Siatkówka. Seria Pilanek trwa

Po środowej wygranej z BAS-em Kombinatem Budowlanym Białystok, w piątkowy wieczór Enea KS Piła pokonał SMS PZPS Szczyrk I. Pilanki tym samym zachowały fotel lidera Tauron 1. Ligi Kobiet.

 

To był na pewno ciężki tydzień dla zawodniczek KS Piła. Dwa mecze w zaledwie trzy dni wymagają dużo wysiłku. Najważniejsze jest jednak to, że siatkarki z Grodu Staszica dwukrotnie kończyły mecze zwycięstwem. Choć trzeba przyznać, że młodzież ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego postawiła się bardziej doświadczonemu zespołowi z Piły.

 

– Na początku ciężko nam szło. Główną przewagą było to u dziewczyn ze Szczyrku, że stały na zagrywce. My miałyśmy z tym elementem kłopoty, ale później to wróciło na dobre tory – powiedziała Anna Dorywalska, środkowa Enea KS Piła.

 

Początek meczu zaskoczył chyba wszystkich zebranych w hali przy ulicy Żeromskiego. SMS tak mocno wszedł w to spotkanie, że kibice przecierali oczy ze zdumienia. Zawodniczki Joanny Staniuchy Szczurek prowadziły 8:1! I ta szybko wypracowana przewaga okazała się nie do odrobienia przez Pilanki. Mimo, że ambitnie goniły i próbowały niwelować straty, to zespół z południa Polski nie dał się dogonić. SMS zwyciężył premierową odsłonę 25:17. Dwa kolejne sety były mocno wyrównane. Oglądaliśmy sporo gry falami, jednak w decydujących momentach górę brało doświadczenie, na co uwagę po meczu zwróciła Katarzyna Bagrowska.

 

– Typowe granie młodzieży, czyli jak idzie, są na fali, to jadą po prostu bo są pewne i puszczają rękę. A jak tylko je przypilnujemy blokiem, jest dużo obron u nas, kończymy kontry, to one zaczynają się mylić. Mają trudności z wyjściem z opresji. To wynika z doświadczenia – powiedziała atakująca KS Piła.

 

To doświadczenie w zespole trenera Damiana Zemło pozwoliło zwyciężyć Pilankom partię drugą wynikiem 25:22. Trzeci set miał najbardziej dramatyczny przebieg. Równa gra trwała do samego końca. Kiedy wydawało się, że SMS może przechylić szalę na swoją stronę, ponieważ prowadził 21:23, wówczas pojawił się błąd zagrywki. Po chwili świetnie zaatakowała, obchodząca dzisiaj 25. urodziny, Kennedy Stanford, punkt dołożyła Kasia Bagrowska, a w ostatniej akcji seta autowy atak zaliczyła Kaludia Bladocha. KS wygrał 26:24 i od tej chwili zyskał ogromną przewagę mentalną nad rywalem. Czwarta partia była popisem Pilanek. Od pierwszej piłki zdominowały swoje młodsze koleżanki. Nawet pojedyncze błędy nie były w stanie sprawić, że Szczyrk mógłby zbliżyć się do zespołu z Piły. Atak za atakiem, doskonała zagrywka i przede wszystkim radość z gry, którą było widać w każdej akcji sprawiły, że KS miał pierwszą piłkę meczową przy stanie 24:16. I mimo, że błąd na zagrywce popełniła Ania Dorywalska, to już w kolejnej akcji pilska ekipa mogła cieszyć z wygranej. A tę zapewnił skuteczny atak Marii Zamczyk.

 

Wygrana za trzy punkty cieszy wszystkich, jednak na odpoczynek nie będzie zbyt dużo czasu. Już w środę Enea KS Piła zmierzy się w Pucharze Polski z SPS Hydropex Spartą Złotów.

 

Enea Klub Siatkarski Piła – SMS PZPS Szczyrk I 3:1 (17:25, 25:22, 26:24, 25:17)

MVP: Kennedy Stanford

KS Piła: Katarzyna Bagrowska 14, Oliwia Urban 14, Julia Papszun 11, Anna Dorywalska 9, Agnieszka Czerwińska 2, Sandra Łebek, Magdalena Saad (libero) oraz Kennedy Stanford 11, Maria Zamczyk 3, Malwina Stachowiak, Klara Kempfi

 

SMS: Dominika Mrożek 17, Aleksandra Wika 11, Michalina Sikora 10, Eva Michelson 9, Klaudia Bladocha 8, Helena Karsznia, Nicole Gucwa (libero) oraz Alicja Koprowska 3, Maja Wysocka 3, Zofia Pinderska 2, Gabriela Jakubowska, Marlena Kwolek, Oliwia Jamrożek (libero)

 

Marcin Grabski Enea Klub Siatkarski Piła
Foto: Paulina Michałek-Komorowska