespołem NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki.

Gedania Politechnika Gdańsk – Enea Klub Siatkarski Piła 1:3 (15:25, 25:22, 14:25, 23:25)
MVP: Oliwia Urban

 

Gedania: Aleksandra Deptuch 14, Joanna Sikorska 12, Tamara Gałucha 7, Zofia Janik 4, Wiktoria Pisarska 4, Maja Kott 2, Eliza Ropela-Puzdrowska (libero) oraz Wiktoria Wojtyniak 9, Klaudia Sudnik 1, Zuzanna Herrmann, Sonia Klecna

 

Enea KS Piła: Kennedy Stanford 17, Malwina Stachowiak 16, Oliwia Urban 14, Anna Dorywalska 12, Agnieszka Czerwińska 10, Sandra Łebek, Michalina Milczyńska (libero), Magdalena Saad (libero) oraz Katarzyna Bagrowska 2, Klara Kempfi 1

 

Enea Klub Siatkarski Piła

Foto: Sebastian Daukszewicz (archiwum)