Szpitalne „smaczki”, czyli dokąd zmierzasz szpitalu??? | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Szpitalne „smaczki”, czyli dokąd zmierzasz szpitalu???

Nic dobrego przez ostatni miesiąc nie „zadziało się” w szpitalu specjalistycznym w Pile! Wręcz odwrotnie, cały czas sukcesywnie, z uporem godnym lepszej sprawy „super dyrektor”, zapewne nie tylko z błogosławieństwem, ale także pod dyktando, „hiper starosty” kroczą po wytyczonej przez siebie ścieżynce do upragnionego celu! Czy owym celem jest unicestwienie tej cieszącej się przez lata dobrą sławą lecznicy? Czy może pod płaszczykiem „dobrej zmiany” kryje się trzecie dno? Tym którymś, ale chyba najważniejszym dnem zajmę się nieco później, gdy zacznie ono wyłaniać się z oparów absurdu, lecz dla niektórych będzie stanowić koniunkturalne Eldorado. Dzisiaj kilka „smaczków” ze szpitalnego tygla.

A w pilskim szpitalu cały czas pada deszcz. Tak, a nawet jeszcze z większym przytupem – parafrazując frazę z piosenki Grzegorza Turnaua „Bracka” – można by otworzyć tygiel szpitalnych „smaczków”. Dzisiejszy artykuł oprę na kanwie listów i rozmów bezpośrednich, oraz tych przeprowadzonych przez wynalazek Bella z pracownikami pilskiej lecznicy. A muszę podkreślić, że jest ich zatrzęsienie. Gdy słucham i czytam relacji sfrustrowanych i zgorzkniałych pracowników o tym, co dzieje się w murach tej placówki zdrowotnej, włos jeży mi się na głowie. Zastanawiam się wtedy, gdzie jesteście mandatariusze lokalnej i regionalnej społeczności, która wybrała Was, abyście bronili interesów i dbali o godziwą egzystencję Waszych Wyborców? Czy nikt nie może poradzić sobie z hucpą, którą bezkarnie wyczyniają senior i jego wasal, z pomocą umyślnych? No, GDZIE JESTEŚCIE!!!!

List niczym Puszka Pandory!

Po publikacji w lipcowym numerze Tętna Regionu artykułu „Szpitalny tygiel, czyli prywatny folwark starosty i jego wasala” rozdzwoniły się telefony rozgoryczonych pracowników szpitala. Otrzymaliśmy także alarmistyczny list od niemedycznego personelu szpitala, co prawda niepodpisany, ale WIELE mówiący… i otwierający jeszcze szerzej PUSZKĘ PANDORY!

Oto jego prawie cała treść:

Na wstępie chcemy podziękować za artykuł w lipcowym numerze. Mamy niedosyt. Mieszkańcy powiatu muszą wiedzieć, że w Szpitalu dzieje się coraz gorzej.

Prosimy o kolejny artykuł, ponieważ Starosta z Dyrekcją Szpitala nie przestaną.

Wokół siebie (gromadzą) ludzi, którzy są jak pieski pokojowe, siedzą cicho jak się je głaszcze i nigdy nie szczekają. Ludźmi, którzy nie odważą się myśleć i powiedzieć swojego zdania. Tylko przytakują na każdą decyzję, która jest na granicy prawa i nieludzko traktuje pracowników.

W czasie, kiedy w szpitalu zamknięto oddziały z powodu kwarantanny, kiedy lokalna społeczność zgrała się i wspierała w przeróżny sposób pielęgniarki i lekarzy, którzy nieśli pomoc bez względu na swoje zdrowie, dyrekcja szpitala nie chce teraz wypłacić im nadgodzin. Szukają luk w prawie. W tym czasie, kiedy personel się narażał, Dyrekcja pozamykała się w swoich bezpiecznych gabinetach. Nie potrafią od miesiąca maja do teraz rozliczyć lekarzy i pielęgniarki za nadgodziny. Nie doceniają nikogo. Szpital bez tego personelu stanąłby, przestałby funkcjonować na długi czas. Doświadczona wieloletnia pielęgniarka poświęcała swój czas, by teraz tłumaczyć się z każdej minuty, tylko dlatego by nie zapłacić jej nadgodzin. SKANDAL. Pielęgniarki z oddziału Neonatologii, czuwające przy „naszych” dzieciach, wykazujące nadgodziny na tysiące złotych, nie dostaną ich. Szukanie haka na doktora Bartosza Woźniaka (ordynatora oddziału neurochirurgicznego – przyp. red), którego pacjenci bardzo lubią i który zarabia dla szpitala grube pieniądze, tylko dlatego że mówi prawdę prosto w oczy i nie pozwala na mobbing oddziałowej swojego oddziału.

Rozsypany dział kadr, gdzie dwie najbardziej doświadczone pracownice poszły na zwolnienie od psychiatry. Który jest w chaosie organizacyjnym. W którym pełniącą obowiązki kierownika jest osoba niepotrafiąca podejmować żadnych decyzji, ale za to „tańczy” jak jej zagra Dyrekcja. Bez mrugnięcia okiem wykonuje wszystkie polecenia Dyrekcji, nawet kosztem współpracowników, swoich koleżanek i kolegów. Jedna osoba z tego działu z powodu stanu psychicznego wylądowała na SORze, druga 3 lata przed emeryturą chce się przenieść.

