REAKCJA, październik 2024 r.

Już wielokrotnie w imieniu naszych Czytelników poruszaliśmy temat ulicy Żeleńskiego w Pile. Minęły lata, a na tej zapomnianej ulicy NIC się nie dzieje. Nie chodzi o to, że asfalt na niej jest połatany (łata przy łacie), ale przede wszystkim o brak chodnika na połowie owej ulicy(sic!). Mieszkańcy nie mogą doczekać się chodników, które znacznie poprawią bezpieczeństwo ich pociech idących przede wszystkim zimą i podczas jesiennej szarugi np. do szkoły. Jedna z Czytelniczek (wylosowana przeze mnie, bowiem ten ważki temat jest poruszany przez wielu mieszkańców tamtego rejonu Piły) napisała do nas poniższą epistołę. Oto ona:

 

Szanowna Redakcjo.

Mieszkam przy ulicy Żeleńskiego i najlepiej wiem jak doskwiera, szczególnie dzieciom i matkom pchającym wózki ze swymi pociechami, brak chodnika przy tej coraz bardziej ruchliwej ulicy. W zimie, tej z prawdziwego zdarzenia, jest to wielka udręka i duże prawdopodobieństwo znalezienia się pod kołami samochodu. Wtedy najbardziej trzęsiemy się o nasze dzieciaki, które idą bądź wracają ze szkoły. Mijają lata, a miasto nic w tym ważnym temacie nie robi. Czy czeka na jakiś wypadek (nie daj boże!) i dopiero wtedy znajdą się środki na zbudowanie chodnika?!
Szanowni włodarze Grodu Staszica, czy trzeba czekać na jakąś tragedię, która zmotywuje do zbudowania chodnika??? Naprawdę nie chciałabym być w Państwa skórze!

Stara poirytowana Pilanka

 

Ponieważ ten superważny temat istnieje już od wieeelu lat, pozostawię go bez komentarza, bo co tu mówić! Jaki jest koń, każdy widzi!

 

Jeżeli gnębią Cię podobne lub poważniejsze problemy, masz jakiekolwiek niejasności czy kłopoty, albo pragniesz coś pochwalić – napisz do nas! Nie miej żadnych oporów, możesz pisać o wszystkim. My spróbujemy Ci pomóc – reagując piorunująco!

Pisz na adres redakcji: „Tętno Regionu”, ul. 11 Listopada 40 pokój 101, 64-920 Piła z dopiskiem: „REAKCJA”.

 

Marek Mostowski