Niewybieralny, ale czy Nietykalny?!

Czy istnieją jednostki, które uwielbiają wszędzie brylować i z uporem maniaka „pchać się na afisz”? Pewnie, że są! Ci brylanci i afiszowcy w jednym czynią wszystko, aby zostać wybranym do jak największej ilości gremiów. Po co im to? Przecież trzymanie kilku srok za ogon jest mało efektywne, ba, niewykonalne. I nie przemawia do nich nawet fakt, iż są NIEWYBIERALNI! Sprawdzili ową niewybieralność nieraz na własnej skórze, ale nadal rozpychaj się łokciami.

Do tej cudacznej grupy należy m.in. starosta pilski, Eligiusz Komarowski, który lubi łapanie wielu srok za ogon (czyt. pełnić wiele funkcji). A jak wiadomo, kto chce robić wiele, robi niewiele i niedokładnie.

Przykładem chciejstwa pana starosty jest m.in. stanięcie w szranki wyborcze do Rady Osiedla Górne w Pile! Owa Rada liczy aż piętnastu członków, a mimo tego pan Eligiusz nie znalazł się wśród nich. Dopiero rezygnacja jednego z wybranych członków, który musiał opuścić radę ze względów zdrowotnych dała miejsce w radzie panu staroście. Naprawdę wielki sukces.

Włodarz powiatu pilskiego nie poprzestał na tym. Podczas tegorocznego Walnego Zgromadzenia Pilskiej Spółdzielni Mieszkaniowej L-W, postanowił „startować” na członka Rady Nadzorczej. Mimo najszczerszych chęci znowu dostał pstryczka w nos od członków spółdzielni i nie zmieścił się w 11-osobowej Komisji. Ba, podczas ostatniego dnia zgromadzenia otrzymał, bagatela, aż 6 głosów.

Panie starosto, i po co pchasz się na afisz, gdy nie potrafisz! A swoją drogą, gdyby starosta był wybierany w wyborach bezpośrednich, to czy byłby pan starostą?!

Jest to pytanie czysto retoryczne!

Marek Mostowski

pod_lupa_czerwiec_2023

pod_lupa_czerwiec_2023_02pod_lupa_czerwiec_2023_03