Koalicja Obywatelska wspiera Pawła Jarczaka
Kilka dni temu na światło dzienne wyszła informacja, że Paweł Jarczak samorządowiec z Platformy Obywatelskiej został oskarżony o przekroczenie uprawnień w związku z ustawianiem konkursu na głównego księgowego LO na Pola pod konkretną kandydatkę. Murem za byłym dyrektorem LO stoją radni miejscy i powiatowi Koalicji Obywatelskiej. Paweł Jarczak zapewnia współpracę z prokuraturą, aby wyjaśnić tą sprawę, ponieważ nie ma sobie nic do zarzucenia i do ukrycia. Według niego działania przy konkursach były zgodne z prawem.
Całą sytuację skomentował 30 kwietnia 2019 r. na krótkim briefingu prasowym Rafał Zdzierela, Przewodniczący Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Powiatu w Pile.
– Paweł Jarczak to radny, którego działalność została pozytywnie zweryfikowana przez mieszkańców podczas ostatnich wyborów samorządowych. Teraz istnieje próba linczu na tej osobie, która na to nie zasłużyła. Wiemy jakie są wątpliwości, jakie zarzuty stawia prokuratura. Wiemy, że Paweł Jarczak stawia się do dyspozycji organów, które prowadzą właściwe postępowanie, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości związane z procesem, w którym brał udział, za który współodpowiada w komisji rekrutacyjnej przy zatrudnianiu na stanowisko głównego księgowego kilka lat temu – mówi Rafał Zdzierela, Przewodniczący Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Powiatu w Pile. – Jak Państwo sięgną do zapisów TVP INFO mogą Państwo odnieść wrażenie, że Paweł Jarczak zatrudnił osobę bliską dla jakiś celów osobistych, korzyści majątkowych. Jest to absolutna nieprawda. My to wiemy, Paweł Jarczak to wie i każda osoba, która ma wiedzę w tym temacie wie, że jest to robota polityczna. Nie możemy na to, jako Radni Koalicji Obywatelskiej się godzić. Oczywiście błędy mogą się pojawiać, ale nie wolno strzelać z armaty, kiedy zarzuty są nie tego kalibru. Prosimy wspierać wiceprzewodniczącego Pawła Jarczaka w tym trudnym dla niego okresie – puentuje Zdzierela.
Całą sprawą, gdzie Pawła Jarczaka traktuje się jako przestępcę oburzony jest prezydent Piły Piotr Głowski, który ma nadzieję, że na etapie prokuratury postępowanie zostanie zakończone, a jak się nie uda, to sąd wyda jedyny racjonalny wyrok. Według Piotra Głowskiego to może być koniec aktywności wielu ludzi, którzy dojdą do wniosku, że nie warto angażować się z życie publiczne, społeczne, w działalność samorządową, bo oni i ich rodziny mogą być wykończeni.
(SE)




