
Siatkarki Enea KS Piła rozpoczęły przygotowania
Pierwsze spotkania, pierwsze zakwasy i seria testów – pilski zespół rozpoczął przygotowania do rozgrywek jako pierwszy w Tauron 1. Lidze Kobiet.
Większość zespołów Tauron 1. Ligi Kobiet rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Siatkarki Enea KS Piła jako pierwsze – pierwszy trening odbyły już w niedzielę, a pierwsze zakwasy poczuły dzień później. – Szczególnie po przerwie ciężko na nowo wejść w rytm, ale trzeba pracować, żeby później było łatwiej – podsumowała Anna Dorywalska, nowa środkowa zespołu, która do Piły przeszła z ekstraklasowego Chemika Police.
Plan treningowy jest intensywny. Cały zespół spotyka się dwa razy dziennie, a jedyny wolny dzień tygodnia, to niedziela. Z powodu dużego remontu hali przy Żeromskiego, który znacząco poprawi warunki zarówno dla zawodniczek, jak i dla kibiców, treningi tymczasowo odbywają się w hali Szkoły Podstawowej nr 6. Pierwszy tydzień okresu przygotowawczego to jednak nie tylko treningi, ale także badania. Te w tym roku są mocno rozbudowane – w poniedziałek siatkarki przeszły testy w poznańskim Rehasporcie, a w kolejnych dniach – serię badań w pilskim Ars Medicalu.
Pierwszy mecz w Pile zaplanowany jest na 26 września. Prawie dwa intensywne miesiące zostały podzielone na etapy. – Po diagnostyce czeka nas trzy i pół tygodnia pracy nad systemami, nad techniką – tłumaczy trener Damian Zemło. – Na przełomie sierpnia i września zagramy dwa razy z Chemikiem Police. Potem czekają nas jeszcze dwa turnieje.
Zespół szybko złapał wspólny język – część zawodniczek zna się z wcześniejszych zespołów, inne to dobre znajome spod siatki. W Pile dobrze zaaklimatyzowały się także dwie zagraniczne siatkarki – Amerykanka Kennedy Stanford i Bułgarka Dariya Ivanova. Treningi odbywają są dwujęzycznie – rolę tłumacza najczęściej pełni asystent trenera Filip Stróżyński, ale – jak podkreśla Kennedy – większość rozumieją już w momencie tłumaczenia zadania przez trenera.
Obecny zespół, to także zawodniczki, które wracają do Piły, choć każdy z tych powrotów jest inny. Złotowianka Maria Zamczyk trenowała z zespołem w okresie przygotowawczym do poprzedniego sezonu. W tamtym okresie była „zastępstwem” za kontuzjowane środkowe, ale po miesiącu treningów – zgodnie z umową – wróciła do macierzystej Sparty Złotów. Tym razem wróciła do Piły na dobre, choć barwy złotowskiego klubu będzie reprezentowała (wspólnie z libero Michaliną Milczyńską) w rozgrywkach juniorskich.
Do zespołu po trzech latach przerwy wróciła Malwina Stachowiak, która wtedy w niebiesko-żółto-białych barwach cieszyła się z awansu na zaplecze ekstraklasy. – Fajnie jest wrócić – opowiada. – Szczerze mówiąc, stęskniłam się za Piłą, za ludźmi. Kiedy odchodziłam z Piły, postanowiłam, że jeszcze tu wrócę. A że była okazja, a Piła jest jednym z lepszych klubów w lidze, taka była moja decyzja.
Z kolei Jagoda Michałek wraca do Piły po siedmiu latach. Do tej pory grała tylko przeciwko KS Piła (przez dwa ostatnie sezony w KSG Warszawa), ale w Pile się urodziła i mieszkała aż do wyjazdu (w 2019) do Siedlec. Jak podkreśla, rodzina była „kropką nad i” przy podejmowaniu decyzji o powrocie, ale nie to skłoniło ją do wybrania oferty z Piły. – Przede wszystkim to, jak się tu pracuje, jaki jest sztab, jaki jest skład. Ale faktycznie było trochę tęskno. Wydaje mi się, że ten sezon jest odpowiedni na powrót. Mamy ambitne cele i chciałabym w tym uczestniczyć, a super, że mogę to zrobić w rodzinnym mieście.
Pierwszym ligowym sprawdzianem będzie wspomniany mecz domowy 26 września. Po drugiej stronie siatki staną siatkarki KS Marba z Sędziszowa Małopolskiego – wśród nich doskonale znana w Pile Ewa Machowska.
Enea KS Piła











