Rozmowa z Wacławem Kubskim prezesem Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej

Poniżej prezentujemy  rozmowę  z Wacławem Kubskim prezesem Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej, kpt. pilotem oraz jubilatem, który kończy 85 lat za parę dni.

 

     Niedawno obchodził Pan 80. Urodziny. Było to tak niedawno. Czas płynie. I tak upływ czasu będzie nam towarzyszył przez całą rozmowę.

Jest Pan absolwentem Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie nazywanej Szkołą Orląt.

 

Tak, było to w 1963r. Szkoła Dęblińska zmieniała nazwy i nazywa się obecnie Akademia Sił Powietrznych. Pilotów jest coraz mniej i samolotów też. Jeden samolot F-35 kosztuje 140 mln dolarów to bardzo dużo. Nawet trudno to sobie wyobrazić, że w tym samolocie siedzi jeden polot. O takiego pilota trzeba bardzo dbać…

 

          Po przejściu na emeryturę podjął Pan pracę w kulturze.

Zostałem dyrektorem, kierownikiem, urzędnikiem Urzędu Wojewódzkiego, przewodniczącym Rady Pracowniczej (obecnie Rada Nadzorcza) w Warszawie w Pracownie Sztuk Plastycznych w dyrekcji Naczelnej. PSP była to firma monopolista na rynku usług plastycznych w Polsce. Sama Rada Nadzorcza liczyła 30 osób przedstawicieli oddziałów z całej Polski. Pracy było dużo, odpowiedzialność wielka i kontakt bezpośredni z Ministrem Kultury. I to była praca społeczna. Oprócz tego społecznie pracował Pan  jako prezes kolejnych Związków Plastyków aż do obecnego Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej.

 

          Czy to nie za wiele?

Męczy mnie to czasami. Myślę o tym, że czas iść na emeryturę ale nie mam następcy. Nie ma kandydata na prezesa nawet na próbę. Próbowałem i nic. I tak próbuję. Może jak to przeczytają to ktoś odpowiedzialny i chętny do pracy społecznej znajdzie się? Zobaczymy.

 

     Może opowie Pan o sukcesach.

 

Założyłem wiele stowarzyszeń twórczych:

  – Grupa Plastyczna Plama – Prezes od 1979r.

– Pilskie Stowarzyszenie Plastyków Nieprofesjonalnych – Prezes od 1980r.

– Związek Plastyków – Prezes od 1990r.

– Związek Artystów Plastyków – Prezes od 2009r.

– Związek Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej – Prezes

od 2010 – do chwili obecnej

– Dyrektor Biura wystaw Artystycznych w Pile w latach 80-tych
równocześnie Kierownik Delegatury PP Pracownie Sztuk Plastycznych na woj. Pilskie
i Kierownik Galerii Wystawienniczo-Sprzedażnej PSP w Pile (pierwszej takiej galerii w dziejach Piły istniejącej przez 10 lat)

– przez lata 80. zasiadałem systematycznie w Komisji Rzeczoznawców PSP w Poznaniu.

 

      Został Pan uhonorowany wieloma medalami, odznaczeniami. Proszę wymienić istotne.

 

Wybrane medale:

–  Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski – 2005r.

–  Złoty Krzyż Zasługi – 1984r.

–  Medal 40-lecia Polski Ludowej – 1984r.

–  Medale Ministra Obrony Narodowej:

–   Brązowy Medal ,,Siły Zbrojne w służbie Ojczyzny” – 1972r

–  Srebrny Medal ,,Siły Zbrojne w służbie Ojczyzny” – 1973r.

– Brązowy Medal ,, Za zasługi dla obronności Kraju” – 1974r.

–  Medal Zasłużony Kulturze ,,Gloria Artis” – 2007r. (brązowy)

–  Medal Zasłużony Kulturze ,,Gloria Artis” – 2020r. (srebrny)

–  Odznaka Honorowa ,,Za zasługi dla Województwa Wielkopolskiego” – 2009r.