Główna księgowa, mająca problemy z osobowością. Zapewne nigdy nie przeszła żadnego szkolenia z zarządzania ludźmi, bo mówiąc do podwładnej, że „nie będzie za nią d..y wycierać”, wystawia sobie świadectwo. Najważniejsze, że donosi pani Dyrektor, zapewniając sobie wygodny stołek.(…).

Dyrektor gnębiący ludzi, który uważa, że nikt na niczym się nie zna oprócz niego i swojej damy ds. finansowych. Który oddelegował sekretarkę do działu kadr, tylko dlatego by dać jej nauczkę i pokazać, że może z nią zrobić co tylko zechce. Jest to osoba, która codziennie dezorganizuje pracę każdemu, wyszukując tematy i problemy błahe i czasochłonne. Polityka dyrektora to wszystko co niemedyczne przekazać w outsourcing, zgnębić każdego myślącego inaczej, dezorganizować pracę wszystkich komórek. Nie płacić za nadgodziny kierowcom wożącym do Poznania próbki na COVID. Magazynier, który już od 2 lat nie był na urlopie, nie ma go kto zastąpić. Pani z Kancelarii, która robi na 3 stanowiskach – sekretarki 3 dyrektorów i obsługuje kancelarię, i sekretariat dyrektora naczelnego. Która zostaje po godzinach (bezpłatnie) za to samo wynagrodzenie.

Nakazanie personelowi medycznemu dezynfekcje sprzętu jednorazowego, co grozi prokuratorem, ale będą oszczędności dla szpitala.

Nie tylko lekarze proszą o pomoc. My też, personel niemedyczny, który też wykonuje czynności, bez których szpital nie może funkcjonować. Nie zostawiajcie nas samych sobie, bo przegramy tą nierówną walkę.

Dajemy PAROL, że my (czyt. Tętno Regionu) samych Was nie zostawimy! Mamy też nadzieję, że nasze działania wreszcie skutecznie uzupełnią politycy – mandatariusze personelu szpitala i pacjentów! Howgh!

Pytania, pytania, pytania…

1. Czy to prawda, że dr Karol Nowicki – ordynator oddziału chirurgicznego i Mariusz Herwich – ordynator oddziału okulistycznego, mając dosyć tego, co rozgrywa się w szpitalnych murach i chcą odejść z pilskiej lecznicy?

2. Czy Mariusz Strojny – były ordynator oddziału urologicznego, także odszedł ze szpitala, bo nie mógł znieść irracjonalnych rządów tą placówką? I czy prawdą jest, że pomimo wygrania konkursu na ordynatora tego oddziału przez dr Sławomira Brzóskę, ów dobry specjalista jednak nie obejmie tej funkcji, bo nie jest BMW, a oficjalnie podobno dlatego tak się stanie, ponieważ prowadzi prywatną praktykę lekarską… chociaż w opisie warunków, kto może przystąpić do konkursu na ordynatora, takiego wymogu nie było!

3. Czy to prawda, że szef oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, dr Tomasz Szczęsny, prowadzi tak radosną twórczość (czyt. wspaniale zarządza oddziałem), że anestezjolodzy i inni lekarze odmawiali współpracy z tym panem?

4. Czy to prawda, a może aksjomat, że atmosfera i mądrość zarządcza dyrekcji i ich przybocznych powoduje, że lekarze – wspaniali fachowcy odchodzą z pilskiej lecznicy, a inni szykują się do opuszczenia tego tonącego pilskiego Titanica?

5. Czy prawdą jest, że pacjenci podczas rejestracji coraz częściej zadają pytanie, czy trafią w ręce lekarza z tej placówki, czy obsłuży ich lekarz z zewnątrz, np. z Poznania?

6. Czy faktem jest, że po oddaniu – niecieszącej się dobrą sławą firmie NIRO – w outsourcing ekipy (142-osobowej), dbającej o czystość, estetykę i higienę w szpitalu, 10-15 procent z niej odeszło, natomiast kolejne osoby przymierzają się do tego samego?

7. Czy nie jest fałszem, że do dnia dzisiejszego – mimo gorliwych, publicznych zapewnień przez szefów szpitala i NIRO – świadczenia finansowe, łącznie z urlopowymi wypłacono li tylko nielicznym wybrańcom?

Puenta

Można by mnożyć i mnożyć pytania, na które personel szpitala zna przecież odpowiedzi. Ale należy je stawiać publicznie, aby mieszkańcy Piły i całej północnej Wielkopolski dowiedzieli się co „dobrego” dzieje się w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. A jak jest źle zarządzany, a personel traktowany jak odhumanizowane kukiełki, które można poniżać i nimi pomiatać, to z pewnością nie będzie dobrze służył także PACJENTOWI! A może wreszcie obudzą się politycy?!

Marek Mostowski

szpitalne_smaczki1_01

szpitalne_smaczki1_03 szpitalne_smaczki1_02