Prezydent Piły odpowiada…

glowski_net
1. Panie prezydencie, jestem kibicką żużla, szczególnie pilskiego. Do pierwszego meczu w tym sezonie, na pilskim torze pozostało niewiele czasu, niespełna miesiąc. Coraz więcej, łącznie ze mną, kibiców ma obawy czy pierwszy mecz odbędzie się na stadionie przy Bydgoskiej. Jeszcze nic nie dzieje się z torem, nie ma nowych band. A przecież zawodnicy Polonii nie mogą wystąpić w pierwszym spotkaniu bez treningów na własnym torze. Czy może Pan uspokoić pilskich kibiców? Pozdrawiam Roksana z Piły.

– Na to pytanie już wyczerpująco odpowiadałem w poprzednim numerze „Tętna Regionu”, więc teraz powtórzę jeszcze raz: Wszystkie nasze deklaracje są realizowane i wyznaczone terminy nie są zagrożone.

2. Dzień dobry Panie Prezydencie. Na początku muszę zaznaczyć, że jestem osobą bardzo empatyczną i popieram wsparcie dla Ukraińców. Ale coraz częściej słyszę pytania, czy tak gremialna pomoc miasta dla uchodźców, nie wpłynie negatywnie na codzienne życie mieszkańców Piły, czyli czy nie zwiększą się koszty życia pilan? Pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedź. Grzegorz.

– Przede wszystkim koszty życia już rosną i przyczyną główną jest  inflacja i słabnący kurs złotówki, z czym rząd nie potrafi się uporać.

A czy masowe zaangażowanie Polaków i samorządów jeszcze bardziej wpłynie na pogorszenie jakości życia. Uważam, że jeśli państwo (czyli rząd) zrealizuje tylko wszystkie swoje obowiązki względem uchodźców  – nie wspominając o złożonych w tej sprawie obietnicach – to pobyt obywateli Ukrainy, może mieć wręcz pozytywny wpływ na rozwój Piły i życie pilan. Piszę o rządzie, bo w przypadku uchodźców to na nim CIĄŻY OBOWIĄZEK PRZYGOTOWANIA SYSTEMOWEJ POMOCY I JEJ FINANSOWANIE!