–  Zasłużony Działacz Kultury – 1981r.

–  Złota Odznaka Honorowa ,,Za zasługi w rozwoju Województwa Pilskiego” – 1982r.

–  Odznaka Honorowa ,,Za zasługi w rozwoju Piły” – 1981r.

 

Otrzymałem wiele nagród np.:

– trzy pierwsze nagrody w konkursach Wojsk Lotniczych ,,Konfrontacje”
w latach 1971, 1972 i 1973r.

–  I nagrodę w konkursie ,,Laur Pilski” w 1982r.

– Nagrodę Wojewody Pilskiego w konkursie wystawy ,,Wielka Wystawa  Wszystko Już Było” 1996r.

–  Nagroda Starosty Pilskiego w dziedzinie twórczości i upowszechniania kultury 2004r.

 

      Wystawy indywidualne to dla artysty duży wysiłek organizacyjny. Wynagradza go liczna
grupa zwolenników sztuki, którzy pragną poznać Pana twórczość. Jakie to były wystawy?

 

Wybrane wielkie wystawy:

– ,,Barwy Dźwięku” – BWA Słupsk

– ,,Bielska Jesień” – BWA Bielsko-Biała

– ,,Festiwal Plastyki Polskiej” – BWA Szczecin

– ,,Art Fax – 95” – SBWA  Warszawa

– ,,Ars 91 – Warszawa,  Poznań – Klub Wojsk Lotniczych

– BWA Sieradz 1991, 92, 93, 94, 95, 96r.

– ,,Art Fax 96”- Witebsk Muzeum Marka Chagala

– Wystawa Jubileuszowa  z okazji  40-lecia pracy twórczej Pilski Dom Kultury

– Wystawy Jubileuszowe z okazji 45-lecia pracy twórczej :

Galeria Na Poddaszu w Pile,  Galeria Akwarium w Pile,  MDK w Chodzieży

 

                      Czy była jakaś szczególna wystawa?

Tak ,,Wielka Wystawa Wszystko Już Było”

Biennale: ,,Dąbrowa Górnicza” i ,,Grodzisk Wielkopolski”

Plenery:     – zorganizowałem  i prowadziłem jako komisarz kilkadziesiąt regionalnych   i ogólnopolskich plenerów plastycznych w: Mrzeżynie, Nadarzycach,  Radawnicy, Rogoźnie, Złotowie, Niechorzu, Kiekrzu, Lubaszu. Tak dużo ich zrobiłem i na wszystkie musiałem zdobywać pieniądze.

Czy za tą pracę przy zdobywaniu pieniędzy ktoś podziękował?

Najczęściej ludzie myślą, że to Wackowi przychodzi samo.

 

    Wiele osób należących do Pana Związku pisze bardzo ciekawie o Wacławie Kubskim  np. Teresa Chomik-Kazarian  krytyk sztuki. Zacytuję tekst, który jest umieszczony w Pańskim katalogu.

 

,,Wacław Kubski – pilot, artysta-malarz, ale przede wszystkim wspaniały człowiek, który troszczy się o innych artystów nie mając w tym interesu, a tylko sobie znaną satysfakcję.

30 lat temu powołał do życia związek artystów, którego podwaliny i ramy musiał zbudować sam, ponieważ w tamtym czasie było to pionierskie myślenie. Określił też jego zakres i powstała sieć oddziałów w całej Polsce, w tym nasz chełmski, który 2 lata temu obchodził 25-lecie. Sądzę, że to fenomen, w czasie, kiedy inne związki (nawet te ze 100-letnią tradycją) padają lub mają duże kłopoty.

Pokonywanie barier wszelkiego rodzaju to Wacka specjalność. Drąży temat z uporem, aż załatwi, co sobie wymyślił. Tak jest z tą opieką nad artystami, kolegami związkowymi, działającymi w terenie. Składa wnioski do ministerstw o honorowe odznaczenia, np. zasłużony dla kultury polskiej, o krzyże zasługi… Każdy z nas, oprócz pracy twórczej, jest organizatorem warsztatów, wystaw, plenerów i wielu innych działań. Widzi to tylko Wacek i zawsze potrafi docenić.

