Walentynki i 75. Rocznica wyzwolenia Piły | Tętno Regionu. Wiadomości pilskie, z rejonu pilskiego

Walentynki i 75. Rocznica wyzwolenia Piły

Za pasem 14 dzień lutego. Z czym kojarzy się Wam ta data? Be wątpienia wielu odpowie, że z Walentynkami, zaś – mam taką nadzieję – gros pilan, iż z 75. Rocznicą wyzwolenia Piły, czyli jubileuszem powrotu Piły do Macierzy. I teraz zadajmy sobie pytanie, co jest ważniejsze – Walentynki, czy przynajmniej dla mieszkańców Grodu Staszica, to drugie?

Jak ważne było historyczne wyzwolenie Piły spod okupacji hitlerowskiego najeźdźcy, nie trzeba nikogo – przynajmniej tego, mającego choć krztynę rozumu – przekonywać. Przecież gdyby nie odbicie z rąk faszystów grodu nad Gwdą, jakże inaczej mogłaby potoczyć się historia, nie tylko Polski, ale całego świata. Zatem data 14 lutego 1945 roku powinna być otaczana z pietyzmem przez wszystkich, mogących do tej pory żyć w pokoju.

A co z Walentynkami, które podobnie jak krytykowany przez wielu Halloween, „trafiły” do Polski w latach 90. ubiegłego stulecia? Przecież ten dzień w kraju nad Wisłą zyskał olbrzymią popularność i pewnie dla wielu, szczególnie tych pilan młodszego pokolenia, jest ważniejszy niż dzień, w którym ¾ wieku temu Piła odzyskała niepodległość.

Zdaję sobie sprawę, że „Valentine’s Day” stanowi okazję do wysyłania liścików miłosnych, dawania prezencików i bezpośredniego wyznawania sobie miłości. Ów dzień jest również okazją do niemałego zarobku dla producentów przeróżnych walentynkowych gadżetów, biżuterii, etc. oraz hodowców kwiatów. A więc każdy cieszy się z rodzących się w tym dniu możliwości! Hola, hola, przecież nie każdy! Na pewno tego dnia nie pochwalają „prawdziwi patrioci” z powodu faktu, że nie jest to rdzennie polskie „święto”, lecz anglosaskie. Niezbyt (tu eufemizm) zadowoleni z tego dnia są wieczni malkontenci, a także z pewnością kler. Czy zatem należy ów dzień krytykować w czambuł? Zapewne nie. Ale trzeba pamiętać, że przecież od wieków wiadome jest, że nigdy się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził!

Osobiście mam do tego „święta” stosunek jak najbardziej ambiwalentny. Nie muszę szukać okazji do wyznawania miłości czy przyjaźni i czynić to właśnie w tym jedynym dniu. A co do czczenia rocznicy Wyzwolenia Piły i jej powrotu do Macierzy… całym sercem jestem ZA!

Marek Mostowski

pod_lupa1_01

pod_lupa1_03 pod_lupa1_02