
REAKCJA. Grudzień 2024 r.
Choć jest już przedzimie, jednak od czasu do czasu zza chmur wyłania się słońce. I właśnie w promieniach dziennej gwiazdy dokładniej widać mankamenty, a w szczególności „budowle”, które swoim majestatem nie dodają uroku Grodowi Staszica. Jest nim z pewnością ruina po byłym Sanepidzie oraz „stara przepompownia”, a ściślej zrujnowany budynek, w którym owa się mieściła. I właśnie o nim w swojej epistole napisał nasz Czytelnik.
Jestem pilaninem od urodzenia, czyli już od kilkudziesięciu lat. Jestem również zakochany w moim mieście. Szczególnie cieszą mnie przemiany zachodzące w nim od co najmniej kilkunastu lat. Widać, że poprzedniemu i obecnemu włodarzowi miasta leży na sercu, aby gród, którym „włada” zmieniał się – oczywiście pozytywnie – pod każdym względem. A to skutkuje, że mieszkańcom żyje się przyjemniej w takim fantastycznym mieście. Jest jednak, pewnie jak i w innych miejscowościach, kilka kamyczków w tym wypielęgnowanym ogródku. Jednego, po długiej batalii się pozbyliśmy z pilskiego krajobrazu. Mam na myśli ruinę po byłym DH STOKŁOSA. Ale pozostał obskurny budynek po „starej przepompowni” na ulicy 11 Listopada, który nie dodaje uroku pięknej Pile. Wiem, że trudno zmusić właściciela do szybkiego remontu lub może zburzenia tej niegdyś architektonicznej perełki, ale może jednak da się coś z tym fantem zrobić?! A warto!
Pozdrawiam
Pilanin z krwi i kości
Rzeczywiście takich kontrastów warto by się pozbyć. Wiem, że to nie takie proste. Ale jak nie spróbujemy, to te „bombonierki” pozostaną na lata w pilskim anturażu.
Jeżeli gnębią Cię podobne lub poważniejsze problemy, masz jakiekolwiek niejasności czy kłopoty, albo pragniesz coś pochwalić – napisz do nas! Nie miej żadnych oporów, możesz pisać o wszystkim. My spróbujemy Ci pomóc – reagując piorunująco!
Pisz na adres redakcji: „Tętno Regionu”, ul. 11 Listopada 40 pokój 101, 64-920 Piła z dopiskiem: „REAKCJA”.
Marek Mostowski