Wacek, wizjoner, marzyciel, nietuzinkowy artysta, organizator i uczestnik wielu plenerów, warsztatów twórczych oraz wystaw, takich jak ta w Pile w roku 1996 ”Wszystko już było”, w której ja osobiście i inni artyści z naszego oddziału braliśmy udział.

Na plenery, organizowane od 1993 r. w Uhrze, Wacek podjeżdżał eleganckim samochodem, z którego wysiadał gotowy do podziwiania, w nienagannym długim płaszczu, czarnym kapeluszu, z białym szalem lub czerwoną apaszką. I się zaczynało. Skupiał wszystkich artystów wokół siebie, będąc duszą towarzystwa o wyjątkowej inteligencji i specyficznym przywódczym talencie.

I tak do dnia wystawy, na którą nasz kolega przynosił obrazy (namalowane nie wiadomo kiedy i gdzie) i szokował. Na obrazie podpisanym „czerwony czy zielony dzbanek”, wcale nie było czerwonego ani zielonego, a na tym podpisanym „rozbity” też dzbanek nie był rozbity. Uczestnicy próbowali zaglądać do obrazów od tyłu, szukając tej „rozbitości”.

Sztuka, jak i życie Wacka bawi. Jego malarstwo jest po części prowokacją, zadawaniem pytań, rozmową z odbiorcą. To właśnie odbiorcy zostawia wiele przestrzeni na zrozumienie tego, co chce przekazać. Patrząc na Jego obrazy budujemy dokończenie, jakby tylko dotkniętych, zapowiedzianych myśli i własny obraz.

Swoim malarstwem rzuca wyzwania, bawi nas i siebie. Są to obrazy malowane chwilą, nastrojem, który „złapany” już jest przekazem (dla nas odbiorców) tej niekonwencjonalnej wypowiedzi. Ta niedokończoność obrazów znana jest w sztuce i otwierała nawet nowe kierunki, ale u Wacka najbardziej chodzi o rozmowę z nami.

Każda Jego wystawa jest tą szczególną rozmową, zagadką i po części prowokacją. Przygotujmy się na takie właśnie spotkanie z autorem i jego sztuką”.

 

        A tak pisze  o Kubskim Nela Nelip z Katowic niezwykle od serca i bardzo szczerze

 – rzeczoznawca w dziedzinie malarstwa:

 

,,Plener malarski Nadarzyce 1990r. …i wtedy poznałam Jego osobiście – szczupły, przystojny, pachniał mieszaniną bardzo dobrej wody kolońskiej i tytoniu. Fizyczne zaprzeczenie wizerunku Prezesa. Ujmujący, łamiący wszelkie bariery sztuczności. Przygarnia ludzi takimi jacy są. Przyjaźnie nastawiony do świata. Niezwykle tolerancyjny, rozumiejący wszelkie słabostki ludzkie. Gawędziarz, Gawędziarz, Gawędziarz. Przy tamtych ważnych zaletach – ta cecha gawędziarza staje się czasami trochę uciążliwą przywarą ale trzeba to dzielnie przetrzymać żeby otworzyć się na cały wachlarz niezwykłego uroku jaki nieustannie rozsiewa wokół siebie nasz PREZES WACŁAW KUBSKI.

Masz chandrę? Wpadłeś w depresję? -spotkaj się z Wackiem!!! Poświęci Ci dużo czasu i … odpłyniesz daleko od swoich problemów, nawet nie będziesz wiedział kiedy wrócisz do swojej uzdrowionej psychiki – zupełnie odnowiony. Uwielbiamy to. Kochamy Wacka”.

 

 

Wywiad przeprowadził krytyk sztuki

Kazimierz Ciborski